forkate
27.09.05, 10:45
od wczoraj postanowiłam walczyć z bulimią i napadami obżarstwa tak naprawdę,
z całych sił. Wczoraj byłam pełna wiary i optymizmu a dzisiaj...gdy tylko
otworzyłam rano oczy dopadła mnie jedna myśl...JEŚĆ! w głowie już ułożyłam
listę co bym kupiła, co bym zjadła, pochłonęła, zżarła...ale powiedziałam NIE!
Pomyślałam sobie jaka to będzie walka skoro już drugiego dnia się poddam??
Walczę, piję mocną kawę, robie mnóstwo rzeczy by tylko nie myśleć o jedzeniu.
a mało tego popołudniu mam zamiar co najmniej godzinę ćwiczyć. a pieniadze
zaoszczędzone na jedzeniu raczej wydam np na solarium :) trzymajcie za mnie
kciuki...i same też się starajcie. chyba wszystkim nam należy się zdrowe
życie a jesteśmy tu po to by się wspierać i wyleczyć. pozdrawiam! napiszę jak
mi idzie, nawet jesli poniosę kolejną klęskę, ale skoro 5 dzień wytrzymuję
bez papierosa (dodatkowo rzuciłam palenie) to bez obżarstwa też mogę chyba
wytrzymać....