azb11
09.03.06, 15:00
Witajcie. Jestem chora od prawie 15 lat/ Obecnie choroba spowodowała ze
odszedł ode mnie mąż-nie wytrzymał juz mojego zachowania. Nie mogę sie
pozbierać. Postanowiłam ze albo wyjdę z tego teraz albo pogrąże sie jeszcze
bardziej.Zaczęłam terapię prywatna, ale mój stan jest na tyle powazny ze
chyba zacznę te 3 miesięczną terapie na Sobieskiego w trybie dziennym.NIe
umiem sie pogodzić z tą sytuacją-jestem cholernie samotna i jeszcze mam 2
dzieci, których wiem ze nie mogę w to wciagnąć. Ledwie sie trzymam ale
sytuacja otworzyła mi oczy.Moze ktoś jest w podobnej sytuacji. Chciałąbym
pogadać. Strasznie cierpię Mam 32 l i jestem z Wa-wy.