potrzebuje rady

07.03.06, 23:05
Od trzech tygodni wiem, ze moja siostrzenica jest chora na anoreksję. Od
dwóch tygodni przebywa w szpitalu (oddz. psych. dla młodzieży). Ciezko to
znoszę,a muszę być oparciem dla niej i dla jej mamy.Bardzo chce wyjść z tego
szpitala i mówi że tam zwariuje. Nie mozemy jej odwiedzać. Proszę powiedzcie
jak to jest. Czy jej zachowanie jest w tym momencie normalne i tzreba to
wytrzymać, trzeba czasu.Powiedzcie coś, co mogłabym powiedzieć mojej
siostrze, gdy mnie zapytaa, czy ma ją z tamtąd zabrać.
    • tananek Re: potrzebuje rady 08.03.06, 13:33
      warto porozmawiac o tym z lekarzem prowadzacym lub psychologiem ktory jest (powiniem byc) na oddziale
      • neskaciotka Re: potrzebuje rady 08.03.06, 15:29
        Dzięki tananek, ale ja jako ciotka jestem troche obok tego jeśli chodzi o
        kontakt z lekarzami, ale spróbuję. Może mi to tez pomoże jeśli wogóle będą
        chcieli ze mną rozmawiać. Ile to moze potrwać.
    • megris Re: potrzebuje rady 08.03.06, 18:22
      Witam!
      To normalne- tzn .taka reakcja osoby chorej jest bardzo czesta.
      Ja niemal się po podłodze i scianach chciałam miotać aby sie wypisac.
      Dlatego trzeba czasu i niestety zacisnąć zeby i czekać na efekty leczenia.
      Mimo ,ze czesto argumenty Chorujące Dziewczyny sa bardzo silne ...ale to głównie
      choroba chce uciec z tego miejsca gdzie czuje zagrożenie .
      Zyczac wytrwalosci -pozdrawiam ciepło
      • neskaciotka Re: potrzebuje rady 08.03.06, 19:29
        Ja też tak myślałam. Ale serce pęka kiedy słyszy sie "zabiezrcie mnie stąd bo
        zwariuję". Dzięki Tobie jednak wiem ze to trzeba przetrwać. Ciezko jest. Wiem
        że ktoś kto to przeszedł wie to najlepiej. Codziennie móiłam to mojej siostrze,
        że musi wytrzymac i nie zabierać P. ze szpitala, ale nie byłam pewna swoich
        słów. Ciesze się ze mówiłam to co tzreba. Zaraz powiem jej to znowu. Dzieki.
        Jestem wdzieczna.
        • dlaczegoj Re: potrzebuje rady 09.03.06, 16:05
          Ja tez byłam w szpitalu na anoreksje.Nawet trzy razy.W ktorym szpitalujest
          twoja siostrzenica?
          Ja tez prosiłam aby mnie zabrali ale lekarz zagrozil mi sadem,poniewaz byłam w
          takim stanie somatycznym ze mialam zagrozone i to ostro zycie.
          Prosze ciebie abys wiecej napisała o stanie swojej siostrzenicy.Jako weteranka
          w ty temaciemoge sprobowac ci cos doradzic ale jest mi ciezko cokolwiek mowic
          jesli nie wiem nic na temat jej stanu.
          • neskaciotka Re: potrzebuje rady 10.03.06, 23:52
            odpisałam na meila
Pełna wersja