Dodaj do ulubionych

Nerwica Natręctw?!?

09.07.06, 22:04
Z ENCYKLOPEDII: nerwica natręctw -to choroba psychiczna, w której chory nie
potrafi powstrzymać pewnych myśli o charakterze obsesyjnym (uporczywie
powracające myśli zmuszające go do określonego działania) bądź czynności,
które wykonuje wielokrotnie, mimo iż świadom jest ich niedorzeczności - po
ich wykonaniu następuje chwilowe rozładowanie napięcia, po czym wraca
niepokój i czynności wykonywane są od nowa. Te same czynności wykonywane są
wielokrotnie po sobie, wielokrotnie w ciągu dnia, codziennie przez wiele
tygodni, np.: obsesyjne mycie rąk i in. czynności... CZY TO ZNACZY,ŻE KAŻDA
BULIMICZKA LUB ANOREKTYCZKA CIERPI NA NARWICĘ NATRĘCTW??CO O TYM SĄDZICIE??
Dodam,iż mó lekarz stwierdził u mnie najpierw nerwiće natręctw,potem
dowiedział się o anoreksji ;(
Obserwuj wątek
    • crazylikeastrawberryjam Re: Nerwica Natręctw?!? 09.07.06, 22:24
      tez o tym czytalam ostatnio [zainteresowalam sie jak ogladalam 'detektywa
      monka' w tv xD] i doszlo do mnie, ze ja na to cierpie chyba :|| przy czym
      niektore moje natrectwa mam od dziecka odkad pamietam [np. liczenie schodow po
      ktorych wychodze i pamietanie, ze jak skonczylam wychodzic lewa noga to na
      nastepne schhody musze zaczac wychodzic prawa i na odwrot :|] tylkoo jakos tak
      sie wstydze [orozmawiac o tych moich obsesjach z moim terapeuta u ktorego
      lecze sie z moojej anoreksjo-ortoreksji... nie wiem dlaczego
      • smutna_siostra Re: Nerwica Natręctw?!? 10.07.06, 17:18
        Właśnie zastanawiałam się nad tym, czy może moja siostra, o której piszę w
        wątku pt. "Picie dużych ilości wody" nie ma takiej nerwicy. Może to nie
        anoreksja, jak twierdzą niektórzy lekarze, bo przecież ona je, a po prostu
        nerwica natręctw, zmuszająca ją do nieustannego picia wody w oszałamiająco
        dużych ilościach. To by wiele tłumaczyło...
    • smutna_i_coz Re: Nerwica Natręctw?!? 10.07.06, 23:47
      Pewnie coś w tym jest... Nie wiem czy mam tę nerwice, jednak fakt faktem
      pozostaje po 9 razy sprawdzam zamknięcie drzwii, po 9 razy sprawdzam czy
      wyłączyłam żelazko (nawet jak go nieużywałam) itp... miewam natrętne myśli... i
      jak sie bardzo denerwuję to zliczam siódemki na tablicach rejestracyjnych
      mijanych samochodów, zawsze muszą być w liczbie siedmiu lub wielokrotności 7
      wtedy czuję sie pewnie, w ten sposób radze sobie z lękiem przed życiem... 7 moja
      ukochana liczba... nigdy nie poczytywałam tego jako niedogodność, w moim
      przypadku to raczej ułatwienie, sposób na paraliżujący lęk.
      • iiifa Re: Nerwica Natręctw?!? 11.07.06, 08:43
        coś w tym jest, jestem bulimiczką, ostnimi czasy wymiotuję bardzo rzadko i
        wydawać by się mogło, że wychodzę z tego i bardzo mało o niej myślę, ale...
        ale ta nerwowość i obsesyjność towarzyszą mi nadal.
        Mam chłopaka "o którego" bardzo się denerwuje. Kiedy opowiada o swojej
        koleżance z pracy i to jak sobie chodzą na obiadki nie umiem o tym mysleć
        ciesząc się ze się z kimś zaprzyjaźnił (przeprowadził sie niedawno do mojego
        miasta). Ciągle się o to denerwuje, mysle obsesyjnie. Mimo jego tłumaczeń ze to
        tylko koleżanka nie umiem na to patrzeć bez nerwów. Czasami zanosze sie od
        płaczu. To jest silniejsze ode mnie. Kiedy zadzwonie do niego a on mówi ze jest
        z nią na obiedzie trzęsę się cała, mam milion mysli w głowie i każda skierowana
        jest przeciwko mnie.
        Ale to nic. Nie potrafie zaakceptować czyjegoś słowa krytyki skierowanego w
        moją strone, nawet sugestii - bo wydaje mi się ze ktoś mnie atakuje!
        To jest straszne, wiem ze można wiele rzeczy olać lub mysleć o nich w inny
        sposób (korzystny dla mnie) ale ja nie potrafie. Wszystko co najgorsze
        przychodzi mi do głowy.
        Chłopak przez te moje zachowania odsuwa się ode mnie!
        Niby jestem normalną dziewczyną, ale co się dzieje w moim mózgu to tylko ja
        wiem. Boje się tylko ze niektórzy pomyslą ze jestem nienormalna,
        niezrównoważona psychicznie.

        Wydaje mi się, że ktoś próbuje mi zrobić źle, ale to mogą być moje wymysły...
        • cindyy Re: Nerwica Natręctw?!? 11.07.06, 15:35
          Pozwolę sobie odbiegnąć trochę od tematu nerwicy,bo mam pewien pogląd na ten
          temat "obiadków Twojego chłopa" ;) O rety!Ja bym tego nie wytrzymała.Dlaczego
          zamiast Ciebie on zabiera ją!Mój narzeczony jak coś podobnego zrobił ja
          odwdzięczyłam mu się tym samym.Poszłam na kolację z "kumplem z klasy".Oooo.. to
          była afera!Bo on mógł,a ja nie!Teraz wie jakie to uczucie,gdy siedzi sam w domu
          z psem,a ja świetnie się bawie z kolegami.Nigdy więcej nie poszedł z koleżanką
          na kawkę ;)) hihi CHŁOPA SPOSOBEM ;)
          • iiifa Re: Nerwica Natręctw?!? 12.07.06, 12:12
            oj tak, to jest straszne!
            ;-) wiesz, czytam teraz super książkę: "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
            jest cudowna, polecam każdej kobiecie!!!

            a odnośnie mojej nerwowości jestem świadoma, że jest ona wynikiem mojej
            choroby, wcześniej taka nie byłam, bulimia mnie strasznie zmieniła, staram sie
            być superidealna pod każdym względem, krytyka denerwuje mnie strasznie, dziwne
            rzeczy są dla mnie ważne, wszystkim sie przejmuje i zajebiście lekko jest mnie
            zranić.

            Chcialabym umieć olać opinie innych i zabiegać i martwić się tylko o swoje -
            mam nadzieje, że jak skończe tę książke wyciągne z niej wnioski i będę
            potrafiła je zastosować w moim życiu.


            Pozdrawiam,
            Iiifa

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka