pytanie dotyczące jedzenia

IP: 80.50.205.* 11.09.04, 15:05
mam taki dziwny problem, nie wiem jak go nazwac:

robie sobie sałatke, bardzo zdrowa itp.
jem sałatke, chlebek razowy, serek
mija troche czasu
rece mi sie trzesa
dostaje histerii, nie potrafie nad tym zapanować
ide rz....
jest ok
jestem głodna
jem czekolade, lub cukerki itp.

i tak jest cały czas
co mam zrobic bo nie panuje nad tym



    • Gość: sara Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.lublin.mm.pl 11.09.04, 21:05
      > rece mi sie trzesa
      > dostaje histerii

      nad strachem jest bardzo cięzko zapanować. nie dziwie sie że piszesz "nie umiem
      nad tym zapanować". to własciwie cały łańcuch emocji. zupełna lawina.
      nie pokonasz jej w momencie histerii, musisz uchwycic ten moment gdy strach
      dopiero sie pojawia. opisze ci co ja robię. po każdym posiłku przez pół godziny
      musze być zajęta. to jest mój czas krytyczny. doszłam do tegoze później się
      uspokajam... kwestia kluczowa to odpowiedż na pytania - czego się boisz?
      dlaczego wpadasz w histerie?
      a jeszcze wczesniej dlaczego jesz?
      jesz bo czujeszz głód czy dlatego ze czujesz pustkę?

      zapewne sięgasz po jedzenie gdy czujesz puskę czujesz sie zagrożona opuszczona
      samotna, a przez wymiotowanie rozładowujesz stres, który pojawia się jako wynik
      tego wszystkiego i jedzenia.
      pustka -> jedzenie
      stres -> rzyganie

      znajdź cos czym się zajmiesz gdy poczujesz pustkę lub stres.
      to trudna metoda bo wymaga ciągłej analizy tego co czujemy.
      w pewnym momencie jednak dochodzi sie do wprawy.

      spróbuj

      • Gość: Anxx Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.rudykot.pl 14.09.04, 17:01
        czasem mi sie nawet udaje
        probuje
        ale ja jem głownie wtedy gdy mam napad
        poza tym staram sie nie jesc
        a tak w ogóle... głupstwa tu wypisuje
        raz tak raz inaczej
        kiedys pisałam instrukcje jak wym...
        pozniej płakałam o pomoc jak przestac...
        potem radziłam jak łykac tussi...
        teraz znow uzalam sie nad soba...
        chyba bedziej lepiej jak zamilkne
    • Gość: Sandia Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:23
      Wydaje mi się ,że twój organizm domaga się cukrów dlatego po sałace chce Ci się
      jeść bardzo słodycze i czekoladę . Możliwe jest ,że całkiem ograniczyłaś ten
      składnik i dlatego masz takie napady później. trzęsienie rąk mówi też samo
      za siebie występuje przeważnie przy odwodnieniu lub właśnie niedoboru cukru.
      Radziłabym Ci też włączyć ten składnik w swoją dietę.
      Lepiej ,żebyś jadła go w małych ilościach niż w ogóle , bo później masz
      większe skłonności do napadów. (jesz wtedy znacznie więcej)
      • Gość: Anxx Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.rudykot.pl 14.09.04, 17:31
        ale ja sie praktycznie odzywiam cukrem
        no, prawie
        nie odmawiam sobie czekolady i cukierkow, bo sa małe i jakby ich nie widac
        ale ile bym nie zjadła, moj organizm chce wiecej
        • Gość: Anxx Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.rudykot.pl 14.09.04, 17:34
          wiem, to pewnie dlatego ze mojemu organizmowi brakuje wielu składnikow, dlatego
          domaga sie czegos, a ja interpretuje to jako apetyt na słodkie
          trzeba sie zdrowo odzywiac
          wiem, przeczytałam kilka ksiazek o anoreksji
          niby wiec wszystko wiem
          a wciąz udaje idiotkę...
          tak
          chyba naprawde w pewnych sprawach jestem po prostu głupia
      • Gość: sara Re: pytanie dotyczące jedzenia IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 18:16
        drżenie rak to prawdopodobnie zaburzenia elektrolitów (wymiotowanie) - zacznij
        przyjmować magnez z potasem (kup w aptece aspargin). zamiast słodyczy jedz
        warzywa (pomidory, szpinak - magnez i żelazo). teza z niedoborem cukru jest dla
        mnie jakaś dziwna (pierwszy raz słyszę o czymś takim). węglowodany są we
        wszytkim co jemy - możliwe ze chęc na słodkie to uzaleznienie od weglowodanów
        własnie, albo wahania glukozy we krwi.
Pełna wersja