taka_ja9999
26.01.10, 21:14
Przeszłam w swoim życiu przez tyle różnych faz: anoreksja, wielkie tycie,
chudnięcie i przybieranie na wadze na zmianę... Teraz wpadłam w fazę
kompulsywnego objadania się i skutki widać gołym okiem. Nienawidzę swojego
odbicia w lustrze, nienawidzę siebie. Dla mnie obsesyjne myślenie o
wyglądzie, wadze czy jedzeniu było zawsze formą ucieczki, zagłuszania mojej
samotności. Tak... nie mam przyjaciół, znajomych, całe dnie spędzam sama w
milczeniu. Jestem całkiem sama: tylko ja i moje problemy...
Jeśli przypadkiem znajdzie się tu ktoś z Łodzi, kto rozumie, kto chciałby
nawiązać kontakt... ZAPRASZAM