TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:(

26.01.06, 20:33
Minoł jeden dzien....wprowadziłam dzisiaj w siebie jedną kawę na pobudzenie i cherbatę na rozgrzanie. I tak jeszcze tylko 13 dni;] Czuję ,że dam radę , muszę!! Waga wskazała 48 kg. Jest dobrze jeszcze tylko jakies 5kg i będę szczęsliwa! Tyle nas tutaj , tyle jest chorych , a tylko niektóym udało się z tego wyjsc...chcę się odchudzic bulimia czy ana swietny sposób schudzniesz nawet 25 kg przy szczęsciu ale czywaro... w ogóle! Bo to co przezywa mój umysł to jest tragedia :( płacz, strach ze ktos nakryje jak zygam...sama juz nie wiem co lepsze...w sumie najlepiej bylo by sie powiesic ale to zadne wyjscie jestes tylko 5 kg!! a potem przejdze na jakąs fajna diete ciekawe czy sie uda?? teraz jak mysle ze moglabym cos zjesc to mi sie zygac chce....pisze jak potłuczona i to co pisze nie ma sensu,,,,jak całe moje zycie...pozdrawiam!! wiecej wiary w siebie!! Przechodzę do wyzszego stadium tej choroby....ale nadal nie chce pomocy...nie dopoki nie shcudne
    • zaba_pelagia Re: TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:( 26.01.06, 20:41
      raczej nie chcesz wyzdrowieć - świadczy o tym pisanie tęsknych liryków do
      choroby i nazywanie jej czule przyjaciółką
      cóż...
      twoje zdrowie (już chyba w kiepskim stanie), twoje życie (bez komentarza)...
      przypomina mi sie tylko historyjka o rolniku, który chciał odzwyczaić konia od
      jedzenia
      no, i prawie mu sie udało
      tylko ten koń, niestety, wziął i zdechł

      to co?
      chcesz być koniem, czy może jednak jakieś leczenie?
    • tananek Re: TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:( 26.01.06, 21:13
      no to dobra droga do smierci... czekam na informacje o pogrzebie w telewizji moze pokażą w TVN w uwadze
      • alexxx88 Re: TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:( 27.01.06, 18:09
        Z tego co piszesz wnioskuje,że z bulimiczki na siłe chchcesz się stać ana...ale
        szczerze wątpie ,że to ci sie uda , bo jak już wdepnełaś w to agno to tak łatwo
        się nie wyplątasz...Ale powodzenia w kolejce po śmierć...
    • ciacho_ania pomśl co robisz??!!!! 27.01.06, 13:55
      dziewczyno!!! wazysz 48 kg.ja waze 45 przy wzroscie 165cm. nie cierpie na
      anoreksje ani bulimie.... chce przytyc..ale nie moge... moj organizm ma szybka
      przemiane materi a po zatym wiadomo teraz stres bo sesja... wczesniej wazylam
      55-nwi odchudzalalam sie specjalnie!!wcale mi si enie podoba to jka teraz
      wygladam: buzia koscista.wystajace kosci policzkowe, widoczne zebra, lapki tak
      chude ...ze szkoda gadac... moi znajomi i rodzina sie barzdo o mnie martwai...
      a musze przytyc bo przez to ze schudlam 10kg mam problemy ze zdrowiem... nei
      laduj sie w to bagno....
      • vitaa Re: pomśl co robisz??!!!! 27.01.06, 14:12
        ciacho_ania skoro nie jesteś chora to co robisz na tym forum?? nam tu nie są
        potrzebne epopeje na temat jak ktoś bardzo chce przytyć,jak to martwi się o
        niego rodzinka i wogóle...chyba Ci się fora pomyliły!SZYBKIE TYCIE forum
        dalej...
    • kmurdz Re: TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:( 27.01.06, 14:27
      a mozesz mi powiedziec, w jakim celu chcesz sie odchudzic? czy waga 48 kilo to
      za duzo? Czy ty wiesz, ze jestes po prostu chora i czas sie leczyc a nie
      glodzic??? jestes dumna, ze minal dzien, a ty nic nie zjadlas i jescze 13
      takich przed toba??? to jest rewelacyjna droga, ale do smierci! madrosci zycze!
      • zbrodnia Re: TO JUZ KONIEC...koniec z jedzeniem...:( 27.01.06, 16:34
        Powodzenia :-) Ciekawa jestem jak ty będziesz wyglądać za 13 dni. Z przodu deska
        z tyłu deska. Będziesz się wtedy sobie podobać? A facetom, jak myslisz? Który
        facet lubi obmacywać kości?
        Ale odchudzaj się, przecież waga to podstawa. Wszystko ine idzie się walić,
        najważniejsze, żeby być szczupłym.
        Jeszcze raz powodzenia.
        Odezwij się za 13 dni. Jeśli będziesz miała siłę. Pewnie usłyszymy, że jeszcze
        kilka kolejnych kilogramów brakuje Ci do szczęścia.
Pełna wersja