Jak?

09.01.06, 21:54
Witam wszystkich !
Jestem tu nowa wioec moze kilka slow...od 3 lat mam bulimie postanowilam z nia
walczyc, ale chce z roznych wzgledow sprobowac sama bez specjalisty...wiem ze
to trudne ale najlepsze rozwiazanie...
od 3 tygodni nie wymiotuje...nie objadam sie ale sporo jem i przytylm:(
czy moglby mi ktos pomoc, powiedziec jak powinnam jesc i ile? moze jakies
wskazowki?nie chfce tyc...boje sie
duszy nie ulecze ale moze chociaz cialo uratuje...
    • mykaaa Re: Jak? 09.01.06, 22:21
      Nie jedz słodyczy, zastąp je przede wszystkim warzywami i owocami. Ćwicz jak
      najwięcej.
      Uważaj tylko, żebys nie wpadła w Anę, podobnie jak ja.
      • pial Re: Jak? 09.01.06, 23:23
        tez staram sie sama sobie pomoc. Musisz miec Duzo silnej woli, ale wiem, ze sie
        udaje. Mi bardzo pomaga postawienie sobie granicy jedzenia. po 20 nie jem. Co
        nie znaczy, ze do 20 sie obzeram. I regularne posilki w tych samych ilosciach,
        bez wymowek typu, ze wtedy jadlam wiecej albo mniej. Sprobuj sama racjonalnie
        zalozyc ile musisz jesc, zeby nie najesc sie, ale przede wszystkim, zeby nie byc
        glodna. nie jest prawdziwe stwierdzenie, ktore kiedys uslyszalam, ze "glod
        trzeba polubic". staraj sie jesc wszystko. w malych ilosciach, bez przesady z
        tlustymi i slodkimi, ale bez wybierania tego czy tamtego. Rzycze powodzenia.
        trzymam kciuki. Ty za mnie tez mozesz..
      • tananek Re: Jak? 10.01.06, 11:55
        czyli idz ta sama droga a nie dojdziesz w to samo miejsce??????!!!!!! nie slyszalem takiego sposobu na wyzdrowienie z bulimii ale...
        zdrowia zycze
    • sloneczkoo22 Re: Jak? 10.01.06, 09:32
      Z jedzeniem wieczorami mam chyba najwiekszy problem...wtedy najbardziej chce mi
      sie jesc. zrezygnowalam ze slodyczy dzisiaj 10 dzien bez nich zyje...ciezko
      Jest trudno ale wierze ze sie uda. I trzymam kciuki za Was wszystkich
      a jesli macie jakies jeszcze wskazowki to bede bardzo wdzieczna
    • tananek Re: Jak? 10.01.06, 12:02
      najlepsze rozwiazanie (najskuteczniejsze, udowodnione naukowo) to rozwiazanie ze specjalista, od 3 lat masz bulimie i chcesz zeby ci ktos powiedzial ile masz jesc?? po co ci zewnetrzna kontrola? boisz sie... czy dusza (psychika) jest niezalezna od ciala? mysle ze na te pytania powiennas odpowiedziec w gabinecie psychologa ale oczywiscie decyzja nalezy do ciebie
      zdrowia zycze
      • sloneczkoo22 Re: Jak? 10.01.06, 12:21
        Tak jak mowilam do psychologa/psychiatry nie pojde...z roznych przyczyn o
        ktorych nie chce pisac tutaj.Poza tym bylam kiedys i w sumie na poczatku nawet
        bylam zadowolona jesli to tak mozna nazwac, ale poznij bylo strasznie. Prosba o
        to zeby ktos powiedzial mi ile czy tez jak powinnam jesc nie jest zadna
        zewnetrzna kontrola! Ja poprostu nie chce przytyc. Szkoda ze tak malo osob we
        mnie wierzy ale ja wiem ze mi sie uda..
        • kmurdz Re: Jak? 10.01.06, 12:30
          nie denerwuj sie, bo dziewczyny maja racje. bulimia to choroba psychiczna, to
          co i jak masz jesc, na pewno cie nie wyleczy i nie uzdrowi! musisz rozwiazac
          problemy, ktore masz. bulimia jest tylko wynikiem tego co w Tobie.
          • golab16 Re: Jak? 10.01.06, 13:04
            tak to prawda ze bulimia jest choroba psychiczna ale przeciez dziewczyny sila
            do psychologa nie zaciagniesz? niech stosuje sie do rad dziewczyn co do
            jedzenia. co do psychologa to moze kiedys sama bedzie chciala skorzystac z
            jego rady. ale przeciez nic na sile. a odpowiednia dieta bedzie ja
            powstrzymywac od atakow.
            ja osobicie proponuje jadac nie wiecej niz 1500kcal dziennie. dla jednych to
            jest duzo (dla mnie) dla innych bardzo malo. ale taka ilosc jedzenia nie
            powinna powodowac tycia. tylko ze trzeba racjonalne i zdrowe produkty zjadac.
            jedz wszystko, slodycze takze( byle nie za duzo) zebys nie miala pozniej ochoty
            na cos i w koncu gdy ciagle bedziesz sobie odmawiac to dopadnie cie atak.
            zycze powodzenia i silnej woli w walce z buli
            wierze ze ci sie uda:)
            • sloneczkoo22 Re: Jak? 10.01.06, 13:43
              Nie denerwuje sie przeciez, mowie tylko ze nie skorzystam z pomocy specjalisty
              przynajmniej narazie.Mam nadzieje ze sie uda...
              • kwiatuszek999 Re: Jak? 10.01.06, 15:10
                dziewczyny maja racje, powinnas isc do specjalisty i rozpoczac terapie, nie
                chodzi przeciez o to by wstrzymywac ataki, ale o to by uleczyc chory umysl.
                szczerze powiedziawszy nie znam osoby ktorej udalo sie wyjsc bez terapii, ale
                no coz moze ty bedziesz pierwsza.
Pełna wersja