Chce skończyć z tym dla samej siebie

27.05.04, 16:07
Jak My wszystkie mam już tego po dziurki w nosie... Wieczne zerkanie na
wszystkie opakowania w celu odczytania zawartości kalorii w jednej małej
sezamce..I obiecywaniw sobie i innym tak to był o statni raz juz nigdy nigdy
tego nie zrobię..postaram się...I starania na nic bo na następny dzień znowu
to samo wchodze do kuchni no i zaczyna się niewinnie od skibeczki chleba z
serkiem a potem druga i jakooś to leci... Mam faceta zależy mi, ale nie
potrafię się do niego zbliżyć (o seksie nie wspominając bo kompletnie nie mam
na niego ochoty) nie chcer aby mnie dotykał, nie chce żeby poczuł moje brudne
okropne ciało. On wie o mnie, martwi się nie wie co robić radzi szuka
wyjśc...ale zdaje sobie sprawę że ja musze to dla siebie samej zrobić, nie
dla niego nie dla rodziców. Chciałabym dać mu całe ciepło jakie w sobie noszę
i cała miłość, a nie potrafie... Wszystko przez tą pieprzoną bulimię!
wszystko przeze mnie...Po raz pierwszy korzystam z forum, chciałabym z kimś
pogadac z kimś kto wie co czuję i co przeżywam..Chce z tym skończyć jak
najszybciej.
    • Gość: anka Re: Chce skończyć z tym dla samej siebie IP: *.torun.mm.pl 27.05.04, 16:16
      Doskonale ćie rozumiem z checia z Toba pogadam
      anka_01@op.pl
      gg 4390882
      Napisz jesli bedziesz miala ochote
      Pozdrawaiam
    • Gość: anna Re: Chce skończyć z tym dla samej siebie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 20:52
      wymiotuję od 12 lat...wiem co czujesz. mam teraz 32 lata i jeszcze niedawno
      byłam u kresu wytrzymałości, przed zrobieniem sobie czegoś nieodwracalnego
      powstrzymuje mnie tylko istnienie mojego synka. Od 2 miesięcy biorę Bioxetin,
      pomaga...trochę, poprawił mi się humor, nie awanturuję się z mężem, mniej
      wymiotuję (6 - 7 razy w tygodniu - wcześniej bywało około 17, 18 w tym około
      7,9 w weekend, ale powinnam podiąć chyba jakąś terapię. Próbowałam terapii 2
      lata temu ale oprócz tego, że pozbyłam się wszystkich zaskórniaków na
      zapłacenie wizyt u psychiatry to niewiele pomogło ale mam świadomość, że
      terapia trwała o wiele za krótko. Nie wiem co Ci doradzić sama jestem w
      kropce....najgorsze, że zaczęłam mieć bolesne problemy z żołądkiem...trochę się
      boję wrzodów lub.....raka....źle się czuję fizycznie, ciągle jestem
      gruba ...... napisz do mnie, może wymienimy uwagi, może razem coś wymyślimy mój
      e mail: azoladek@wp.pl czekam na wiadomość od Ciebie, nie mam z kim o tym
      porozmawiać, nikt (mąż, przyjaciółka) nie potrafią zrozumieć o czym
      mówię.Czekam . Ania Pozdrawiam :)
    • wymiataczka1 Re: Chce skończyć z tym dla samej siebie 28.05.04, 22:17
      Anno Twój post mnie przeraził nie wiedziałam że tak długo mozna z tym żyć. 12
      lat...! może to mnie ocuci. Cały czas się łudziłam że to mioja z czasem. Moja
      mama ostatnio zapytała: Przeciez to nie może trwac całe zycie... chyba że to
      zycie ma trwac 25 lat? Przeraża mnie to nie wiem co zrobić z żołądkiem
      obojetnie co zjem on puchnie iboli i przez to wydaje sie sobie gruba . Okresu
      nie mam od września nawet leki za bardzo nie pomagają ... ale najgorzej jest z
      tą bliskością...
    • Gość: chicka chcemy z tym skonczyc dla samych siebie IP: *.om.om.cox.net 29.05.04, 06:18
      hmm dziewczyny skad ja to znam... z jednej strony czuje ze chce i potrafie, bo
      wiem ze warto z tego wyjsc, a z drugiej nie umiem, po prostu nie umiem...
      codziennie mowie ze to juz byl ostatni raz, ze od jutra koniec itp. ale tych od
      jutra juz chyba nawet nie jestem w stanie naliczyc...
      jejku jak ja pragne z tego bagna bulimicznego wyjsc, i wiecie co mam 19 lat,
      siedze w tym juz 3 lata i dopiero niedawno uswiadomilam sobie ze musze
      przestac, dla samej siebie, nie chce miec wspomnien ze swojej mlodosci
      zwiazanych z rzyganiem i tym ciaglym mysleniem tylko o tym jak tu schudnac..
      nie wspominam juz o komplikacjach ze zdrowiem, ktore pewnie wyjda za jakis
      czas, na szczescie jeszcze ich nie mam ale czuje ze jak przedluze ten zasrany
      ciag niszczenie siebie tylko po to aby byc szczupla to na "niespodzianki" typu
      rak, nieplodnosc itp. nie bede musiala dlugo czekac...ciagle walcze z tym
      gownem i ciagle mam nadzieje ze nie jest jeszcze za pozno...
      wiem ze jest ciezko,jutro nowy dzien,trzymajcie kciuki oby to nie byl dzien
      zaglady , ja bynajmniej jestem gotowa na walke!!
      pozdrawiam , trzymajcie sie , damy rade :)
    • angie99 Re: Chce skończyć z tym dla samej siebie 29.05.04, 23:36
      ta choroba jest okropna... okropna jest jej swiadomosc i brak swiaodmosci tez
      jest okropny... sa dni kiedy uwazam ze wmawiam sobie problemy, zeby tylko cos
      miec, zeby ktos zwrocil na mnei uwage...sa dni kiedy czuje ze "moglabym to
      kontrolowac" tylko jakos nie potrafie( wtedy mowie sobie ze to dlatego ze nie
      chce)... okropna choroba..a ciagle mam zbyt mala swiadomosc zeby isc do
      lekarza... przecieaz ciagle nad soba panuje.... :-(
Pełna wersja