kto zaczyna 12 marca?

11.03.05, 11:08
od jutra wielka bitwa, jedna z wielu jaka staocze podczas wojny z bulimia. kto
zaczyna ze mna? obecalam sobie ze co drugi, trezci dzien bede tu zachodzic i
SZCZERZE pisac jak jest. nawet nie musi nikt mi nic odpowiadac, i tak bede
pisala. chce zeby to bylo do wgladu publiczengo, jako dowod. nie wiem na co,
ale lepiej mi bedzie jak bede tak robic.
    • iiifa Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 12:37
      Życzę powodzenia. Pamiętaj, że wszystko zależy wyłącznie od Ciebie.
      Ja walczę od początku postu (dodam także że nie jem słodyczy - mysle że to
      pomaga) 31 dni i czuje się bardzo bardzo dobrze. Nie chce do tego wracać, mam
      nadzieję, że będę zdrowa.
    • tellyjelly Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 12:43
      zagadaj do mnie na gg 3723184:) glowa do gory :) .......
      • polcia8 Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 13:58
        Wlasnie wrocilam z hipermarketu, bylam zeby kupic sobie litry Arctica na
        jutrzejszy dzien.Kupilam sobie tez balsam do ciala i krem do rak....Naokolo bylo
        tyle slodkosci myslalam ze zwariuje! to jak jakas niesamowita obsesja , musze
        uciekac wzrokiem od polek z jedzeniem tak jakby ktos mnie gonil! ciesze sie ze
        kupilam sobie cos dla siebie , w innym wypadku wydalabym to na szame. narazie
        jestem pelna nadziei, choc minelo dopiero jakies 4, 5 h od opstatniego...az
        pwnie smiac sie wam ze mnie chce ze taka glupia jestem. ale z ta choroba jest
        jak z rzuceniem alkoholu, nie mozna stopniowo pic coraz mniej, trzeba z dnia na
        dzien po prostu PRZESTAC. licze ze mi uda sie z bulimia tak zrobic. a do Ciebie
        tellyjelly odezwe sie na pewno juz napisalam Twoj nr, . caluje, dzieki za wszystko
        • igepa Re: po prostu przestac... 11.03.05, 20:08
          "trzeba z dnia na
          dzien po prostu PRZESTAC. "

          ...a ja wlasnie podjelam terapie stosunku przerywanego z bulimia.
          Zadeklarowalam sie niczym Ty - tu na forum, ze od "jutra" koncze i jakos mi nie
          wyszlo, wiec znow bylo od "jutra"...klapa! postanowilam wiec, ze postaram sie
          pzetrzymac jeden dzien czysty, a drugi ze spotkaniem z muszla. Pozniej okresy
          czyste zaczelam wydluzac i obecnie jest tak, ze jakos raz na 3, 4 dni mi sie
          zdarza (przedtem bylo dzien w dzien), ale nie ciagnie mnie mocno ku opychaniu
          sie. Po prostu robie to z przyzwyczajenia - mam wrazenie; czasem, by
          odreagowac, czasem, by zachowac forme "terapii przerywanej". Nie budze sie juz
          z opuchnieta twarza. Niestety milo mi jest czasem zjesc wiecej (konczywszy
          uczte w wc), choc uwazam, ze jest to przede wszystkim strata czasu, abstrahujac
          rzecz jasna od uszczerbku na zdrowiu tudziez wygladzie.

          Staram sobie ulozyc zycie, tj. wcisnac w plan dni roznego rodzaju zajecia i
          spotykac sie z ludzmi. Wciaz mam spory balagan w zyciu, ale wierze, ze wkrotce
          uda mi sie wbic w niegdysiejszy intensywny tryb zycia. Skoro tylko zlapie wiatr
          w zagle, bulimia sie rozplynie (raz juz tak mialam). Zycie ja stlamsi.

          Problemem jednak bedzie odstawienie przeczyszczaczy i normalne jedzenie, w
          sensie przynajmniej 3 posilkow dziennie w tym jednego cieplego. Jakkolwiek
          poczynilam postepy. Jem sniadania!

          Wierze, ze Tobie uda sie osiagnac czystosc nie siegajac do terapii przerywanej
          (na pewno gross z Was uwaza, ze droga taka nie prowadzi do zamierzonego celu -
          porzucenia bulimii). Trzymam kciuki i

          pozdrawiam Cie goraco
          ja
    • belgica_i Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 13:57
      Hej!!Trzymam kuiki..mi nie wyszlo ale mam nadzieje ze z Toba bedzie lepiej!!!31
      dni!to jest cos..Trzymaj kciuki za moja bitwe..;-)
      • polcia8 Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 14:01
        trzymam za Ciebie kciuki, naprawde..wytrzymalas 31 dni?? i co, przerwalas
        'cudowne dni'? co sie stalo.... Na pewno Ci sie uda, masz przynajmniej
        swiadomosc ze potrafisz wytrzymac tak dlugo..gdybym ja wytrzymala 31 dni ,
        skakalabym pod sufit ze szczescia...Ile masz lat?ile to juz lat? ktos Cie
        wspiera? napisz, jesli masz ochote, byloby milo. :) Pola
        • iiifa Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 14:13
          Nie, nie przerwałam!
          Wspieram się sama (plus to oto forum)
          Te 31 dni to początek (mam nadzieję) mojego wyzdrowenia. Idzie mi dalej dobrze
          i nie mam zamiaru sie poddać.
          Mam 25 lat. Chorowałam jakieś 5 lat. Raz mniej raz bardziej (średnio 3 ataki w
          tygodniu, bywały ostre dni - do 3-4 "aktów").

          Postanowiłam z tym skończyć i jestem szczęśliwa. 31 dni to chyba dużo ;)??
    • tricia23 Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 14:35
      Witajcie dziewczyny!

      Moje gratulacje- 31 dni to sporo jak dla bulimiczki.Ja kiedys (sierpień) też
      tyle wytrzymałam i byłam jakby inna osobą- przede wszystkim pojawiał sie
      usmiech na mojej twarzy.Teraz ciągle walczę.Raz jest lepiej raz gorzej.

      Pola - ja tez kiedys chudłam przy buli ale wtedy byłam naprawdę pod wpływem
      bulimii.Wymiotowanie wszystkiego nawet kefirów - codziennie, po kilka razy
      przez pół roku.Mam nadzieję,ze ty nie wymiotujesz wszystkiego. Widzę,że
      mieszkamy nawet niedaleko siebie.Mieszkam jakies 50km od Lbn.Jak kiedys bys
      miała naprawdę duży dołek to możemy się spotkac ,pogadać.

      Dziewczyny życze powodzenia w walce z naszymi "obsesjami"
      • polcia8 Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 15:08
        z tym pzrerwaniem po 31 dniach to bylo do innej dziewczynki(belgica) ale to nic,
        ciesze sie ze Ty ifffa napisalas cos od siebie :) Tak, wymiotuje wszystko.
        czasmi jak nie mam 'spsobnosci' to cos w brzuchu zostaje, ale to sie rzadko
        zdarza. Niecale dwa lata a prosze, jak dlaeko sie posunelam. ale ja zrobie
        wszystko, przysieglam to sobie. z tym ze nikt nie moze sie dowiedziec, to byloby
        zbyt bolesne...Pozdraiwam dziewczyny. a co do spotkania to dzikeuje , moze
        skorzytsam? narazie oswajam sie z tym ze wogole gdziekolwiek poruszam temat tego
        zejestem chora, nawet wirtualnie...
    • talarrek Re: kto zaczyna 12 marca? 11.03.05, 16:15
      hej!!! ja sie dołanczam! jutro są moje urodzinki wiec to chyba dobra data;)?
    • maybe123 ja!!! 11.03.05, 16:45
      zaczynam i dzis, i jutro, i mam nadzieje tak trzymac dalej. sporo juz mi sie
      tych 'zwycieskich' dni nazbieralo (od poczatku roku mniej wiecej). ciagle mysle
      krotkoterminowo, to mi pomaga - jeden dzien to moge przetrweac nawet jak ciezko
      jest.
    • polcia8 Re: kto zaczyna 12 marca? 12.03.05, 14:57
      Czesc , nie dalam rady...Tak mi teraz glupio , nawet nie przed soba ile przed
      Wami. Najtrudniejsze u mnie jest nie to zeby powstrzymac sie przed zyganiem ile
      to, ze musze jesc posilki w 'ludzkich' ilosciach i w pewnym momecnie odlozyc
      talerz i przejsc do codziennych czynnosci. ale nie poddaje sie, banalne 'od
      jutra' brzmi smiesznie ale ja wierze ze sie uda. Wszytskiego najlepszego
      talarek, aile onczysz latek lesli to nie tajemnica? Pola
      • igepa Re: kto zaczyna 12 marca? 13.03.05, 13:58
        Witaj!

        tez miewam takie slabosci. Nie wiem, czy czytalas mego posta, ktorego
        zamiescilam pare dnia nazad. w razie co....

        "trzeba z dnia na
        dzien po prostu PRZESTAC. "

        ...a ja wlasnie podjelam terapie stosunku przerywanego z bulimia.
        Zadeklarowalam sie niczym Ty - tu na forum, ze od "jutra" koncze i jakos mi nie
        wyszlo, wiec znow bylo od "jutra"...klapa! postanowilam wiec, ze postaram sie
        pzetrzymac jeden dzien czysty, a drugi ze spotkaniem z muszla. Pozniej okresy
        czyste zaczelam wydluzac i obecnie jest tak, ze jakos raz na 3, 4 dni mi sie
        zdarza (przedtem bylo dzien w dzien), ale nie ciagnie mnie mocno ku opychaniu
        sie. Po prostu robie to z przyzwyczajenia - mam wrazenie; czasem, by
        odreagowac, czasem, by zachowac forme "terapii przerywanej". Nie budze sie juz
        z opuchnieta twarza. Niestety milo mi jest czasem zjesc wiecej (konczywszy
        uczte w wc), choc uwazam, ze jest to przede wszystkim strata czasu, abstrahujac
        rzecz jasna od uszczerbku na zdrowiu tudziez wygladzie.

        Staram sobie ulozyc zycie, tj. wcisnac w plan dni roznego rodzaju zajecia i
        spotykac sie z ludzmi. Wciaz mam spory balagan w zyciu, ale wierze, ze wkrotce
        uda mi sie wbic w niegdysiejszy intensywny tryb zycia. Skoro tylko zlapie wiatr
        w zagle, bulimia sie rozplynie (raz juz tak mialam). Zycie ja stlamsi.

        Problemem jednak bedzie odstawienie przeczyszczaczy i normalne jedzenie, w
        sensie przynajmniej 3 posilkow dziennie w tym jednego cieplego. Jakkolwiek
        poczynilam postepy. Jem sniadania!

        Wierze, ze Tobie uda sie osiagnac czystosc nie siegajac do terapii przerywanej
        (na pewno gross z Was uwaza, ze droga taka nie prowadzi do zamierzonego celu -
        porzucenia bulimii)." Trzymam kciuki i

        pozdrawiam Cie goraco
        ja

    • amelka201 Re: kto zaczyna 12 marca? 13.03.05, 12:32
      Czesc Polcia ! Tez jestem z lublina,choruje 2 lata na bulimie.O tej grupie wiem
      juz od paru miesiecy jednak tak samo ciagle brakuje mi odwagi zeby sie tam
      wybrac.Co miesiac powtarzam sobie ze w nastepnym miesiacu...wiec moze w
      kwietniu w koncu trzeba sie odwazyc,przezwyciezyc swoj strach i obawy.Moze
      rzeczywiscie warto sie tam pokazac.W razie co zostawie ci numer gg
      2270654.Jezeli mialabys ochote pogadac to czekam na wiadomosc.Pozdrawiam
      cieplutko ,duzo duzo sily Ci zycze,buziak
      • polcia8 Re: kto zaczyna 12 marca? 14.03.05, 11:12
        odezwe sie amelko, na pewno. moze pojdziemy razem na te spotkania...Ale ja sie
        boje, bo je sie tego ze trzeba bedzie podawac dane , ze to nie ebdzie anonimowo.
        moge , jasne, powiedzeic ja mam na imie ale nic wiecej, nie chce...Mam 19 lat
        aboje sie takiej glupoty!! nie boje sie wlasciwie niczego a jak przyjdzie do
        rozmow o bulimii nagle wielki strach, zdenerwowanie...wrrr. ale odezwe sie na
        pewno. rowniez zycze Ci duzo sily, i wszytskim innym dziewczynkom z forum tez!
        caluje ! :)
Pełna wersja