Lepiej późno niż nigdy

21.12.05, 14:18
"...nędze doczesne człowiek sam ściąga na siebie i cierpi, choć dobro tak
blisko" - znalazłam to w readerze z historii filozofii (Święty Poemat
Piatgorejczyków).
Sama ściągnęłam na siebie to nieszczęście.Więc sama muszę je od siebie
odwrócić.I uda mi się!"dobro tak blisko".
    • night21 Re: Lepiej późno niż nigdy 21.12.05, 14:35
      chęć walki liczy sie najbardziej..wiec walcz..a sie uda...ja probuje..upadam i
      podnosze sie..kiedys napewno wstane:) trzymaj sie...
      • arithmos Re: Lepiej późno niż nigdy 21.12.05, 14:54
        dziekuje,wiesz co?nam wszystkim sie uda,gleboko w to wierze.szczerze mowiac
        dopiero dzieki temu forum wzielam sie w garsc.Nie wiem jak dlugo wytrzymam.na
        poczatku stycznia mam umowiona kolejna wizyte u psychologa.I chyba mu sie
        przyznam do choroby (od kilku lat lecze sie na depresje maniakalna i ani razu
        nie powiedzialam o tym ze jestem chora na bulimie).Wierze ze w nowy rok wejde
        odnowiona.chce walczyc,bo warto,nie?i trzymam kciuki za Ciebie, night!bardzo
        mocno!
        • night21 Re: Lepiej późno niż nigdy 21.12.05, 19:35
          dzieki...ja tez ide teraz dopiero na poczatku stycznia do psycholog:) heh bo na
          swieta do domu jade:P a lecze sie dopiero od listopada...mam nadzieje ze to cos
          da...bo chyba warto życ:) tak mysle... trzymaj sie:) pappaapa
          no i Wesołych Swiąt:)
    • arithmos Re: Lepiej późno niż nigdy 26.12.05, 20:15
      no i nie udalo sie:(upadlam...ale podnioslam sie i bede walczyc od
      nowa.dostalam na Gwiazdke ksiazke Kolakowskiego pt Rozmowy z diablem..."bracia
      moi,wyscie (...)duchem zatruci,do cna jadem czartowskim przezarci,na wskros
      zbrodniarza zloscia przeniknieci - wiec jak wy sobie rade dacie,kto was
      podeprze,kto reke poda,kto szczudla milosci kalekim czlonkom waszym podstawi
      (...),wy sami dlon pomocna odtracacie,boscie do rozkoszy diabelskiej
      przywykli,dobrze sie w niej macie,w tym gnoju(...) a w slepocie waszej nie
      widzicie,jako szykuje on wam zgube wieczna..." - czytalam to i zdalam sobie
      sprawe ze te slowa ksiedza Bernarda sa jakby dla mnie przeznaczone...
      • arithmos Re: Lepiej późno niż nigdy 26.12.05, 20:35
        dlaczego to jest tak cholernie trudne...
        • mima777 Re: Lepiej późno niż nigdy 26.12.05, 21:01
          tak sobie czasem bezczelnie mysle, ze jestesmy warte wiecej niz myslimy.
          jestesmy zorganizowane... w tym swiecie, ktory nieodwracalnie dazy do
          samozaglady, wlasnie tacy ludzie sa najbardziej potrzebni. solidni, dokladni.
          kudlaty, tzn. diabel to wie. mamy moc zepsuc mu zabawe przygotowywania "zguby
          wiecznej" dla bliskich nam osob, wiec on, zapobiegawczo przed niepowodzeniem
          jego planu, chce zniszczyc przeciwnika (czyli nas). no i cel wydaje sie, ze
          osiaga, bo: nie obchodza nas inni, w koncu czas poswiecamy na liczeniu kalorii
          i omijania drugiego czlowieka, zeby byc w samotnosci... w tym czasie oni
          (bliscy) zaplatani w sieci trosk, wykrwawiaja sie na smierc, a nas, ktore byc
          moze mamy klucz do rozwizania ich problemu - po prostu nie ma, bo w tym czasie
          obmyslamy plan, jak uniknac wspolnego posilku, albo pilnujemy, kiedy mama
          wyjdzie z domu, bo chcemy wreszcie zwymiotowac.

          dla mnie to wojna duchowa. czesto, codziennie przegrywam bitwy, ale wojna trwa
          dalej. nie dam sie tak latwo pokonac.
          • arithmos Re: Lepiej późno niż nigdy 26.12.05, 21:19
            tez nie chce sie poddac,tylko dzisiaj widze wszystko w czarnych barwach,bo
            dalam sie skusic podszeptom tego demona.jednak wierze ze wojne wygram.zaczynam
            rozumiec,ze to nie jest proste,i ze potrzeba duzo sily,cierpliwosci i
            wytrwalosci...myslalam,ze jak udalo mi sie 10 dni nie wymiotowac,to juz
            wygralam,ale to moje pierwsze kroki w walce z bulimia,stad ta naiwnosc.nie
            pozwole kudlatemu rzadzic moim zyciem.pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja