misiaxl 16.01.06, 20:04 Czy ktoś może wie coś więcej na ten temat?Jeżeli tak to proszę mi napisać na czym polega taka terapia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zbrodnia Re: Oddział dzienny 16.01.06, 21:14 Hej. Ja mam skierowanie na oddział dzienny leczenia nerwic we wroclawiu. pisałam o tym kilka postów niżej. Jutro wybieram się tam, aby dowiedzieć się jeszcze czegoś więcej. Bo narazie też jestem zielona w tym temacie. Wydaje mi się, że jeśli to jest oddział dzienny tozajęcia odbywają się w ciągu dnia przez jakiś dłuższy okres. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: Do zbrodnia 17.01.06, 07:42 Jak bedziesz wiedzieć coś więcej to napisz jak wygląda tam terapia bo ja być może tez będę chodzić na taka terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrodnia Re: Do zbrodnia 17.01.06, 11:14 Byłam dzisiaj w tym szpitalu i wygląda to tak. Najbliższa terapia zaczyna się 30 stycznia, jest ona psychodynamiczna ("...jej istotą jest relacja terapeutyczna. Nie ma tu jakichś wyszukanych metod, technik. Najważniejszy jest kontakt. To, co się dzieje między terapeutą a pacjentem w realnym kontakcie „tu i teraz”... Polega ona na analizie przeniesienia, czyli tego, co wnosi pacjent w relację z terapeutą z innych relacji, najczęściej z ważnymi osobami w jego życiu, czyli z matką i ojcem. Tym co leczy jest relacja..."). Całość trwa 3 miesiące, przez siedem dni w tygodniu i nie można opuścić ani jednego zgrupowania. Jak już wspomniałam najpierw otrzymałąm skierowanie do tego szpitala od psychiatry. Na czwartek jestem umówiona z ordynatorem, który ma ze mną porozmawiać i ocenić czy się nadaję na tą terapię i czy jest mi ona potrzebna. Zobaczymy. Jeśli się zdecyduje to zacznę chodzić od 30 stycznia. Narazie cholernie się waham. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: Do zbrodnia 17.01.06, 16:46 Dzieki,że napisałaś mi na czym polega ta terapia.Ja na szczęście nie będę musiała iść do szpitala tylko jeżeli miałabym chodzić na taką terapię to w systemie ambulatoryjnym(podobno 6 godzin dziennie).Moja psycholog powiedziała mi że być może w tej przychodni w której się leczę będzie zorganizowana taka terapia.Tak się nad tym zastanawiam ale chyba jak będzie taka możliwość to zdecyduję się na tą terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
feather Re: Do zbrodnia 17.01.06, 17:42 POlecam goraco oddzial dzienny, warto pochodzic czesciej na terapie, szczegolnie jesli ma byc grupowa. Po terapii grupowej w ramach oddzialu dziennego bardzo mi sie poprawilo. Nabierasz zupelnie innej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: Do feather 17.01.06, 21:02 Czy mogłabyś napisać coś więcej o tej terapii.Na czym ona polega i jak wygladają te zajęcia?Czy taką terapię prowadzi psycholog czy lekarz psychiatra? Ile osób bierze udział w takiej terapii?Kto decyduje o tym,że komuś potzrebna jest taka forma terapii? Odpowiedz Link Zgłoś
awwika Re: Do feather 18.01.06, 12:46 Ciesze sie , ze bedziecie sie leczyc, ale chyba strasznie polubilyscie słowo "terapia" bo mowicie o niej jakbyscie mowily o spotkaniu przy herbatce a nie szansie na zycie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zbrodnia Re: Do awwika 18.01.06, 21:51 Awwika, może to brzmi jak gadanie "o spotkaniu przy herbatce", ale.... - nigdy w życiu nie byłam na żadnej terapii, w związku z tym chcę choć odrobinę o tym wiedzieć - dziele się tym, co sama wiem - pierwszy kontakt z psychiatrą miałam kilka dni temu, i tez jestem ciekawa kto prowadzi taką terapię, psychiatra czy lekarz - psychiatra zaproponował mi właśnie terapię i dlatego chce wiedzieć na ten tamat jak najwięcej. To tak jakby przepisano Ci lek. Nie chciałabyś wiedzieć jaki jest jego skład, jak działa na innych, jak sie po nim czujesz????? Widzę "szansę na życie" w tej terapii. Jednocześnie bardzo się boję. Zdecydowanie się na nią w moim przypadku wiąże się z drastycznymi zmianami dotychczasowym życiu (i nie chodzi o to, że będę musiała przestać wymiotować, bo bardzo tego pragnę). Pragnę normalnie żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrodnia Re: Oddział dzienny 19.01.06, 14:43 Idę na terapię od przyszłego poniedziałku. Dziś podjęłam decyzje. Żeby chodzić na terapię grupową wymagana jest konsultacja z ordynatorem oddziału. Nie było tak strasznie jak sobie wyobrażałam. Pytał na co choruje, o intensywność ataków, czy odczuwam jakieś inne dolegliwości psychiczne, później o szkołę i dlaczego zawaliłam jeden rok (przez faceta). czy ostatnio czymś się martwię i dużo o tym myślę, czy jestem smutna i przygnębiona, gdzie i z kim mieszkam. I to tyle. Później podpisał to wszystko co zanotował i powiedział, żebym przyszła na terapię. Widać się "nadaje" (jeśli można to tak określić). Ciekawi mnie na jakiej podstawie on decyduje, czy ktoś się nadaje czy nie??? Tak czy siak, za 10 dni zaczynam leczenie. I wierzę w wygraną. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: Oddział dzienny 19.01.06, 16:57 Zbrodnia nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę.Sama zastanawiam się czy jak będzie okazja to nie powiedzieć tej mojej pani psycholog że chcę uczestniczyć w takiej terapii.Skoro Ona wspomniała o tej terapii tzn.że w moim przypadku jest ona uzasadniona.Najbardziej obawiam się jednak tego,że będę musiała jakoś pogodzić terapię z pracą bo pracuje codziennie od 7 do 15.W tym momencie chyba tylko to najbardziej mnie martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbrodnia Re: Oddział dzienny 19.01.06, 17:58 Rozumiem Cię. Ja będę opuszczać wykłady, żeby chodzić. A nie masz mozliwości, żeby pracować na druga zmianę? Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: Oddział dzienny 19.01.06, 18:09 Niestety nie mam takiej możliwości.No chyba że na czas terapii dostałabym zwolnienie lekarskie.Jedno jest pewne za długo też chorować nie mogę bo mnie zwolnią a to byłoby dla mnie bardzo przykrym doświadczeniem,zwłaszcza że rzez dwa lata szukałam pracy no i w końcu jakimś cudem ją znalazłam.Teraz bardzo zależy mi na tym aby pracować ale z drugiej strony zależy mi też żeby wyleczyć się i wyjść z tego bagna w które się wpakowałam. Odpowiedz Link Zgłoś