wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!!

IP: *.visp.energis.pl 09.02.04, 19:59
naprawdę to robie.przegryzam,wypluwam,wyrzucam.wydaje na to mnostwo
pieniedzy.co mam robic?co to za choroba? kiedys wymiotowałam ale teraz
pilnuje mnie mama i mam małe mieszkanie.dlatego jak tylko nikogo nie ma robie
kanapki,makarony itp a potem wypluwam...
co wy o tym myslicie?bo jak na moj gust to jest jakas psychoza!a nie umiem
sie powstrzymac!
skomentujcie...
    • Gość: Missy Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 21:46
      Może po prostu boisz się przytyć, a chcesz poczuć smak jedzenia? Nie jest z
      Tobą dobrze, może pomyślisz o jakimś lekarzu?
    • Gość: Gem Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.net-htp.de 09.02.04, 21:48
      spoko..ja też to robiłam....ale dlatego że jak chciałam zwymiotować to nie
      działało, więc po prostu nie łykałam tego.To nie jest najleprzy pomysł na
      niejedzenie.Tyle ci piwim.Mi też jest ciężko odmówić sobie czegoś do
      zjedzenia. Jest tylko jedna rzecz co odbiera mi apetyt...deprecha. Jeżeli
      naprawde jest coś verry verry przygnębiającego coś co na maxa tylko wtedy nie
      moge niczego przełknąć...poprosiłam nawet kolegę żeby mnie zdołował :/...ni i
      poskudkowało. Jak coś wkładam do buzi mam oczucie jak bym bezsmakowe błoto
      żuła, coś ochydnego i nie mogę przełknąć..
    • Gość: zara Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: 62.108.161.* 17.02.04, 12:00
      to chyba jakas mutacja bulimii...czy to tez trzeba leczyc?
      • Gość: a..iza Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: 80.51.113.* 17.02.04, 12:09
        mysle ze tak. Przecież nie jest normalne jedzenie, żucie ....i wypluwanie.
        Podobnie jak nienormalne jest wymiotowanie, przeczyszczanie się. jeszcze nie
        doszłam do tego, ale chyba każda z nas inaczej przezywa tę chorobe, inaczej
        układa. Pisząc "jeszcze" nie mam wcale na mysli,że to jest ostateczność. Jeżeli
        Edyta zwróciła się na to forum, tzn. że jest to jej problem. wydaje mi sie, że
        jeszcze usłyszymy o tym typie bulimii? byc może przybierze ona jakąś nową
        nazwę, bo widzę, że nie jedna edyta ma z tym problem. Pozdrawiam...:)
    • Gość: bar do edyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 13:21
      Mam to samo, jak nikogo nie ma przezuwam, czuje smak, rozkoszuje sie ta chwila
      i szybko do kosza... nie do brzucha. I wlasnie maczne jedzenie,cokolwiek co
      czesto tez nie ma smaku. Liczy sie ilosc,przezuwanie, poczucie. Beznadziejne,
      zwlasza, ze moge tego przezrec naprawde duzo i wywalic od razu do smieci. No i
      bieg do zsypu, zeby nikt nie zauwazyl, beznadziejne.

      Faktycznie, kasy idzie sporo ....
    • Gość: rebeka Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.dialup.medianet.pl 20.02.04, 21:01
      posłuchaj, leczyłam sie na to samo.
      byłam w szpitalu, u mnie osiągnęło to kuriozalny
      wymiar, przez rok NIC(nic!!!!) nie połknęłam.
      trafiłam do wspaniałej lekarki.
      jest to mutacja bulimii.
      koniecznie porozmawiaj z lekerzem i przejrzyj stare
      wątki o tym na forum, w internecie są całe grupy wsparcia
      dla ludzi z tym problemem(niestety po angielsku, wpisz w wyszukiwarke:
      chewing and spitting out, eating disorders).
      mam pytanie:czy tez Ci puchnie twarz po "seansach"?
    • Gość: tamara b. Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.dialup.medianet.pl 21.02.04, 20:49
      mam to samo!!!!!!
      tylko u mnie zdiagnozowano anę+depresję.
      myslalam ze jestem jedyną na swiecie ktora to robi....
    • Gość: gosiaczek Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:42
      pod pewnym względem jesteśmy do siebie podobne tylko że ja jedzenie które mam
      zjeść wyrzucam przez okno lub po kryjomu oddaje je psu i potem przed rodzicami
      udaję że wszystko zjadłam wiesz co to chyba nie jest normalne ale gorąco cie
      pozdrawiam.
    • Gość: załamana Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: 195.117.250.* 25.02.04, 00:50
      No hey,mam równiez to samo,tylko wiem ze cierpie na anore... :-(( niestety... u
      mnie wypluwanie zaczęło sie od niedawna...tzn. ok. 3 miesiące...to jest
      okropne.beznadziejne i wstydliwe...ale najgorsze jest to ze zwyczajnie sie od
      tego uzależniłam... :-(( poprostu wiem,ze to jest okropne..ale nie potrafie
      przestać...to mi daje satysfakcję,pzryjemność...jem,pzrzezuwam,napawam sie
      smakiem,wypluwam... :-(( i tak cały dzień... :-(( nie potrafie pzrestać...to
      jest okropne i beznadziejne,tak jak piszesz...głupio komukolwiek o tym
      mówić,gdyż jest to żenujące :-(( ehh...niby nic takiego,a jednak nie ptrafie
      sobie z tym pomóc!!!marnuje na to czas i siły...a twarz po tym wszystkim jakaś
      taka napęczniała...POMOCY!!!!! co ja mam zrobić??? :-(( czy to jest
      choroba...bulimia...czy co...??często sie zdarza...jak pomóc...???
      odpowiedzcie...widze ze duzo dziewczyn ma ten problem...
      • Gość: ola Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.dialup.medianet.pl 27.02.04, 14:45
        Witaj Załamana,

        widze że wiele dziewczyn dzieliło się swoimi doświadczeniami
        więc ja też to zrobię.u mnie również przyjęło to formę
        uzależnienia(kupowałam po 20 czekolad dziennie, robiłam to
        wręcz przy ludziach bo było mi juz wszystko jedno czy
        mam świadków).całkkowicie przestałam połykać jedzenie(podobnie
        jak jedna z dziewczyn wypowiadających się tu).po pół roku zaczęłam
        umierać.ważyłam trzydzieści kilka kilogramów, miałam twarz jak chomik
        i nie wychodziłam z domu zajmując się wyłącznie przeżuwaniem.byłam
        coraz rozpaczliwiej głodna więc kupowałam coraz obłędniejsze
        ilości jedzenia.poszłam do szpitala gdzie leczono mnie na
        anoreksję(diagnozująć mnóstwo psychicznych urazów itd).zaczęłam
        troszkę jeść, ale tylko malutkie rzeczy(serki, zupy).po roku kuracji
        gdy wypluwałam i jadłam na przemian zmusiłam sie by wyznac lekarce swoje
        praktyki.nie była zdegustowana ani nawet zszokowana a mnie bardzo
        ulżyło.nauczyłam się jeść.
        obiecuję Ci, że mozesz się wyleczyć i wyglądać pięknie.
        kiedy bęsdziesz najedzona potrzeba plucia całkowicie minie.
        to jest błędne koło-spuchnięta twarz daje Ci wrazenie ze jestes
        gruba, nienawidzisz siebie, niedobory mikroelementow powodują depresję,
        wymiksowujesz się z zycia towarzyskiego, wstyd i ból powodują
        osamotnienie i desperację...
        proszę, daj znać jak się czujesz.
        aha, zeby Cie przekonać:jem prawie normalnie(chociaz uwazam BARDZO
        na słodycze i pieczywko), mam 170cm i waze koło 47-48kg.jestem zdrowa
        i mimo iz cały czas walczę z koszmarnymi wspomnieniami wyrwanych 2lat
        z zycia(i to w dodatku w kluczowym wieku 16-17lat) i chodzę na terapie,
        wierzę ze nie poddam sie juz temu koszmarowi.
        proszę nie tracmy kontaktu.pomogę Ci.Ola
    • Gość: edyta Re: wypluwam kilogramy jedzenia-pomocy!!!! IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.04, 17:22
      w porządku,olu.Nie tracmy kontaktu.Ja jestem na forum prawie codziennie.Musze
      zaznaczyc,ze ja jednak jem i wygladam jakby wszystko było ok: 53kg/176cm.
      Dziekuje ze napisałaś,pozdrawiam!!!
Pełna wersja