CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI...

08.02.05, 00:51
...skóra w pasie, na biodrach i kolo żeber...?
Najmniej wazylam 45kg przy wzroscie 1,60m. Teraz sie poprawilo, obecnie waze
48-9kg, ale boje sie jeszcze normalnie jesc, zeby nie utyc... Jednego dnia
jem malutko, a za pare dni mam ochote na to i tamto i pozwalam sobie na nieco
wiecej... tak na przemian. Ostatnio (od ok. 2 tygodni) swedzi mnie skora w
wyzej wymienionych miejscach, ale nie ma na niej zadnych zmian alergicznych
czy coś, po prostu swedzi... Poprawia sie, kiedy posmaruje jakims balsamem
nawilzajacym. Moze mam po prostu sucha skore w tych miejscach, ale...
Zastanawiam sie, czy moze ja tyje, a ona sie rozciaga i przez to swedzi...?
Nurtuje mnie to bardzo... Czy ktoras z Was tez tak miala?
    • midm Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 03:47
      Ja.
      • bajka228 Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 08:20
        ja tez... ale to raczej przez to ze mam sucha skore ogolnie.
    • 30stka Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 10:49
      Ja mogę tylko powiedzieć, że w czasie ciąży, kiedy brzuszek zaczyna rosnąć i
      skóra się na nim rozciąga, to rzeczywiście czasami bardzo swędzi (dlatego
      czasem ciężarne drapią się po brzuszkach:)).
    • igepa Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 12:04
      Mnie swedzi skora na brzuchu, ale tylko po wymiotach. Dziwne :-/

      p.s. w ciagu ostatnich 10 dni mialam 5 dni czystych - sukces!
      • haziila Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 12:35
        pieknie, moje gratulacje!
    • haziila Re: CZY PODCZAS TYCIA SWEDZI... 08.02.05, 12:14
      Ja rowniez odczuwam swedzenie w tych miejscach, ale po schudnieciu wydawalo mi
      sie zawsze, ze mam sporo zbednej skory (zeszlam z 60kg na 46kg przy wzroscie
      1,61m), ze ona na mnie tak jakby wisi teraz (mimo spadku wagi, jak siadam robia
      mi sie na brzuchu paskudne waleczki, buu...! Zastanawiam sie, co pomoze
      zlikwidowac ow problem - na razie stosuje krem ujedrniajacy, ale to malo
      skuteczne... Czy jest szansa, ze ona sie w koncu zmniejszy i bedzie jej w sam
      raz?), wiec chyba nie moze sie u mnie rozciagac? (choc musze przyznac, ze jem
      ostatnimi czasy jak autorka watku: pare dni ascezy i pare dni jedzenia tego, co
      mi sie podoba i kiedy mi sie podoba - ochota na rozne rzeczy jest wtedy tak
      silna, ze nie moge sie powstrzymac... W kazdym razie od 4 miesiecy trzymam ta
      metoda w miare stala wage: 49-50kg). Czy jest w ogole jakis sposob, zeby zaczac
      po anoreksji jesc normalnie, bez obaw i wyrzutow? Kiedys bylam silna, ale cos
      sie rozregulowalo... Nie chce byc juz nadmiernie chuda, ale tez boje sie, ze
      zaczne jak zaczne normalnie jesc nie przejmujac sie konsekwencjami, to stane
      sie gruba jak kiedys... A moze to swedzenie jest w naszej psychice? W jednym
      odcinku "Jak upolowac mezczyzne czyli Sex w wielkim miescie" Carrie dostala
      wysypki po przymierzeniu sukni slubnej (nie czula sie gotowa do malzenstwa),
      wiec moze to dziala podobnie...? Czy mozna gdzies cos przeczytac o tym
      swedzeniu przy wychodzeniu(?) z anoreksji, czy to zostalo jakos zbadane,
      stwierdzone...? Pozdrawiam Was cieplutko!
Pełna wersja