lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:45 A dokładnie mam na mysli to że choroba taka jak anoreksja czy bulimia są po to,żeby zastanowić sie co jest naprawde ważne.CZy to żeby mysleć tak jak inni czy tak jak ja..JA!! Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:50 Witaj!! Owszem życie jest po to aby żyć.. Powinniśmy jak najlepiej spożytkować to życie.. Anoreksja czy bulimia są takimi "przystankami", zastanawiamy się czy iść do przodu czy pozostać w chorobie i dążyć do destrukcji.. Dlatego też zgadzam się z Tobą.. Odpowiedz Link Zgłoś
lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:53 Myśle ze tkwimy w chorobie wtady gdy nie zdajemy sobie sprawy ze zycie mamy jedno.A przyzwyczajenie sie do jakiejs postawy jest o wiele łatwiejsze niz zrobienie czegos czego sie nie zna co moze byc zagrozeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:58 Dokładnie.. Ja zorientowałam się (pare dni temu), że mogę stracić życie bardzo łatwo.. Nie dochodziło do mnei to co mówili lekarze.. Nie wierzyłam im.. Teraz gdy zapaliła mi się w głowie przysłowiowa "czerwona lampka" nieco otrzeźwiałam.. Ale tak jak jest z każdym uzależnieniem.. Musimy tego w 100% chcieć Odpowiedz Link Zgłoś
ania_witos Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 09:46 zycie jest po to ,zeby zyc.ja chce zyc.zyc jak najdluzej tylko sie da.i najlepiej jak potrafie.i nie chce go zmarnowac.ani stracic przez bulimie.ale psychika ludzka to bardzo silny.zlozony i trudny mechanizm.gdy wpadam w ped jedzenia to wiem,ze nie chce tego ,ze chce zyc.ale nie moge przestac.i nie wiem dlaczego?moj psycholog tez jeszcze nie wie.trace kontrole nad tym.wpadam w ped i nic ani nikt nie moze tego zatrzymac.i to jest najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:58 I jeszcze cos ...nie ma to jak powiedzieć o tym co Cie dreczy.To działa!!!Tylko że pierwszy krok nalezy do Ciebie znaczy sie do mnie!A czasem sie nie chce wyjsc z domu.Jak sobie pomyslę ze mogłam skonczyc zle,bardzo zle to ciesze sie ze najgorsze za mna. Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 30.07.05, 23:59 taak.. "wyjście z domu".. wręcz urasta do rangi "rzeczy nie wykonalnych".. Odpowiedz Link Zgłoś
lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 09:10 Kurczę ranek zaczęłam od zbyt obfitego śniadania biorąc pod uwagę ze wczoraj byłam na imieninach i tez sobie nie żałowałam.To z czym teraz mam trudności to problem odpowoednij ilości jedzenia.Mam wrażenie czasem że mogę sobie jeść dowoli jeśli mam na to ochotę.Ale czasem a raczej często gdzieś granica się zaciera i jem za dużo.Ale jakoś z tym(cięzko)żyję.Jest jakiś sposób,pomijając fakt wyjścia z domu lub zajęcia się czymś na cały dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 09:15 a masz przepisane od lekarza jakieś leki?? Odpowiedz Link Zgłoś
lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 09:49 Nie,nic nie biorę a brałam tylko przez miesiąc podczas pobytu w szpitalu przed terapia grupowa.od tamtej pory czyli od 2 lat nie chce nic łykac. Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 12:45 hhmm.. jeżeli nie chcesz nic brać, to może być trudno.. oraz oczywiście zależy co zażywałaś.. Odpowiedz Link Zgłoś
lingusia Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 14:41 Nie chce nic brac bo bym sie mogła uzaleznić a poza tym brałam bioxetin...?nie pamietam i chodziłam z lekka niemrawa i nieobecna. Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: W zyciu chodzi o to,zeby życ!!! 31.07.05, 16:24 Ja też brałam bioxetin..na początku pomagał , ale tylko na poczatku.. Odpowiedz Link Zgłoś