cintia
16.09.05, 19:18
1.Uzależniona: od 7 lat anoreksja bulimiczna ...uzależniona w czasie ataków
od herbatników i innych ciastek ...w skrócie słodycze są dla mnie
priorytetem...czasem żółte sery,mleko,desery jogurtowe..ogólnie w czasie
ataku jestem wstanie pochłonąć 7000-8000 kcl jak nie więcej... jestem
beznadziejna.
2.Samotna: Nie mam chłopaka.....a chciałabym bardzo, chcę się do niego
przytulić,pogadać Dobija mnie siedzenie w domu (znajomych mam
wielu...ale ...to co innego)Kiedy siedze sama za dużo rozmyślam...wszystkie
myśli wokół jedzenia....deprecha....
3.Nieatrakcyjna:Teraz:Siedze w dresie...brzuch mam
ogromny,celulit+rozstępy=moi przyjaciele,którzy nigdy mnie nie
opuszczą...włosy jakieś matowe..paznokcie obgryzione,jutro ide na impre:a
zamiast robić sobie maseczki,manicure itp. to ja siedze bezczynnie i dobijam
się faktem,że nie miałam dzisiaj nic jeść(aby jutro fajnie wyglądać)a zamiast
tego pochłonęłam dużo...za dużo...i myśli krążą wogół moich białych
spodni...czy jutro w nie wejde...ROZPACZ
To jest właśnie jeden z tych dni kiedy mam atak...ATAK więże się u mnie z
rozgoryczeniem,smutkiem,żalem...i dołowaniem się tych 7 lat...lat
straconych...a zaczęło się tak niewinnie...czemu nie można cofnąć
czasuuuuu....
Pozdrawiam wszystkich cierpiących....