bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie?

17.08.05, 11:49
Jestem w 4 miesiącu. Przytyłam ok 4 kilo i muszę przyznać, że przeglądam
dziennie tysiące stron i publikacji i gryzę paznokcie, bo....ZA DUŻO !!!
Z bulimią co prawda skończyłam 4 lata temu. W ciąży bardzo dokucza mi
refluks - pozostałość po 3 latach spędzonych w łazience :( ale jednocześnie
jest to ciąża zagrożona i muszę leżeć w domu. Stąd te kilogramy.. (tak sobie
to tłumaczę)

Jak Wy sobie radzicie? Udaje się przetrwać? Czy później psycha będzie działać
jeszcze mocniej?
    • telma1985 Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 17.08.05, 19:32
      ja niestety poronilam w 1 miesiacu... bulimiczki,ktore maja badz tez mialy z
      tym problemy trudniej znosza ciaze,zacznijmy od tego,ze nasze organizmy sa
      bardzo oslabione....pomysl o tym malenstwie a z pewnoscia przezwyciezysz ten
      cholerny nalog a przede wszytskim strach o kilogramy:) dasz rade...wielu moim
      kolezankom sie udalo i sa szczesliwymi mamami..odpoczywaj i dbaj o
      siebie...pozdrawiam
      • ola1003 Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 09:38
        Witaj dexxa9
        Gratuluje dzidziusia:)
        Dla mnie okres ciąży był najszczęśliwszym okresem w moim życiu.
        Podobnie jak Ty szybko tyłam(nieksiążkowo)ale skoro lekarz nie widział wtym nic
        złego postanowiłam się nie martwić i cieszyć ciążą.Przez okres ciąży moja
        psychika była "wolna"od myśli typu "waga".Czułam, że naprawdę żyje.Bardzo
        chciałam aby okres ciąży był wspaniały nie tylko dla mnie ale także dla mojego
        mężą dlatego nie chciałam go zamęczać tekstami "że jestem gruba",zwłaszcza pod
        koniec ciąży(chociaż wyglądałam jak bąk:)).Nie mówie że nie miałam gorszych
        chwil gdy narzekałam na wygląd ,wtedy mąż mi mówił:Przecież jesteś kobietą w
        ciąży i pięknie wyglądasz i wtedy przytulał mnie do siebie,po czym dodawał: dla
        mnie zawsze będziesz najpiękniejsza.
        Ach........ cudowne chwile.Życzę Ci tego samego.Teraz, gdy jesteś już mamą nie
        możesz patrzeć tylko na siebie, teraz najważniejsze jest zdrowie twojego
        maleństwa .Więc "czarne" myśli dot. wagi w kąt ! Gdy tak zrobisz naprawdę
        poczujesz się wspaniale:)

        Pozdrawiam
        • normaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 12:48
          Ja nie zamierzam zachodzić w ciążę.

          Ale tak sobie pomyślałam, że musisz się zapychać warzywami, to nie utyjesz za
          mocno. A jak utyjesz to późniejsze bieganie za bachorem, zeby sobie nie zrzucił
          czegoś na głowe napewno spowoduje mocne chudnięcie.
          • ola1003 Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 14:27
            normaaa napisała:

            > Ja nie zamierzam zachodzić w ciążę.
            >
            > Ale tak sobie pomyślałam, że musisz się zapychać warzywami, to nie utyjesz za
            > mocno. A jak utyjesz to późniejsze bieganie za bachorem, zeby sobie nie
            zrzucił
            >
            > czegoś na głowe napewno spowoduje mocne chudnięcie.

            Widać że jesteś "niedojrzałym dzieciaczkiem" radząc kobiecie w ciąży aby
            zapychała się warzywami w sytuacji w której i Ona i dziecko potrzebują
            zbilansowanej diety.Jej brak spowoduje nie tylko uszczerbek na zdrowiu matki
            (chociaż i tak jest nadszarpnięte przez bulimię) ale i na zdrowiu maluszka( dla
            rodziców nie ma nic gorszego niż choroba własnego dziecka)Ale skąd ty możesz to
            wiedzieć?...Więc skoro sama nawet nie zamierzasz zachodzić w ciążę to daruj
            sobie takie rady!!!
            A nazywanie cudzych dzieci BACHORAMI świadczy tylko o twojej niedojrzałości i
            braku kultury .W TWOIM PRZYPADKU DECYZJA O ZANIECHANIU BYCIA MAMĄ JEST TRAFNA-
            GRATULUJE.
            • normaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 14:32
              Heh, pewnie, że trafna :)
              Z tymi warzywami to nie przemyślałam. Sory :|

              Przepraszam Olę i wszystkie inne matki-polki za nazwanie dziecka bachorem, ale
              to było PIESZCZOTLIWIE. Dzieciaczek=bachor=bachorek=kochane maleństwo.
              ja naprawdę uwielbiam dzieci.

              Swoją drogą, to co Ty Ola takaś nerwowa ??
              :o
              • ankaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 15:19
                Heheh - nie martw się ;)))

                Za to ONE są świetnymi Matkami bo z ED - za lat 12 będą biegać z dzieciątkiem
                po lekarzach, psychologach ...

                Trzeba na prawdę być ODPOWIEDZIALNĄ MATKĄ, żeby coś takiego serwować nic
                niewinnej istocie.

                Hehee - wolę te twoje bachorki i szczerość ;)
                • normaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 18.08.05, 20:50
                  Oh dzięki Ci za wsparcie :)
                  Już obawiam się linczu ...
                  • testardo Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 21.08.05, 19:56
                    co to jest ED?
                • ola1003 Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 19.08.05, 08:31
                  ankaaa napisała:

                  > Heheh - nie martw się ;)))
                  >
                  > Za to ONE są świetnymi Matkami bo z ED - za lat 12 będą biegać z dzieciątkiem
                  > po lekarzach, psychologach ...
                  >
                  > Trzeba na prawdę być ODPOWIEDZIALNĄ MATKĄ, żeby coś takiego serwować nic
                  > niewinnej istocie.
                  >
                  > Hehee - wolę te twoje bachorki i szczerość ;)


                  Co ma piernik do wiatraka ,niby dlaczego mam ze swoim dzieckiem biegać po
                  lekarzach? To ja mam problem z ED a nie moje dziecko.Poza tym jak sama wiesz
                  zarówno anorektyczki jak i bulimiczki doskonale znają zasady zdrowego żywienia
                  i to pozwala im uchronić swoje dzieci przed "płapkami" w żywieniu.
                  To że mamy doświadczenie z ED pozwala nam w pore "wyłapać" problem jeżeli się
                  pojawi i nie bagatelizować go jak to robią niektóre "zdrowe" osoby.

                  Co do bycia "odpowiedzialną matką z ED" (piszę w tej chwili sama za siebie),
                  wiem że inne kobiety różnie reagują, nawet te bez takiego problemu .Niektóre
                  same przyznają się do tego że wyżywają się na swoich dzieciach. Dla mnie
                  sytuacja jest zupełnie odwrotna.Wiem w jakim "bagnie" jestem i dlatego nie chcę
                  by moje dziecko pamiętało z dzieciństwa tylko wrzeszczącą na niego matkę i
                  dlatego poświęcam mu cały swój czas na spacer ,zabawę ,wygłupy czy czytanie
                  bajek. Moje dziecko jest naprawdę WESOŁYM I SZCZĘŚLIWYM DZIECKIEM mimo że jego
                  matka ma problemy z ED.

                  wiem że każdy ma prawo do swojego zdania na ten temat, ale po co "dokopywać"
                  cięzarnej pisząc że skoro ma problem z ED to z góry stoi na przegranej pozycji.
                  Tu potrzebne jest "dobre "słowo , odrobina wsparcia.Dla niej to przecież
                  całkiem nowa sytuacja, sama nie może dojść do ładu ze sobą a tu jeszcze taka
                  odpowiedzialność za małego człowieka.

                  Ciekawe czy wasze podejście do tematu byłoby taki same ,gdyby to WY byłybyście
                  w ciąży.

                  Pozdrawiam Ola


                  • ankaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 19.08.05, 12:08
                    A skąd wiesz czy przypadkiem nie mamy dzieci albo nie miałyśmy ???

                    A to, żebyś bardziej ZROZUMIAŁA, hheeee z małą korektą:
                    " Co ma piernik do wiatraka ,niby dlaczego mam ze swoim dzieckiem biegać po
                    lekarzach? To ja mam problem z ALKOHOLIZMEM a nie moje dziecko"
                    • ola1003 Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 19.08.05, 12:48
                      ankaaa napisała:

                      > A skąd wiesz czy przypadkiem nie mamy dzieci albo nie miałyśmy ???
                      >
                      > A to, żebyś bardziej ZROZUMIAŁA, hheeee z małą korektą:
                      > " Co ma piernik do wiatraka ,niby dlaczego mam ze swoim dzieckiem biegać po
                      > lekarzach? To ja mam problem z ALKOHOLIZMEM a nie moje dziecko"

                      ŚMIECHU WARTE TO CO TY TU WIPISUJESZ!!!

                      > A skąd wiesz czy przypadkiem nie mamy dzieci albo nie miałyśmy ???

                      A stąd że jedna z was napisała że nie zamierza narazie mieć dzieci a po drugie
                      jak bulimię można porównać do alkocholizmu ,owszem to też "nałóg"a skoro nałóg
                      to dlaczego nie porównałaś tego z paleniem papierosów!!Czy palaczki też
                      powodują tak ogromne spustoszenie w psychice dziecka że muszą z nim biegać do
                      lekarza?!
                      • ankaaa Re: bulimiczki w CIĄŻY -- jak sobie radzicie? 19.08.05, 13:20
                        Śmiechu warte ???

                        To się uśmiejesz za lat naście ;)))

                        A póki co upajaj się dalej w swoją niewiedzą.



Pełna wersja