PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!!

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 16:09
Cześć! Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda Wasz dzień? Jak wygląda jedzenie
w świetle dnia codziennego. Jak odnosi się do codziennych obowiązków. Czy
myślicie o tym, by zjeść mnóstwo już od samego rana? Jecie zazwyczaj w
samotności czy w obecności kogoś? Jak wygląda Wasz „napad"? Nigdy nie miałą z
tym ani z nikim takim doczynienia. Jak to jest?
    • Gość: honey88 Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:24
      jak to jest...kazdy "napady"przechodzi inaczej...ja jem sama...nie musze zjeśc
      dużo zeby zwymiotować wystarczy proncessa i lece do kibla żygać...a jak wygląda
      dzien...wstaje i nie wie kim jestem gubie sie w życiu...pożnije jem sniadanie
      (nigdy nie rzygam po nim)i jem tak długo zeby jak najszybciej je
      strawić...wychodze do szkoły (mam od 8 na 7 autobus*dojeżdzam*i do 15) nic nie
      jem pożnje przychodze do domu mówie ze nie jestem glodna...czekam do 16 pije
      dużo wody...i wpiepszam...pożnije małe zielnoe tableteczki..woda...i po
      sprawie...ja mam powiązaną anoreksje z bulimią...straszne...głodzisz sie...i
      obżerasz...:/:(
    • Gość: hopeless Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: 213.199.198.* 21.10.04, 02:46
      w moim przypadku też bywa różnie.
      zawsze staram się zacząć dzień normalnie. budzę się głodna (poprzedniego
      wieczora wymiotowałam oczywiście) sniadanie normalnie, zdrowo i dużo, do syta.
      w przypadku gdy mam dzien pełen zajęć nie myslę o wymiotowaniu aż do wieczora.
      wieczorem jest to regułą że musi odbyć się "seans".
      zaczyna się zwykle od niewinnej, zdrowej przekąski, jakis jogurt, sałatka.
      potem normalna obfita kolacja (np na randce) po powrocie do domu druga kolacja,
      kanapki, jajówa, różne inne rzeczy zakupione wcześniej w sklepie, ciastka,
      drożdżowy, batony, gotowe deserki, paluszki przy kompie.
      wszystko to trwa dosyć długo, ok 4-6 godzin
      jak już czuje że żołądek mnie boli z przejedzenia i wybadam dogodny
      moment,kiedy domownicy są zajeci albo juz śpią, wyzrucam wszystko z siebie w
      ciągu kilku minut. bez problemów i bez użycia palców.
      po prostu nachylam się i samo wszystko wylatuje.
      dla ułatwienia podczas jedzenia piję cole light lub coś innego gazowanego.
      wiem że jestem chora ale nie wyobrażam sobie dnia bez tego, a jak już się zdaży
      taki dzień to jestem nerwowa i smutna.
      dużo by tu pisać, więcej znajdziesz w moimm poście NIE WIERZE ZE MOGE PRZESTAC.
      w weekendy i dni wolne wymiotuje nawet 2 razy, po południu i wiecz.
      nie zdarza mi się że np zjem 1 batonika i biegnę go zwrócic, zawsze musze
      dopchać się na maksa i wtedy.... a ten batonik pewnie zdążył się już strawić,
      no cóz...
      ważę 70 kilo przy 172 cm
      • iiifa Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! 21.10.04, 10:27
        to samo to samo to samo
        dokładnie jak bym czytała o swoich dniach, czynnościach - o sobie - dokładnie
        to samo, niewiarygodne? :(.. ciekawe czy jest dużo takich osób które tak samo
        postępują??????
        w szoku jestem, dokładnie tak samo to wyglądało u mnie!!
    • Gość: Q Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 11:48
      Oszczędźcie sobie DAWANIA INSTRUKCJI jak pozbyć się żarcia !!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: jaaa Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: 62.233.195.* 21.10.04, 18:37
      jak to wygląda? nie myślę o niczym poza jedzenim. czekam tylko na okazje żeby
      móc sie najeśc i zwymiotować.uciekam przed ludźmi. zawsze jjem w samotności.
      rezygnuje ze spotkań z Ukochanym i znajomymi tylko po to by pobiec do sklepu i
      kupić mnóstwo niezdrowego jedzenia. To obłęd. dziś darowałam sobie zajęci na
      uczelni bo wiedziałam że gdy wróce wczesnij do mieszkania, nikogo nie będzie. i
      jak to się skończyło? 2 duze bułki, 4 drożdżówki, średnia pizza, kilka kanapek,
      duzy jogurt, rurki nadziewane, 1/2 litra mleka, kilka kromek pieczywa
      chrupikiego. jak do tego dopuściłam?-nie wiem. a wczoraj obiecałam sobie, że
      więcej nie będę...
      • Gość: $$ Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 18:48
        Hm, u większości z nas to wygląda podobnie- rano zdrowe śniadanie, w dzień
        ścisła kontrola a wieczorem.............u mnie najgorzej jest koło 17-18, wtedy
        mam kryzys. Właśnie się popłakałam, bo od kilku dni nie mogę wymiotować (gardło
        odpoczywa) a zjadłam kolację. Co z tego że był to mały jogurt naturalny, owoc,
        i trochę kapusty? Przeraża mnie to. Właśnie wróciłam z terapii, tak poza tym. I
        tylko gorzej sięczuję, bo wszystkie moje problemy zostały "rozgrzebane".
        • Gość: lusje Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.upc-e.chello.nl 21.10.04, 19:07
          ja to rano zdrowe sniadanie i lece na nie jak najszybciej z usmiechem na ustach
          a jak je robie o jakbym korone krolowi niosla,wszystko optluszczam itp
          itd...obled!

          potem leci wszystko i mam gdzies co kto mysli i ile zjem a potrafie zjesc jak
          kazda z was duuuuuuuuzo,przeogromnie duzo i huk!

          wlasnie wszystko lezy w torbie i dumna nie jestem!

          L.
          • iiifa Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! 21.10.04, 22:29
            coś w tym jest.. skoro wszystkie od rana zaczynamy pięknie, zdrowo - dobrze to
            określiła jedna z Was: jak szybko na nie lecimy jakby królowi korone niosąc...
            potem przetrzymanie i wieczór! Też bardzo często nie wychodziłam ze znajmoymi,
            wracałam przynajmniej 15 min. wcześniej do domu. Już po drodze ze sklepu
            wpieprzałam pączki i drożdżówki, czekolady, w domu dopychałam czymkolwiek
            (kiełbasa, pierogi itd.) popijałam i do kibla. To jest straszne - rezygnować z
            rozrywki, radości ze znajomymi po to by robić takie kurna głupoty, ranić siebie
            itd.
            A obsesyjne jedzenie o myśleniu to najgorsze ze wszystkiego, obłęd - skąd to
            się wzięło??? Jakbym poznała przyczyne tej cholernej choroby ... może wtedy
            byłoby łatwiej... pozdroo
            • Gość: lusje Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.upc-e.chello.nl 21.10.04, 23:05
              u mnie od rana jak sie budze pierwsza mysl: SNIADANIE! i radocha lece jak
              opetana.
              potem troche wstrzymanie i tak tak iiifa wiesz co dalej....
              kurcze ze najgorsze jest ze nie umiem powiedziec nie!a wiem ze moge!przeciez
              mysle i czuje jak kazdy!
              no a jak przeczytalam post od dziewczyny ktora chce zostac bulimiczka to mna
              wstrzasnelo..biedna,umyslowo chora kolejna osoba!...

              L.
              • iiifa Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! 21.10.04, 23:18
                L. szczerze nie czytałam postu tej osoby bo jak tylko zobaczyłam temat to sie
                zdenerwowałam - postanowiłam tam nie zaglądać!!!
                Pozdrawiam Cie Kochana.
                • Gość: EmdE_15 Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:08
                  (mam 15 lat waze ok 60 kg i mierze 167 cm wzrostu )ja mam podobnie,:/ rano
                  zdrowo, no może nie calkiem bo malo, - dokladnie pieczywo wasa, jedną kromke, +
                  pomidor, do 15 nic, wracam ze szkoly, i zaczyna się .... 5 jablek, niby nic ale
                  dalej wcinam wszystkie slodycze jakie są w domu, ciasta... pozniej lecę po
                  mleko z platkami, wp...rniczam ok 4 talerzy, pozniej jablko, pozniej robie
                  sobie 4 tosty, czekolada, z 50 orzechow wloskich znowu popijam mlekiem i
                  jeszcze coś... a pozniej lece szybko to zwrocic :( a do 15 wszystko było ok :(
                  jestem chora, jak ja mogę tak robić, macie racje, my myslimy, mamy wolną wolę,
                  ale nie umiemy się temu przeciwstawić, czemu ? bo to jest choroba psychiczna
                  wlasnie. !!! nie umiemy sie opanować chociaż sami kierujemy swoim życiem, tym
                  co robimy ! to jest straszne, wiecie co ? jutro zrobie to samo wstane, albo nic
                  nie zjem i pojde na angielski albo zjem pomidora i wroce z anglika a pozniej
                  postaram sie nic nie jesc, ale to sie nie uda ;( czemu tak jest, co to,
                  glodowka i bulimia ? pomozcie :(( artystka9999@wp.pl
                  • iiifa Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! 24.10.04, 20:19
                    Kochano u mnie to wyglądało bardzo bardzo podobnie.
                    Odnośnie samej choroby - owszem - to wyłącznie psychika!!!
                    Ostatnio stwierdziłam ze to choroba podobna do: alkoholizmu i narkomanii.
                    Totalne uzależnienie. Nie lubie pijaków i potępiam ich (mój ojciec...) a sama
                    robie podobnie... - bez sensu
                    ... i dlatego zamierzam z tym skończyć!! Będę silniejsza od mojego ojca i sobie
                    sama z tym poradzę. Buźka laski.
    • Gość: Cloudy Re: PYTANIE DO BULIMICZEK!!!!!!!!! IP: 82.160.12.* 24.10.04, 21:34
      Ja jeszcze jak rzygalam to od rana niespecjalnie o jedzeniu myslalam. Wieczorem
      sie zaczynalo. Albo czasem juz popoludniu. Chyba nie mialam rano jeszcze
      ataku... Zaczynalam jesc cos, potem cos, potem cos nastepnego a w trakcie tego
      myslalam co jeszcze zjem zaraz. A potem juz tylko o rzyganiu.

      Straszny to byl czas.

      Najgorsze ze jeszcze teraz czasem cos zjem, czuje sie najedzona (nie"nazarta"
      a "najedzona") i mysle zeby zwrocic...
Pełna wersja