prawie miesiąc nie wymiotuję

30.01.06, 18:50
nie wymiotuje prawie miesiąc. do tego miesiąca "dochodzilam" od września:
najpierw kilka dni, tydzien i pelne zalamanie itp. Nie chce za nic w swiecie
wrocic na drugą stronę. chodze do psychologa, ale nie wiem czy mi pomaga.
jedno wiem, ze to ja najpierw musialam sobie pomóc i gdy mnie ciągnelo do
bulimii, "odciągnąć się". moglam tę silę otrzymac od chlopaka, psychologa
itp., ale to ja mialam zdecydować, tylko dla samej siebie, że nie chcę się
objeść i wymiotować. I że nie mogę sie użalać nad sobą. Nie lubię też
rozpamiętywać, rozdrapywać i plakać nad czymś przykrym z mojego życia, ... bo
tyle razy już to robilam, ze to nie ma sensu. Nie chcę robić z siebie
biedactwa. chcę radzić sobie. kiedyś nawet jak cieszylam się np. slońcem,
spacerem, myslalam: no tak, ale cóż z tego, i tak radość byla podszyta moim
smutkiem "bulimicznym".nie chcę wracać. każdy dzień oddala mnie do choroby.
każdy dzien jest jednak jeszcze dniem próby. bo myślę o bulimii, gdy np.
czuję się pelna.
Dziewczyny, macie pretensje, ze wasze mamy nie chowają przed wami jedzenia.
ale gdy macie atak i tak wydobędziecie je choćby spod ziemi. wokol mnie jest
duzo jedzenia.nawet za duzo. i nie wymiotuję. a mialam ataki, gdy wlasnie
mialam pustą lodowkę no i pusty żolądek. nic nie pomogla polityka pustej
lodowki. po prostu rzecz dzieje się w was: musicie uświadomić sobie i chcieć
przerwać. a potem sie na to zdecydować (chyba do takiej decyzji trzeba
zwyczajnie samemu dojrzeć/ być gotowym). I to jest nasza sprawa, jak tym
pokierujemy i nie ma co zwalać winy na rodziców, szkolę i nerwy. bo każdy to
ma. a nie każdy wymiotuje. zyczę nam wszystkim powrotu do pelnego zdrowia.
    • jenny_j Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 31.01.06, 12:01
      Gratuluje!:) Trzymaj tak dalej! i nie poddawaj sie a napewno bedzie dobrze:)
    • tigerina Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 31.01.06, 12:39
      masz absolutna racje...
      wszystko zalezy od nas...
      i nawet pusta lodowka niczego nie zmieni jezeli my zalozymy ze chcemy
      jesc...jesc i wymiotowac...

      trzymam kciuki za cibie i wierze ze ci sie uda juz na zawsze...

      chcialabym kiedys tez moc napisac taki post...
      • amano_ai Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 31.01.06, 17:23
        Gratulacje i najszczersze wyrazy podziwu!!!ja nie rzygam 10 dzien i zamierzam
        pobic moj ostatni rekord ktory wynosil 14dni.czuje sie tak swietnie bez
        rzygania ze...moze tym razem uda sie skonczyc z tym na zawsze..?pozdrawiam:)
        • ja1502 Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 07.02.06, 09:24
          nie bij rekordów, bo po takim pobiciu rekordu, możesz na chwilę czuć sie
          zwolniona .... z wlasnie z bicia rekordów. najlepiej w pewnym momencie przestać
          zauważać sie przestaje myśleć bulimicznie.
          ale tak naprawde kazda metoda jest dobra, o ile skuteczna.
          ja już nie chce bić rekordów. chce już na zawsze skończyć z moją historią, ale
          w roli glównej z bulimią. teraz chcę mieć tylko moją historię.
          czasem, jak wczoraj, mialam ochotę jeść i bylam pelna. spalam, aby nie myslec o
          jedzeniu - kiedy kolejny posilek bedzie. śnil mi sie atak, chwilowe zadowolenie
          i ulga. jednak jak sie obudzilam - bylam szczesliwa, ze to nie byla
          rzeczywistosc. potem zjadlam malą kolację i poczytalam gazety w spokoju.dzis
          juz tego napięcia nie mam, ani też nie popadam w "wizję", co bym pochlonęla,
          gdyby....
          uff,mam ten dzien za sobą. kryzys zażegnany.

          pozdraiwam,
    • nattka22 Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 20.02.06, 16:23
      Mam nadzieje że Ci się uda wytrwać. Ja nie wymiotuję juz 4 miesiąc. Jesli sama
      nie wezmiesz sie za siebie to nikt Ci w tym nie pomoże. Ja też chodziłam do
      psychologa ale to nic nie dało. Sama postanowiłam przestać wymiotować. Przez
      pierwsze tygodnie bardzo bolał mnie żoładek ale to już przeszło.Nie daj sie tej
      chorobie, nie pozwól żeby zniszczyła Ci zycie. Zycze powodzenia.
      • azylek82 Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 20.02.06, 23:35
        Witaj. Do twojego wyniku brakuje mi jeszcze trochę, ale nie poddaję się. Nie
        wymiotuję już 10 dni. Prób było wiele. Mój rekord to 35 dni bez wymiotowania.
        Mam nadzieję, że tym razem mi się uda przebić swój wynik, a tobie życzę
        wytrwałości. Napisz czy zdarza ci się objadać. Jakoś nie mogę sobie z tym
        poradzić. Pozdrawiam :)
        • ja1502 Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 21.02.06, 11:42
          no wlasnie....
          po ponad 5ciu tygodniach zdarzylo sie. i jest to okropne. obola jestem, a
          wystarczyl do tego jeden dzień. jedzenie bez smaku i przyjemności. i znow musze
          sie wygrzebać. a kryzys jakby nieoczekiwanie mnie napadl. i w ogole nie
          planowalam. i na tym polega rzecz. jestem jeszcze napradwe chora. i znów musze
          zaczynać. ...ale na szczescie nie od nowa.... troche pokonalam drogi jednak. po
          prostu mam nadzieje, że nawet jak bedzie mnie czekalo mnostwo prób, to blędów
          już nie popelnię. no i znów zależy ode mnie, aby bardzo chcieć.
    • amano_ai dasz sobie rade! 21.02.06, 12:26
      to tylko jeden raz i jeden dzien, pamietaj ze odnioslas juz duzy sukces a na
      drodze do pelnego zdrowia jest wiele przeszkod ale one sa male i nie pokonaja
      Cie, dasz sobie rade, trzymam kciuki i gratuluje 5 tygodni!!!moj rekord to 28
      dni...
    • bmw85 Re: prawie miesiąc nie wymiotuję 27.02.06, 16:31
      ja mama taki problem- ze jak sie najem to potrzebuje tego zeby sie zwymiotac,
      musze zeby ulzyc swoim wyrzutom sumienia, prosze napisz mi jak to robisz, jak
      wygladaja wymioty, bo ja dzis sprobowalm to zrobic i niestety widziaalm w tych
      moich nieco sluzowatych wydzielinach krew:/
Pełna wersja