Dziękuje

27.02.05, 21:01
Diekuje dziewczyny, że jesteście. Miałam cięzki dzień, wczoraj miałam
uroczystość rodzinną, którą sama przygotowywałam (łącznie z pieczeniem
ciasta) samo przygotowanie jedzonka nie było dla mnie straszne, natomiast to
co zostało kusi bardzo. Ja od tygodnia nie wymiotowałam ale też mało jadłam
dzisiaj sobie pozwoliłam na ciasto i może wcale nie zjadłam dużo tylko
problem jest w tym, że jest mi niedobrze (odbijanie fe..)normalnie już bym
sobie z tym poradziła w znany nam sposób ale chęć napisania o tym, ze nie się
nie dałam zwyciężyła mam nadzieje, że odpiszecie mi coś krzepiącego. Muszę
szybko zasnąc ale to też nie jest łatwe bo ja lubię zaspiać z pustym
brzusiem taki mam zwyczaj.
    • fiona83 Brzusio pelny to brzusio szczesliwy:-) 27.02.05, 21:19
      Ja ci kochaniutka powiem ze od kiedy nie zasypiam skrecajac sie z glodu to jest
      mi fajniej. Tak ceplutko i milutko - a odbijanie to samo zdrowie -nawet Shrek
      praktykuje. Ja sobie dzis tez porzadnie pojadlam i pobekalam - i to w obecnosci
      mojego ukochanego .Ale zesmy sie posmiali:-) TAkze babeczka - trzymaj sie ,
      bedzie dobrze - a organizm to nawet nie wiesz jak ci jest wdzieczny.Kazda
      komoreczka sie cieszy. A kolysanki ci nie zaspiewam bo BOB BUDOWNICZY troszke
      falszuje :------)))BUZIALKI!!!
      • wodnik73 Re: Brzusio pelny to brzusio szczesliwy:-) 28.02.05, 08:42
        Hej Luka. Ja z pustym żołądkiem za nic nie zasnę !!!! Jak jestem wieczorem
        głodna (a przeważnie jestem)to musze coś zjeść i już.
        Można z tym żyć, uwierz. I nie tyć :)
        Miłego poniedziałku:)
        • luka-6 Re: do wodnika 28.02.05, 08:56
          Nie u mnie to inaczej wyglada ja naprawdę wole jść spać na lekkim głodzie.
          widze, że troszkę tu buszujesz na tym forum to dobrze lubię czytać twoje posty
          napisz coś proszę byle co! Siedzę w domu z moim synkiem muszę sie uczyć i już
          czuje nerwy bo mam coaz mniej czasu do egzaminu a oprócz tego musze napisać
          test z angielskiego w najbliższym czasie. Najgorsze jest to, że mam w domu
          pełno dobrego jedzenia po imprezie urodzinowej. Ja już tydzien nic.. ciesze sie
          bardzo. Mój plan na dzisiaj to włączyć bajkę synusiowi a ja do nauki jak pouczę
          się godzinkę to już jest dobrze nie mam wyrzutów, że nic pożytecznego nie
          zrobiłam, później pranie a wieczorm może zaproszę znajomych na ciasto, zobaczę.
          Napisz cos, pa!
    • fiona83 Luka bardzo dobrze ze masz plany.... 28.02.05, 09:18
      ...chociazby na najblizsze godziny. Takie usystematyzowanie zycia codziennego
      bardzo pomaga w chorobie. Staraj sie realizowac ten plan malymi kroczkami i badz
      z siebie dumna jezeli to osiagniesz. Trzymam kciuki i pozdrowienia dla Malucha:-)
      • luka-6 Re: Luka bardzo dobrze ze masz plany.... 28.02.05, 09:33
        Dziękuje jeszcze się nie zabrałam za nauke ale soczek wypity, pranie wstawione,
        synuś ogląda program dla dzieci a ja wciąż tu przeglądam i wyszukuje
        ciekawostki ciesze się, że się odezwałaś napisz coś jeszcze, może co ty dziś
        planujesz? Pozdrowienia!
      • fiona83 A ja mam mnostwo pracy:-------)))). 28.02.05, 09:43
        ...ja jeszcze jestem w domciu i caly czas pisze program. Zjadlam sniadanko i
        troche dom ogarnelam i zaraz bede sie szykowac na uczelnie. Mam zajecia od 12 do
        18 wiec w domciu bede wieczorkiem. Ale bardzo sie ciesze ze juz za 2 godzinki
        zobacze sie z moim milym <studiujemy ten sam kierunek>.Naszykowalam juz sobie
        jedzonko i jeszcze tylko make-up i gotowa do wyjscia na mroz:-------)))))) A
        wieczorkiem tu wroce i zameldujesz sie kobietko jak tam ci dzionek minal :-)) A
        te kotki w Budziku sa naprawde w deche:--------)

        --------------------------------------
        GUMIS TO FAJNY MIS:-----)
        • luka-6 Re: A ja mam mnostwo pracy:-------)))). 28.02.05, 09:45
          co studiujesz, ja adminisracje zaocznie.
    • luka-6 Re: Dziękuje 28.02.05, 09:37
      właśnie oglądam program dla dzieci "budzik" a tam temat wagi i odchudzania
      straszne ale generalnie chodzi o wagę jako urządzenie, nie ważne ale i tak mnie
      zdzwiło.
      • wodnik73 Re: Dziękuje 28.02.05, 10:29

        Hej babeczki :)
        Jak ja Wam zazdroszczę. Tych spokojnych dni, bez pośpiechu, bez wczesnego
        zrywania się z łózka. Jak ja lubię te soboty, kiedy śpię ile wlezie, potem
        ukochana kawka, potem jakieś śniadanko (wiem, że powinno być odwrotnie).
        Codziennie muszę wstawać ok 5.30. Kawę piję o 7 rano w pracy.
        Teraz nie ma szefa, pojechał na szkolenie, to mogę trochę częściej zaglądać na
        forum. No i chwilowo nie mam za dużo pracy. Tzn mam ale odkładam sobie na
        później i znowu się nazbiera i ja znowu będę w pośpiechu robić te swoje
        nieszczęsne księgowe papierki brrrr.....
        Próbowałam już zmienić pracę, byłam na kilku rozmowach. Ale zawsze była to
        praca w księgowości. Nie zdecydowałam się więc na odejście od obecnego
        pracodawcy. Bałam się, bo przecież chcę uciec od księgowości więc taka zmiana
        nie ma chyba sensu. Dopiero w maju kończę terapię, zobacze jak mi ona w głowie
        poprzestawia. Pomyślę wtedy na spokojnie, co dalej.....
        A dziś 43 dzień bez B.
        Wczoraj byłam u rodziców. Oni mają wagę, co tydzień jak do nich przyjeżdżam to
        się ważę. Wczoraj tego nie zrobiłam, bałam się zobaczyć, co mi ta waga pokaże.
        Obsesja na temat wyglądu, wagi, swego ciała, kalorii. Nie wiem, czy można się
        od tego uwolnić.
        • luka-6 Re: Dziękuje 28.02.05, 11:17
          Wiem coś o tym, ja mam wagę w domu, ważę ie chyba codziennie przed kąpaniem ale
          nie panikuje jak wskazuje dwz kilogamy więcej wiem,żet taki dzień. Inaczej jest
          jak rzeczywiście wiem,że przytyłam po jakimś czasie to jest problemik ale teraz
          to napewno nię będe wym...., nie mogę prawda. Ważę o 49-51 to akceptuje, mam
          160cm wzrostu oczywiście mój mąż kaze mi prztyć ale ja się sobie podobam i nie
          chcę ani schudnąć ani przytyć. Mam pare fajnych ciuszków dopsowanyych (nie
          lubię cisnych spodni mają byc dokładnie dopasowane i już!)Jak dobrze pamiętam
          Ty masz chybaba podobną wagę, prawda. Napisz cos jeszcze. Miej pracy,wiem coś o
          tych papierkach. Pozdrowienia, pa!
          • wodnik73 Re: Dziękuje 28.02.05, 11:34
            Niestety :( mam 166 i ważę 60 kg.
            Mój facet nie lubi chudych, wiem to. Ale ja sama chciałbym dla siebie mieć
            mniej tu i tam.
            Myślę, że jakbym się zmobilizowała i zaczęła ćwiczyć to by pomogło zmienić moją
            sylwetkę. Bo w sumie to nie chcę się odchudzać też dlatego, że na tym traci
            najbardziej biust, a mój i tak nie wygląda dobrze po tych wszystkich skokach
            wagi przez tyle lat (od 52 do 66).
            No i twarz też traci. W pewnym wieku, szczególnie po 30-tce twarz bardzo
            brzydko wygląda po diecie odchudzającej. Widzę to po moich koleżankach, jak im
            skóra wisi. Niby schudły, ale zamiast wyglądać lepiej, normalnie zbrzydły !!!
            • luka-6 Re: Dziękuje 28.02.05, 11:48
              Dlaczego piszesz niestety przeciez to jest bardzo dobrze. Co do biustu to
              strasznie naprawdę kiedyś było lepiej. Twarz okropnie, mam jakieś wypryski
              może po kawie albo słodkościach już sama nie wiem ale mam nadzieję, że jak
              zacznę normalnie sie odżywiać to się unormuje narazie od trzech tygodni piję
              soki warzywne i jest chyba lepiej, zobaczymy. Może znasz jakiś dobry krem na
              nie wiem zabliźnianie bo mam teraz raczej plamy po wypryskach ( nie wyduszam).
              Pa!
              • wodnik73 Re: Dziękuje 28.02.05, 12:02
                Niestety nie znam takiego kremu, ale jak będziesz miała chwilkę to przeleć się
                po jakimś kosmetycznym stoisku ( super relaks, jak dla mnie ) i na pewno taki
                krem sobie znajdziesz.
                A co do diety, to ona bardzo wpływa na wygląd naszej skóry. Ja też przesadzam z
                kawą i słodyczami :( ciągle mi coś na twarzy wyskakuje.
                A soki warzywne są bardzo zdrowe :) ja kiedyś próbowałam sobie sama je robić,
                ale to jak dla mnie zbyt kłopotliwe, to mycie sokowirówki potem brrr
                czasem sobie kupuje takie w kartonach, często piję za to marchewkowe, bardzo je
                lubię :)
                • luka-6 Re: Dziękuje 28.02.05, 12:28
                  Ja właśnie robię sama, piję marchwiowo- buraczny super, nie mogę się doczekać
                  wiosny i lata to będe próbować innych mieszanek, mam super książkę o zdrowym
                  odżywianiu.
        • niobe5 Re: Dziękuje 28.02.05, 15:21
          Ja tez zazdroszcze.. :( Ale bym sobie znowu postudiowala - jak przypomne sobie
          ile wtedy mialam czasu wolnego to az nie moge uwierzyc ze wtedy narzekalam, ze
          juz chce skonczyc te studia :)
          Ja tez mysle o zmianie pracy, ale nie jest to niestety latwe a Anglii.
          Najgorsze jest to, ze tak jak napisalam w jednym z postow, wiem juz co
          chcialabym naprawde robic w zyciu. Niestety dluga droga przede mna - mysle o
          studiach zaocznych w Angli (4 lata, zajecia 2 x w tygodniu po pracy), ale nie
          wiem czy dam rade :( Wierze jednak, ze jak sie bardzo czegos pragnie to to musi
          sie udac! CZyz nie? Jak uda mi sie zrealizowac ten plan to bede miala 30 lat
          jak skoncze te studia, ale czy nie lepiej "zmarnowac" 4 lata, ale potem do
          konca zycia robic to co sie naprawde lubi?
          Ach, jak teraz pomysle sobie jak zle pokierowalam moja edukacja i kariera
          zawodowa to az mi sie plakac chce :(

          Wodnik73 - kurcze jakie my jestesmy podobne :)

          Pozdrawiam :))
          • wodnik73 Re: Dziękuje 28.02.05, 15:45
            Niobe, to nie będą zmarnowane lata, wręcz przeciwnie, na naukę nigdy nie jest
            za późno. Ja mgr zrobiłam dopiero po 30-tce !!!
            No i trzeba wierzyć, że się uda, że osiągniemy to czego pragniemy, bo podobno
            wiara czyni cuda :)
            więc nam się uda !! musi sie udać !! nie ma innego wyjścia i już :)
    • luka-6 Miłego dnia 01.03.05, 07:23
      Pobudka co to śpichy, co tam u Was jak minął wczorajszy dzień, u mnie cięzko
      mam jeszcze ciasto z imprezy - walcze. Pa!
      • wodnik73 Re: Miłego dnia 01.03.05, 08:04
        HEJ:)
        Mam na takie ciasto okrutną i bezlitosną metodę - do kosza z nim. Albo ptaszkom
        na paarapet wysyp, biedactwom zimno i głodno pewnie :)
        pozdrawiam
        • luka-6 Re: Miłego dnia 01.03.05, 08:15
          Witam, moje ciasto jest troszkę kremowe. Dzisiaj przyjdzie maja siostra a
          wieczorem zaprosze oże sąsiada On lubi słodkości niech sobie pojedzą. Tylko nie
          wiem co jak ja wytrzymam! Może zacznę tez liczyć dni mój 8 bez wy....
          Pozdrowienia, odzywaj się!
      • fiona83 Ale sie uczepilas tego ciasta:------) 01.03.05, 08:21
        ....i kurcze zrobilas mi smaka:-------))))))))) Ja mam dzis pierwszy dzien @@@ i
        glodna jestem jak cholera!!!!!!! Sniadanie juz zjadlam ale nadal glodna jestem a
        nie mam nic na slodko. Po drodze na uczelnie <informatyka> musze kupic sobie
        jakies ciacho. Nie wolno sobie odmawiac w "takie" dni:-) 3maj sie i pozdrow
        Malucha:---)
    • luka-6 Re: Dziękuje 01.03.05, 12:09
      No i najadłam się teo nieszczęsnego ciasta to reakcja na materiał, który musze
      przyswoić do egzaminu. Boże jak mi cięzko. Piję czerwoną cherbatkę mam
      nadzieję, że jakoś mi pomoże to strawić. nie opchałam sie do granic
      wytrzymałaości ale jestem pełna. Napiszcie coś!
      • wodnik73 Re: Dziękuje 01.03.05, 13:19
        jak tam brzusio??
        A z czego ten egzamin? pisemny czy ustny??
        • luka-6 Re: Dziękuje 01.03.05, 13:31
          O serdeczne dzięki nawet nie wiesz jak dobrze, że się pytasz z radością
          oznajmiam, że pomału dochodzi do siebie. Jest mi troszkę niedbrze ale wiem, że
          już napewno nie zwymio...., w końcu zaraz nieprzytyje 2kg ale chyba już dzisiaj
          nic nie zjem, znasz to uczucie? Egzamin z Prawa Miedzynarodowego, pisemny ale
          zagadnienia tzn. przykładowe pytania to rozdziały z dwóch książek i nie wiem
          jak się do tego zabrać. Może masz sposób na efektywną naukę. Dziekuje
          poprawiłaś mi nastrój. Pa!
      • moszi_moszi Re: Dziękuje 01.03.05, 13:27
        czerwona herbatka pomaga jeśli często się ją pije, tzn. kilka razy dziennie.
        pij różne herbatki ziołowe jak tylko najdzie Cię ochota na jedzenie, najlepiej
        o jakimś fajnym smaku. zdarza się, że na 'chcicę' :) pomaga też capuccino lub
        kawa zbożowa. zrób więc sobie coś z tych rzeczy w ogromnym kubku i zasiądź do
        nauki. w międzyczasie, i w razie uczucia spadku nastroju oraz nieodpartej chęci
        na wiadomo co, wystukaj tu jakiegoś posta. tak dla zajęcia rąk i myśli :) ja
        wczoraj zmarnowałam trochę mój Dzień Piąty (bezbulimiczny :)), ale dziś, jako
        że pierwszy dzień nowego miesiąca, biorę się za siebie.

        nie daj się, trzymam kciuki, bądź dzielna!

        pozdrawiam,
        moszi.
        • luka-6 Re: Dziękuje 01.03.05, 13:39
          Dzięki naprawdę jest mi już lepiej - oczywiście dzięki Wam. Z tymi ziołowymi
          herbatkami to u mnie nie bardzo poieważ ja tumi ziołowymi herbatkami typu senes
          itp. oczywiście w x dawce popsułam sobe mój brzusio i mam do nich lekki wstręt.
          Czerwona też nie jest pyszna ale czego nie robi się dla zdrowia! Komputerek mam
          cały czas otwarty i zaglądam czy coś nowego sie pojawiło. Pozdrowienia!
          • moszi_moszi Re: Dziękuje 01.03.05, 13:49
            ależ ja nie miałam na myśli 'okrutnego' senesu mówiąc o ziołowych herbatkach.
            absolutnie. precz z senesem!!! chodziło mi raczej o smaczne herbatki
            cynamonowe, malinowe, truskawkowo-jogurtowe, bananowe i inne tym podobne.
            takie, w których nie ma wcale czarnej herbaty, albo jest jej bardzo mało.
            polecam, dla urozmaicenia herbacianego aspektu życia przytłoczonej egzaminem
            studentki :)

            dla rozjaśnienia myśli w kwestii zabrania się do nauki proponuję włączyć jakąś
            niesmutną muzykę i pośpiewać trochę, popatrzeć przez okno, pomyśleć, że
            niedługo wiosna i żaden egzamin Ci nie straszny. wtedy znienacka zajrzyj do
            książki i dalej to już samo Ci się nauczy :) a to by dopiero było, hyhy.

            pozdrawiam.
            • wodnik73 Re: Dziękuje 01.03.05, 14:19
              Takie herbatki są pyszne :)
              A co do nauki, to dobrze, że masz zakres materiału, wiesz, co będzie mniej
              więcej, wiesz co czytać, a co możesz opuścić.
              A zacznij po prostu od początku, pomalutku. Czytaj, nawet na głos, powtórz to,
              opowiedz sobie głośno, o tym co przeczytałaś. Osoby chore na bulimie mają chyba
              do wszystkiego takie podejści, że chcą wszystko na raz, dużo i szybko (jak z
              jedzeniem). A trzeba trochę zwolnić.
              Poza tym, to tylko głupi egzamin, o którym za kilka lat zapomnisz, nie warto
              się przejmować......
              • 30stka Re: Dziękuje 01.03.05, 16:04
                Jest jeszcze taki preparat w aptekach aktive pluss, czy coś takiego, kiedyś
                reklamowali właśnie na koncentrację przy nauce. Nie wiem czy pomaga, myślę, że
                bardziej podświadomie :-), ale czemu nie, to tylko witaminy i minerały, na
                pewno nie zaszkodzą.
                Powodzenia!
                • niobe5 Re: Dziękuje 01.03.05, 17:02
                  Activ Plus zawiera tez kofeine. Pilam go jak uczylam sie do matury - do tej
                  pory pamietam, ze mi pomagal. Ucz sie w miare mozliwosci w najlepszych,
                  najefektywniejszych dla siebie godzinach (rano czy moze lepiej w nocy?).
                  Rob czeste przerwy - Twoj mozg bedzie lepiej pracowal. I pamietaj - to tylko
                  egzamin, juz niedlugo nie bedziesz pamietala nawet jaki to przedmiot byl :))
    • luka-6 Re: Dziękuje 02.03.05, 09:44
      Witajcie Dziewczyny nie mam się czym pochwalić miałam wczoraj zły dzień.
      Wymiotowałam po tygodniu,nie robię z tego tragedii
      wiem,że nie odrazu bulimia odejdzie. Jestem zadowolona, owszem wymioty były,
      ale nie najdłam się do granic wytrzymałości, było mi poprostu niedobrze.
      Doświadzczenia uczą, nie liczę dni,ja porostu chce z tym skończyć. Jeszcze
      musze się Wam przyznać, że wczoraj zdołowało mnie troszkę pare rzeczy i to
      napewno zadziałało i jeszcze coś wczoraj wiedziałam, że zwymiotuje i mogłabym
      jeszcze się najeść to poczułam wstręt i wcale się nie objadłam a tak bywało!
      Przepraszam ale coś się dzieje z moim edytorem.
      • wodnik73 Re: Dziękuje 02.03.05, 10:06
        Luka, zastanów się, co Cię zdołowało?? Przyjrzyj się temu z uwagą.
        A co z nauką ? Jak Ci idzie, kiedy egzamin??
        Trzymaj się cieplutko, dziś nowy dzień, kolejny dzień Twego życia. Pamietaj
        TWEGO. Więc pomyśl, co zrobić żeby to życie Cię cieszyło, sprawiało radość. To
        zależy tylko od Ciebie. Twoje życie w Twoich rękach.

        I jak napisała kiedyś Magda: Najbardziej pomocną dłoń znajdziesz na końcu
        własnego rękawa !!!!!

        pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja