aelan
10.11.04, 21:35
Hej :-)
Właściwie nie wiem, po co to piszę, bo nie wiem, jakich właściwie rad mogę oczekiwać... chyba raczej wsparcia... I to chyba odpowiednie forum.
Chodzi o to, że od prawie 10 lat ciągle próbuję jakichś diet, zawsze miałam o te kilka kilo za dużo, chociaż wagę w normie - wiadomo, jak widzi siebie większość nastolatek ;-) Teraz już nastolatką nie jestem, ale przez te nieszczęsne eksperymenty już nie wiem co to znaczy jeść normalnie. Albo jem jak ptaszyna - w ramach kolejnego odchudzania, albo się objadam, i to tak, że później wstydzę sie choćby wypisać to wszystko na kartce. To jeszcze nie bulimia, ale kompulsywne jedzenie chyba niestety tak. Dopiero niedawno to sobie uświadomiłam, mogłabym o tym wiele, wiele pisać, ale nie będę teraz przynudzać ;-)
Teraz moim głównym celem jest zacząć jeść jak normalny człowiek, a więc nie jak ktoś na diecie, ale nie mogę znowu jeść tyle, ile chcę, bo rozregulowałam sobie organizm i jadłabym przez cały dzień, a później całą noc miała problemy z żołądkiem :-( (już próbowałam...). Raczej muszę głębiej się w siebie wsłuchać, a przede wszsytkim uregulować jakoś te posiłki.
Nie chcę też za bardzo zwracać uwagi na to, czy coś jest bardziej czy mniej zdrowe, bo bardzo niezdrowych rzeczy i tak nie lubię :-) a mam tendencję do popadania w przesadyzm na punkcie zdrowego jedzenia (przez 3 dni jem samo zdrowie, a potem rzucam się na ciasta, kiełbasę, której nie lubię, pasztetową, której nie lubię itd...).
Nie chcę liczyć kcal
Chcę jeść 4 posiłki dziennie i właściwie nie chcę, żeby ktoś się za bardzo w nie wtrącał ;-) bo to mnie znowu wpędzi w manię zdrowotno-kaloryczną...
I wreszcie:
*** Chcę przypomnieć sobie, jak to jest być dzieckiem i nie myśleć obsesyjnie o jedzeniu, tylko po prostu zaspokajać głód ***
Zaczynam od teraz, a więc właściwie od jutra, ale dziś już też nie szaleję :-)
Na zakończenie tego postu mam pytanie do bywalczyń (jeśli są tu javyś panowie, to prepraszam, nie zauważyłam :-) - powiedzcie, są jeszcze ludzie, którzy nie są na diecie, jedzą wg potrzeb i nie mają przez to kłopotów ze zdrowiem? Przecież tak chyba powinno być...?
Wiem, że trochę ten mój post chaotyczny, ale jeśli ktoś dobrnie do końca to proszę, napiszcie jakieś dobre słowo ;-) - bardzo mi to teraz potrzebne... A może któraś z Was ma podobny problem i też chce powalczyć?
Aelan