***NA ŚWIĘTA***- zapraszam:)

08.12.04, 14:28
Z OKAZJI ŚWIĄT:)
Pomysłów było już mnóstwo. Wszystkie, z którymi do tej pory się spotkałam
mieściły się w przedziale: „ od dzisiaj się odchudzam”, „ od dziś już nie
rzygam”, „ chcę być chuda”, „na pewno uda mi się tym razem” itp., Ale czy
któryś z nich poskutkował? Jak długo wytrzymywałyśmy w postanowieniu? A może
by tak zmienić taktykę i zamiast myśleć o sobie, o swoim problemie zacząć
pomagać innym. Skoro trudno nam wytrwać, dotrzymać obietnicy złożonej samej
sobie, (bo przecież nikt nie wie, że cokolwiek sobie postanawiałam, na forum
również jestem anonimowa), może łatwiej będzie podążać za wskazówkami drugiej
osoby. Każda z nas przecież ma podobny problem i jakieś związane z nim
doświadczenia, a z drugiej strony nie da się wszystkich zaklasyfikować do
jednego worka. Przyczyny mogą być najróżniejsze. Ale do rzeczy. Plan jest
taki, żeby każda z nas znalazła sobie drugą osobę, z którą będzie utrzymywała
stały kontakt. Będziemy próbowały poznać dokładnie problem, z którym boryka
się nasz podopieczny. Być może niektórym wystarczy sam fakt, że może komuś
się zwyczajnie wygadać, inni znowu może rzeczywiście potrzebują jakiś rad,
wskazówek, za którymi będą starały się podążać, mobilizowane sytuacją, że to
nie one same sobie cos postanawiają, ale, że to ta druga osoba o nie dba,
jest nimi zainteresowana i na prawdę próbuję jej pomóc. Nie chodzi tu o
wymianę, to nie ma być pomoc zwrotna. To znaczy nie od tej samej osoby, która
pomaga nam. Nam będzie pomagał ktoś zupełnie inny. Chodzi o to, że każdy z
nas powinien znaleźć sobie podopiecznego i w ten sposób w końcu i do nas
dotrze pewna osoba, która z kolei zechce pomóc nam. Można się nawet ogłaszać,
że nie ma się jeszcze takiego powiedzmy: anioła stróża, albo, że samemu
chcemy takim zostać. Najważniejsza zasada jest taka: chcemy z tego wyjść, a
same nie potrafimy sobie z tym poradzić (cokolwiek by to nie było), no i mamy
dobre intencje. No i pewnie zawsze będzie łatwiej, jeżeli bulimiczka będzie
pomagała bulimiczce, a anorektyczka anorektyczce- chodzi o względna znajomość
problemu. W końcu to nie ma być zabawa.
Proszę powiedzcie, co o tym myślicie. Macie jakieś dodatkowe spostrzeżenia? A
może taki pomysł jest nie trafiony w ogóle.
W każdym bądź razie ja wyrażam gotowość do podjęcia roli Anioła Stróża:)
    • theniebiesky Re: ***NA ŚWIĘTA***- zapraszam:) 08.12.04, 14:58
      świetny, pozytywny, optymistyczny pomysł! Przyłączam sie! Choć mogą być
      trudniści technizne, np. brak dostępu do internetu- bo rozumiem, że w taki
      sposób mamy sobie pomagać. Chyba ze ... telefonicznie dobierając Aniołów i
      Podopiecznych miastami. Mysle ze niektórym brakuje przyjaciół czy bliskich osob
      i jesli któraś para chciałaby sie spotkać i przy kawie pogadać - to chyba
      byłaby rewelacyjna sprawa. Choc oczywiście nie każdy chicałby się odsłonić
      • atlantyda5 Re: ***NA ŚWIĘTA***- zapraszam:) 08.12.04, 18:18
        moim zdaniem to tez wspanialy pomysl, jestem jak najbardziej za...jesli ktos
        bylby zainteresowany, nawet kontaktem osobistym(to chyba byloby
        najsensowniejsze)to zapraszam, szczegolnie osoby z krakowa...marta
    • bleee2000 Re: ***NA ŚWIĘTA***- zapraszam:) 10.12.04, 14:12
      ja takze sie przylaczam.
      bardzo chetnie poznam kogos kto ma podobne problemy jak ja, tak latwo jest
      dawac rady...
      ja mam duzo znajomych, psiapsiolek... ale nie moglabym z nimi porozmawiac o
      moim problemie...bo on jest moj. i ja sie tego wsydze. przed wszystkimi gram ze
      wszystko jest w porzadku i kocham siebie..
      • aniolstroz85 Re: ***NA ŚWIĘTA***- zapraszam:) 15.12.04, 15:16
        długo czekałam, bo chciałam poznać opinie większej ilości osób, ale większego
        odzewu jakoś do tej pory nie widzę. za to bardzo bardzo się cieszę, że Wy
        słoneczka jesteście "za":) może jak zaczniemy to jakos dalej sie potoczy?
        bleee2000 jeżeli tylko zechcesz to pisz do mnie. będę czekać na Twój głos jak
        masz doła, jak jest Ci źle, jak uda Ci się wygrać bitwę, jak będziesz czuła się
        jak śmieć i jak będziesz z siebie dumna, po prostu wtedy jak będziesz
        potrzebowała się wygadać:) aniolstroz85@gazeta.pl
        • fryciuchna :) 15.12.04, 17:05
          jest...nareszcie pożądny temat...ja także chciałabym nawiązać taki
          kontakt...wpomaganie wzajemne...jestem za! :) fryciuchna@gazeta.pl kto ze mną
          porozmawia na te tematy? pomoże mi być silną...wtedy ja pomoge i tobie:)
Pełna wersja