k.szymon
28.01.05, 02:54
pisałem ten fragment jako odpowiedz na jeden z postów w temacie "odbiło się
na seksie...", ale postanowiłem napisać tutaj, moze wiecej z Was to przeczyta.
moze to nie jest forum dla mnie i z racji płci powinienem je omijac, ale nie
ominąłem, poczytałem, i troszke mnie ruszyło.
Moje Drogie Panie. no i problem, bo chcialbym powiedziec pare slow prawdy,
ale nie bardzo potrafie poubierac to w piękne słowa. no to ja może wprost.
seks juz w założeniach ma być czymś cudownym, niesamowitym, przyjemnym. i
jest taki. w jednym z postow przeczytałem, ze mężczyźni nie zwracaja uwagi na
figurę. to moze nie jest do konca tak, bo jednak kazdy z nas ma pewne
preferencje. szczerze moge powiedziec, ze mam kolege, ktory jak on to ladnie
mowi "lubi, kiedy jest za co chwycić", a nie znam nikogo, kto skręcałby sobie
kark za dziewczętami ważącymi tyle co jedna moja noga. jak zapewne wiecie
oceniamy każdą jedną kobietę, ktorą widzimy, z najblizszymi przy piwie mamy
system gestow i min, zeby moc wymienic opinie na temat danej sztuki po cichu.
jest taki podgatunek kobiet, o ktorych ja mówie, że wyglądają jak konie,
kiedy kości sterczą im tak, że moglyby nimi zabijać. Znajomy mówi, że dane
dziewcze jest "chude jak pies" i z niesmakiem odweraca glowe.
Kobieta kusi miec kształt. musi miec biodra, biust, ramiona i policzki, musi
być, no jakby to.... miła w dotyku. znam tylko jeden przypadek, kiedy dziecze
wazące 45kg wyglada naprawde dobrze, ale ma niecale 150cm wzrostu...
nie znam sie na bulimii, ale wiem, ze Moje Szczęscie jeszcze półtora roku
temu wymiotowalo jednak tak dlugo z Nia rozmawiałem, tak długo tłumaczylem,
ze jest seksowna, i oczywiscie udowadniałem Jej to przy kazdej okazji, że
przestala. do tej pory oczywiscie staje przed lustrem przyglądając się sobie
uwaznie, ale teraz juz nie zakrywa sie kiedy wchodze do lazienki, tylko
mówi "patrz, widzisz? fałdka. szlag mnie trafia kiedy na nia patrzę", po czym
dostaje ode mnie buzi w brzuszek i wszystko jest ok. rozmawiajcie ze swoimi
mężczyznami. oni naprawde kochając sie z Wami maja inne zmartwienia niz
poszukiwanie pomarańczowej skorki. slyszalem ktoregos razu historie, kiedy to
facet lezący ze swoją kobietą w pewnym momencie zapytal "a co to?" wskazujac
na cellulit, po czym dodal "zobacz, kiedy sie usmiechasz nawet na udach robią
ci sie doleczki".
mamy gdzies to czy jestescie 2kg w gore czy w dol, serio. chodzi o to, ze to
wlasnie z tą jedną chcę się kochać, ze to wlasnie ona mnie podnieca.
rozmawiajcie ze swoimi partnerami, to bardzo wazne. rozmawiajcie z nimi tak
dlugo az przekonacie sie, ze chłopaki mówią prawdę. zaangażujcie ich
koniecznie, mogą szalenie wiele, przeciez im ufacie.
pozdrawiam serdecznie i trzymam mocno kciuki.