Nic szczegolego-zycie.

IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 01.11.04, 15:09
Ja chyba bardziej jestem histeryczka anizeli bulimiczka.Mowi sie ze
czlowiekowi robi sie lzej na sercu gdy wszystko wyleje na papier wiec niech
to bedzie taka moja oczyszczajaca dusze spowiedz.
Dzisiaj Swieto Zmarlych-czas spotkan z rodzina,wspomnien.Moje sa cudowne i
kojace..juz na powitanie uslyszalam.."kasia jak ty strasznie przytylas"..to
byla kochana Babcia.Zapewne bylabym w stanie to przemilczec gdyby nie fakt ze
10 minut pozniej cala rodzina dyskutowala na moj temat nie zwazajac na to ze
mi oczy coraz bardziej zapelniaja sie lzami.Nie ma bardziej obiektywnej opini
anizeli od rodziny ktora widujemy 2 razy w roku..boli.Rodzina jednak wyszla i
wrocila do swoich domow.. a ja??Ja zostalam..sama ze swoba.Zebym nie miala
okazji politowac sie nad soba po wyjsciu rodziny moj tata wezwal mnie na
rozmowe.Spytal czy wiem jak wygladam i czy patrze czasami w lustro po czym
zaproponowal ze jest mi gotowy dac ile tylko zechce pieniedzy bylebym
doprowadzila sie do porzadku.Tylko idiota nie wyczulby tego ze on sie
poprostu dzsiaj mnie wstydzil.Czemu nikt nie patrzy na to jaki czlowiek jest
w srodku>nie liczy sie twoja inteligencja,usposobienie.Ile z nas walczy z
kilogramami bo "ludzie","chlopak".Czemu nie moga nas akceptowac takimi jakimi
jestesmy.Przez rok faszerowalam sie tabletkami przeczyszczajacymi
radirex..czasami nawet nie bylam w stanie dobiec do toalety.Bylam wrakiem ale
gdy wracalam do domu widzialam usmiechnietych i dumnych rodzicow.Wyjechalam
za granica, nie bylo mnie stac na tabletki.Przytylam.Wrocilam do tego
bagna.Tam nikt cie nie ocenia po wygladzie..tutaj wrocila szara
rzeczywistosc.Droga pani z apteki..nie tesknilam za pania ale
coz..wrocilam.Kto powiedzial ze zycie potrafi byc beztroskie-wariat!
    • Gość: ona Re: Nic szczegolego-zycie. IP: *.chello.pl 01.11.04, 16:44
      wiesz mój tata też potrafił mi nieźle dołożyć tak że mi w pięty poszło nieraz-a
      jeszcze sam się odchudza,ćwiczy na siłowni itd to łatwo takiemu było kiedyś-gdy
      ja nic ze sobą nie robiłam mi docinać.schudłam-23kg-dumny był-bo wszyscy tylko
      patrzyli na mnie jak na zjawisko jak wróćłam z wakacji-taka smukła,zgrabna-
      promieniowało ode mnie szczęście-tatuś dumny że córeczka poszła w jego slady i
      też chodzi na siłownie-i dobrze myślałam-też się ciesze że mój ojciec o siebie
      tak dba i słysze od znajomych to tu to tam że taki facet z niego niezły.no ale
      teraz-teraz znów wpieprzam-żre-tyje na potęgę-w ciągu ostatnich dni-tyle że nie
      mieszczę się w spodnie-jedno wielkie obżarstwo.
      brak akceptacji-nie ze strony innych-jeszcze nie-ale z własnego odbicia
      lustrzanego.wyobrażam sobie więc co możesz czuć:(

      a co do radirexu-to jest na przeczyszczenie środek tak?-i dzięki niemu nie
      tyłaś-heh wiesz ja dziennie piję figure,łykam też xenne-ogólnie to dziennie mam
      balangi w kiblu ale ani deka mniej-heh raczej sporo wiecej:]

      życie nie jest ani troche gorsze ani lepsze od naszych marzeń-jest poprostu
      inne...i niestety czy chcemy czy nie musimy się z tym pogodzić.
      • Gość: kania21 Re: Nic szczegolego-zycie. IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 01.11.04, 20:42
        Abslolutnie nie chodzilo mi ani przez chwilke o reklame magicznego leku bo to
        wszystko jest jednym wielkim bagnem.Moj zoladek jest jak sitko.Od jakiegos pol
        roku walcze z naprawde powaznymi wzdeciami.Branie lekow ma swoje
        konsekwencje.Wydyma mnie tak ze wygladam jak kobieta w ciazy..o co mnie juz
        kilkakrotnie posadzono..Zjem cokolwiek ,nie ma znaczenia czy to maczne czy
        warzywne..reakcja jest natychmiastowa rosne jak balon.Jutro moja nieswiadoma
        mama zaciaga mnie do lekarza-trzymajcie za mnei kciuki:)To sa tylko moje
        doswiadczenia.Blagam was uczcie sie na moich bledach..wystarczy juz smutnych
        ludzi na tym swiecie.Badzcie madrzejsze,bardziej odpowiedzialne..to co robie
        wynika tylko z tego ze jestem slaba i zmeczona tym wszystkim co sie wokol mnie
        dzieje.To ze jestem swietna aktorka sprawia ze to co sie dzieje ze mna pozotaje
        tylko we mnie, nikt nie widzi tego co sie dzieje za ta maska..a ja usycham
        coraz bardziej kazdego dnia.Wiara czyni cuda..Nie badzcie glupie-to my
        decydujemy o swoim zyciu, nauczmy sie tylko je kontrolowac.
        • Gość: ona Re: Nic szczegolego-zycie. IP: *.chello.pl 01.11.04, 21:31
          a już myślałam że ja jestem inna i tylko ja nie chudne po przeczyszczaczach a
          jeszcze wyglądam jak w ciąży-heh mam ten sam problem-brzucha balona-cokolwiek
          zjem-zaraz wyglądam jak słonica:[

          jak ja dobrze znam te chwile gdy skręca mnie z bólu,gdy w żołądq wszystko się
          kotłuje gdy mam dość...a jestem na siłowni-trening trza zrobić-biegać przez 1h
          a najchętniej to bym pierwsze co do kibla poleciała a potem spać:[ heh samo
          życie
          • Gość: kania21 Re: Nic szczegolego-zycie. IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 02.11.04, 00:42
            Tak sie zastanawiam jak jutro bedzie wygladac moja wizyta u lekarza.Powinnam mu
            powiedziec o tych tabletkach.Ja juz naprawde jestem zmeczona.Ludzi to nie
            obchodzi..dzisiaj przeczytalam w jakiejs gazecie ze na bulimie zapadaja
            dziewczeta w wieku 17-21 lat.Ja mam 21 ..czyli za rok bede poza srednia
            krajowa;)Napisali w tej madrej gazecie ze ta choroba robi sie coraz mniej
            popularna co mnie niemal doprowadzilo do szalu..czy ktos mysli ze ja chce sie
            truc bo mnie to bawi..ja potrzebuje pomocy , wsparcia a nie popularnosci;/Moja
            przyjaciolka ktorej sie zwierzylam ze nie moge zjesc posilku bez wsparcia
            tabletek sie przejela a pozniej walczyla ze mna o kazda wizyte w aptece..bez
            powodzenia to jest silniejsze ode mnie.Jutro sie okaze co ta moja pseudo
            kuracja mi dala..brzuch jak balon chyba mi od razu nie zniknie.Zreszta bardzo
            jestem ciekawa dlaczego tak sie dzieje.Opowiem wam jak wroce...troche sie boje;/
    • angie99 Re: Nic szczegolego-zycie. 01.11.04, 18:04
      Skoro mu sie tak na szczere rozmowy zebralo, to trzeba bylo powiedziec ze
      pieniadze bardzo chetnie wezmiesz- na terapeute bo masz porblem i sobie z nim
      nie radzisz. UWazam ze powinnas mu to powiedziec, i powinnas zaczac terapie.
      Nie jest tak ze jesz bez powodu, warto by ten problem znalezc i poszukac jego
      rozwiazania, a przede wszystkim nauczyc sie w zdrowy sposob radzic z problemami.

      pomysl nad terapia, naprawde warto :-)))

      pozdrawiam - angiee
Pełna wersja