ostroznie

03.02.05, 18:13
hmmm... po paru latwych dniach teraz cos chodze podkurzona i mam troszke
obawy co bedzie dalej. moze to po prostu zmeczenie fizyczne, wtedy zaczynam
sie gubuc czy tak naprawde jestem glodna czy chce mi sie spac.

chce jakos przejsc bezpiecznie przez czwartek i piatek, w sobote chyba bedzie
lawiej bo jade na snowboard.

zastanawiam sie ile z nas w tlusty czwartek 'poleglo' niestety. ja
zapomnialam ze to ten czwartek i dobrze, paczka zjem jutro.

wlasciewie nie wiem po co pisze, chyba chce zeby sie ktos odezwal do mnie
zanim cos sie stanie... taki niepokoj, nie moge sobie miejsca znalezc, wiecie
jak to jest.
    • 30stka Re: ostroznie 03.02.05, 19:52
      Czołem Maybe, może pomoże parę "złotych myśli" na te trudne chwile:
      "Cena sukcesu jest znacznie niższa niż cena porażki."
      "Największa klęska ma miejsce wówczas, gdy nie podejmuje się prób walki."

      No i wspomnij sobie Twoje ostatnie trudne dni i jak wspaniale w nich
      zwyciężyłaś. Teraz masz również wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia
      takiego sukcesu!!

      Pozdrowionka, M
    • 30stka Re: ostroznie 03.02.05, 20:07
      Maybe, jeszcze to (pewnie wyda Ci się to znajome;-)):
      "A mialas juz taki piekny dzien!! TWOJ, sama zapracowalas na niego, SAMA GO
      ZDOBYLAS DLA SIEBIE, mozesz tam wrocic!!! Gdzies po drodze zrobilas wybor ktory
      skonczyl sie atakiem bulimii. Jedno co moge powiedziec to ze na 100% staniesz
      znowu przed takim wyborem, tyle ze nastepnym razem mozesz pojsc inna droga.
      Bedziesz miala wieksze szanse jesli sie przygotujesz przed. Tak to juz jest ze
      na poczatku zdrowienia trzeba byc baaaardzo ostroznym."
      • maybe123 Re: ostroznie 03.02.05, 20:52
        dzieki 30stka :))
        juz nie pierwszy raz mi pomagasz :)

        wydaje mi sie ze dziala jak zwracam sie o pomoc zanim jeszcze jest za pozno, a
        gdy juz czuje ze cos nie tak. w kazdym razie ostatnio pomoglo.

        od rana jem i jem, moze faktycznie potrzebuje wiecej bo jestem teraz bardziej
        aktywna fizycznie. ale - nie, jednak wiem ze jem z frustracji i nudy, musze
        siedziec przy biurku, baaardzo nie chce mi sie pracowac, mam dosc tej pracy.
        Czuje sie uwiazana, sfrustrowana, to jem i jem. Od rana ze trzy garscie
        orzechow, owsianke z rodzynkami, jajecznice, duuuzo M&Ms, jakis batonik,
        jablko, kilka kaw z mlekiem, hernaby i ciagle jakies cukierki bezcukrowe ... co
        za nazwa :I a jeszcze nie ma poludnia (nie mieszkam w polsce).... zjadlam
        nawet pol cyrtymy bo mialam w szufladzie... no ale przynajmnej czesc z tego
        byla bardzo zdrowa. I za 2h10min wychodze z tej chol***ej pracy. Ciezki dzien.
        • maybe123 to mi sie bardzo spodobalo :) swieta prawda 03.02.05, 20:53
          "Cena sukcesu jest znacznie niższa niż cena porażki."
Pełna wersja