samba12 Re: nie chcę jeść... 03.08.05, 22:25 to proste kazdy musi jestes tajemnicza moze napiszesz cos wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: nie chcę jeść... 03.08.05, 22:58 po prostu nie chcę jeść źle mi z tym nie wiem co więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
anoresk Re: nie chcę jeść... 04.08.05, 08:34 Buuuuu , jaka ja jestem nieszczęśliwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!AAAAAA grrrrrrrrr, buuueeeee, bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
tananek Re: nie chcę jeść... 04.08.05, 09:37 a ja mysle ze nie kazdy musi jesc, jedyne co czlowiek musi to umrzec od smierci nie ma odwrotu zdrowia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
anoresk Re: nie chcę jeść... 04.08.05, 11:05 tananek napisał: > a ja mysle ze nie kazdy musi jesc, jedyne co czlowiek musi to umrzec od smierci > > nie ma odwrotu > zdrowia zycze Dziewczynie potrzebny mocny kop w d...pę a nie przyklaskiwania dla wspaniałego pomysłu niejedzenia . Ona jest CHORA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa zgadzam się z anoresk 04.08.05, 11:10 Zgadzam się z Anoresk.. Treść jej "temtu" jest po prostu bezsensu.. Zachowuje się jak jakaś 11latka , która chce zwrócić na siebie uwagę choćby ludzi tutaj zgomadzonych.. to jest dziecinne (!!) ba!! to jest maksymalnie dziecinne, zważywszy na fakt że napisała sobei pare zdań i to mam wrażenie od "od tak sobie" z nudów.. żadnego wytłumaczenia i tak dalej.. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: zgadzam się z anoresk 04.08.05, 12:20 może i jest bez sensu może i bez sensu było samo napisanie o tym.. przykro mi, że tak to zostało odebrane.. nie umiem się rozpisywać jaki to ja mam problem czy go nie mam.. a.. czasem trudno jest coś napisać.. choć przyznaję, bywam czasem dziecinna może.. ale nie mam 11 lat nie napisałam tego z nudów postaram się sklecić wyjaśnienie pod Twoim postem niżej jeśli już jest konieczne choć.. bardzo nie lubię opisywania tego.. :| pozdrawiam [nevada] Odpowiedz Link Zgłoś
trawaa Re: nie chcę jeść... 04.08.05, 10:23 przejdzie ci, czytalam o twoich zmaganiach;/ Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa treść tematu bezsensu 04.08.05, 11:06 o.k każdy ma prawo wyboru.. Wszystko fajnie, ale w takim razie po co to napisałaś?? Nie rozumiem.. Może pragniesz współczucia?? Moze masz 11 lat i chcesz zwrócić na siebie uwagę chocby naszą?? To co napisałam byc może CIę uraziło, w sumie taki był mój cel.. To forum odwiedzają osoby z zaburzeniami odżywiania, mają taki sam problem jak Ty i ja.. ale jak sądze wiesz na czym polega bulimi czy anoreksja.. Więc nie zamierzam CIę uświadamiać.. Odwiedzajace osoby wiedzą co przeżywasz.. Wybacz ale temat który rozpoczełaś jest bezsensu.. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: treść tematu bezsensu 04.08.05, 12:46 może i bez sensu - a jednak taka prawda: nie chcę jeść. muszę, każdy musi. i z tym mi źle. dalej bez sensu? może. nie dla mnie. nie powiem, że mam gdzieś współczucie i uwagę. tak, piszę, zeby zyskać chwilę uwagi dla czegoś, co dla mnie staje się problemem. inaczej bym nie pisała. logiczne. ale nie tak, jak piszesz. zabolało. bo nawet nie spytałaś, o co chodzi, a poddałaś ocenie. źle znoszę bycie ocenianą. zaczęlam ten bezsensowny temat, bo.. nie wiedziałam jak zacząć. żeby powiedzieć, że być może mam jakiś tam problem. albo usłyszeć, że go wcale nie mam.. o co chodzi? może od początku. zaczęło się od narkotyków. nieważne po co i dlaczego. opiaty. dość szybko wpadłam w uzależnienie. ale to inna historia. na dragach jadłam coraz mniej, prawie wcale. nawet nie zauważałam. nie potrzebowałam jeść. zamiast tego wystarczyła cola i paczka szlugów. a jak chciałam coś zjeść, nierzadko rzygałam. tak było przez kilka miesięcy. zarówno jak brałam coraz większe dawki, jak i kiedy próbowałam odstawić. a próbowalam 4 razy. w końcu się udało, choć nadal czasem ciągnie. nie biorę od dwóch miesięcy z drobnym potknięciem po drodze. na detoxie chce się rzygać na samą myśl o jedzeniu. i nie czuje się głodu poza narkotykowym. a może ja nie czułam. możezależy co się bierze. nawet po zakończeniu detoxu, nie mogłam się przełamać, żeby jeść. najwyżej raz dziennie coś małego, a co jakiś zas potrzefiłam 2-3 dni nie jeść praktycznie nic. tylko piłam soki, herbatę itp. nawet nie schudłam jakoś szczególnie, ale było mi z tym dobrze. teraz po 5 miesiącach zaczynam normalnie jeść. niedużo, ale regularnie. i.. nie chcę. źle mi z tym. a muszę, bo moja mama tego pilnuje. po prostu nie chcę. jak napisałam, nie schudłam może znacznie przez te miesiące, ale teraz zaczynam powoli odrabiać i.. nie mogę spojrzeć w lustro. zwyczajnie nienawidzę siebie takiej. nie jestem gruba. choć chciałabym być chudsza. ale to nawet nie to. ja chyba po prostu nie chcę jeść dla samego niejedzenia. a może to kolejny przejaw zachowań autodestrukcyjnych. a było ich sporo. nieważne. w każdym razie nie jestem głupią nastolatką. mam 21 lat. od 1,5 roku leczę się na wracające depresje, na przemian z okresami euforycznymi oraz zaburzenia osobowości. no, jestem trochę popieprzona. bywa. chyba faktycznie bez sensu było to pisać.. a mimo to -"wyślij" Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa Re: treść tematu bezsensu 04.08.05, 13:12 Bywają tacy co lubuja się w opisywaniu swojego życia, ale i też są drudzy którzy wolą skrywać to co przeżyli.. Skoro sama stwierdziłaś że należysz do tej drugiej grupy ludzi to o.k.. W końcu znasz siebie lepiej.. Ale jeżeli publikuje się jakiś temat na forum to mniej więcej powinno się go uzasadnić, tak aby inni mogli się wypowiedziec np. na nurtujace Ciebie pytanie.. Być moze się myle, ale chyba na tym polega forum.. Poza tym jesteś bądź co bądź oceniana po tym jak na dany temat piszesz.. To jest przecież następstwem wyrażanego przez Ciebie zdania.. Co do Twojej "histori".. Choćby nie wiem jakby się było empatyczną osobą i z jak wielkim bagażem doświadczeń to i tak nie będzie się czuło to co dana osoba.. Dlatego też skomentuje to słowem: wspólczuje.. Ja również moje początki choroby wiąże z narkotykami, dużo przeszłam z tym calym ćpuńskim światkiem.. Potem były początki anoreksji a teraz od prawie czterech lat tkwie w bulimi.. Tak mogę mniej więcej nakreślić skomentowanie Twojej historii.. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: treść tematu bezsensu 05.08.05, 01:09 hmm, no ja nie jestem chora. choc zastanawialam się gdzie jest granica.. no właśnie.. przepraszam za niefartowny początek :( i w ogóle.. chyba masz rację.. przykro mi, że tyle się z tym meczysz :( życzę.. żeby Ci się udało z tym poradzić.. powodzenia! [nevada] Odpowiedz Link Zgłoś
czaarownicaa do Nevady_blue!! 05.08.05, 14:25 Co mogę dodać (??) hhmm.. Problem polaga na tym,że My nie jesteśmy w stanie tak do końća stwierdzić gdzie jest ta granica.. Jednak gdy ją już przekroczyły, zdzajemy sobie sprawę że jest tak cienka jak nitka.. że za jej obszarem nie ma odwrotu.. owszem..być może i jest, ale trzeba się też przygotować na to, że rzeczywistość juz nie będzie nigdy taki sam.. To bolesna prawda.. Odpowiedz Link Zgłoś