kurka3300
11.02.10, 00:02
Witam wszystkich ;-) mam na imie marta i od 6 lat choruje na bulimie. Nie bede sie wdawala w historie mojej choroby bo zapewne zaczela sie jak u wiekszosci, niezadowolenie z figury, diety, przybieranie na wadze, znowu diety i w koncu bulimia. Przez szesc lat katowalam sie codziennymi sesjami z jedzeniem i wymiotowaniem i tak w kolko. Na palcach dwoch rak moge zliczyc dni kiedy bylam "czysta". Oklamywalam rodzicow, przyjaciol, cholapaka a przede wszystkim sama siebie. Bylo mi dobrze, moglam jesc ile chce, nie przybierac na wadze, nie mialam zadnych dolegliwosci typu anemii itp. Po pewnym czasie przyszly watpliwosci, wyrzuty sumienia, obrzydzenie do samej siebie ale mimo tego nie potrafilam przestac. Zamknelam sie w blednym kole z ktorego z jednej strony chcialam wyjsc ale z drugiej strony strach przed przytyciem byl wiekszy. ale nie taka jest puenta mojej historii :) powiedzialam KONIEC ! dosc marnowania zycia na cos tak okropnego i niepotrzebnego. DOSC wydawania pieniedzy na jedzenie, ukrywania sie, kombinowania jak i gdzie mozna to zrobic zeby nikt nie wiedzial, poprostu dosc. Mam 22 lata, jestem piekna dziewczyna i nie mam zamiaru zmarnowac sobie kolejnych lat zycia. Dzisiaj mija 19 dzien mojej walki, jem malo, zdrowo i czesto. Narazie nic nie przytylam ale szczerze nie interesuje mnie to. Czuje sie o wiele silniejsza psychicznie, nie patrze juz z obrzydzeniem w lustro, czesciej sie usmiecham i powracam do siebie sprzed choroby. Chcialabym zeby ten list zmotywowal chociaz jedna dziewczyne ktora boi sie zaczac albo jeszcze nie jest na to gotowa. Naprawde warto i naprawde mozna. Jestem zapisana do psychologa na wizyte bo chce zeby mi wbil do glowy ze to jak wygladam nie czyni mnie lepszym badz gorszym czlowiekiem. Ja juz powoli to rozumiem ale terapia nie zaszkodzi :))
dziewczyny wezcie sie w garsc, naprawde mozna !! trzymam za was kciuki a wy trzymjacie za mnie !!!! :)))