Gość: laney88 IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:15 znów...rodziców nie było w domu...i miałam oakzje...miałam byc slina...nie robiłam tego miesiac....znów sie zaczęło...:( dlaczego...:(przepraszam...:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wall Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:31 to chyba najgorsze co mogło być... miesiąc starań zaprzepaszczone jedną wpadką... Ale posłuchaj. Jeśli rzeczywiście udało Ci się przez miesiąc nie wymiotować... to możesz to uznać za wielki sukces... jeśli udało się przez tak długo tego nie robić - uda się jeszcze dłużej. Hasła w stylu "odwagi" czy "bedzie dobrze" z mojej strony Ci nie pomogą... Jak zaczenisz je mówić sama sobie znajdziesz w sobie siłę do walki... trzymam za Ciebie kciuki... Z TYM DA SIĘ ZERWAC! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga_iga NIE MOŻESZ SIĘ PODDAWAĆ! IP: 62.181.161.* 10.06.04, 15:48 laney pysiaczku.. człowiek upada, aby się podnosić! nieszkodzi, że się potknęłaś. trzeba wstać i iść dalej! nie od jutra, bo skoro dzis już sie nie udało, to itak dzień się nie liczy, właśnei od dzisiaj, od teraz, w tej sekundzie! znów walka! tylko kochanie, nie możesz być w tym sama.. naprawdę powinnas mieć pomoc psychologa, bo zaburzenia odżywiania, to coś znacznie bardziej złożonego, niż jedynie zachowania a. lub bulimiczne. to ma podłóże w psychice i tak długo, jak długo dziewczyna nie upora się z samą soba, tak długo będzie chora. udało mi się wyjść z tego piekła po latach, Tobie też się uda! nie jestem w niczym od Ciebei lepsza, skoro ja mogłam, to Ty też!:) pozdrawiam cieplutko, z tym naprawdę można wygrać zostawiam Ci swojego maila iga.1@wp.pl dbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 16:58 " Kto nie ma w głowie ten ma w kiblu" Trochę wulgarny komenterz ale prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
iga_iga Re: ...znów zymiotowałam... 10.06.04, 17:52 bujaj się stąd koleś..! nie można potępiac kogoś, kto próbuje z tego wyjść.. Odpowiedz Link Zgłoś
iga_iga Re: ...znów zymiotowałam... 10.06.04, 17:54 bujaj się koleś..! nie można potępiac kogoś, kto próbuje z tego wyjść takie komentarze mozesz kierować do tych zarzyganych lasek, które nie chcą nic zmieniać, które czują się dumne ze swojej choroby, cz\ują się przez to lepsze, donich tak.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laney88 Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 18:01 ...piter ma racje...:( kto nie ma w gowie ten ma w kiblu...:(ale ja napawde nie zrobiłąm tego...to był taki inpuls...tyle starań aż miesiąć i po nich poszły sie jeb** :( ale znów mi ulżyło znów poczułam sie lekko...:( tak dalej nie moze być...16 mam wizyte...powiem ze zygałam...idiotka ze mnie! sama sobie wale zycie...i aż mi głupio sie do tego przyznać...(niekrzyczcie) czasem nie mam już odwagi by z tym skończyć...i poddaje sie temu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitter Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 18:20 Przykro mi jesli kogos uraziłam, ale ten post był kierownay nie do kogoś, kto się leczy i sam próbuje stąd wyjść, ale do głupich panienek, które osobiście znam. Moje koleżanki na przerwach i w sztni cały czas oglądają się w lustrze i gadają że są grube itd. Jedzą normalnie i są szczupłe ale kiedy na wycieczce szkolnej się najedzą to idą żygać. Potem między sobą się chwalą ile schudły przez 4 dni bo cały czas wyrzygiwały marchewki. To nie jest bulimia. Gdyby one były bulimiczkami to rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 18:29 Nie jestem psychologiem ale sama przez pewien czas wymiotowałam jedzenie. Szczególnie w święta. Wiesz sama...sniadanko u jednej babci..obiad u drugiej. A babcie potrafią karmić. Wracałam do domu i czułam się brudna, tak jakby ktoś się dowiedział ile zjadłam i patrzył z pogardą. I żygałam. Byłam z siebie zadowolona, że mi się to udaje. Nie chciałam o tym nikomu powiedzieć i dlatego sama sobię z tym poradziłam. Jeśli zjadłam coś cięższego przysięgałam sobie że jż nic dzisiaj nie zjem i szłam ćwiczyć. Może sie to wydawac jakiemus specowi niewystarczające ale jakoś mi się udało z czasem. Tobie też się uda! Trzymaj się. Ja jestem z tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
amarantowa_poziomka Re: ...znów zymiotowałam... 10.06.04, 19:18 Laney 88 -:) Nie załamuj się, zobacz ile wytrzymałaś... Wytrzymasz dużo więcej, bo bardzo tego chcesz -:) Człowiek potrafi osiągnać więcej niż myśli, wiem coś o tym -:) Powodzenia -:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laney88 Re: ...znów zymiotowałam... IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:53 ...może i wytrzymam ale już po swoim doświadczeniu wiem ze to wraca... Odpowiedz Link Zgłoś