fitness, ćwiczycie?

09.10.06, 22:27
Wiadomo, że ćwiczenia są dobre na wszystko, potrafią dać to czego tak bardzo
szukamy w jedzeniu: odreagowanie, wyciszenie, mnóstwo szczęścia (serotonina).
Ja o tym wszystkim wiem i kiedyś dużo ćwiczyłam, ale odkąd przytyłam i widzę
swoje spasłe cielsko w lustrze, nie mam sił zebrać się w sobie i iść na aerobik.
A wy? Jak sobie z tym radzicie? Macie jakieś sposoby albo motywacje żeby
zebrać dupsko i iść pospalać :)?
    • karuzella1 Re: fitness, ćwiczycie? 09.10.06, 22:52
      Witaj skarbie!
      Ja to jak chorowalam to obsesyjnie robilam codziennie po 200 brzuszkow,
      bieg w lato obowiazkowy wzdluz wisly, bieganie po schodach w 16 pietrowym bloku
      w zimie,aerobik...oj wariowalam wtedy!
      teraz tez cwicze, ale z 3 razy tygodniowo!
      szybki spacerek do sklepu, czy brzuszki w przerwie gdy sie ucze!
      nie warto sie katowac, bo to nastepna choroba moze z tego wyjsc(jak u
      mnie)!mozna przyjemnie sie ruszac i odpoczywac przy okazji!wlaczyc swoje
      ulubione piosenki i poskakac troche! ja tak czasami robie.. :)
      Czekam rowniez na fajne propozycje ...
    • dormeuse_infante Re: fitness, ćwiczycie? 10.10.06, 10:33
      Ja mam motywacje, ale boje się tego, że ćwiczenia znowu staną się
      moją obsesją:(((( Więc jestem w kropce. Chce zacząć ćwiczyc, ale
      wiem że jak zaczne to nażuce sobie straszny rygor:( Nie umiem inaczej.
      A to strasznie męczace.......
      Mimo to wpadłam na pomysł który wydaje mi się dobry- zeby nie przesadzać
      i nie cwiczyć obsesyjnie po kilka godzin postanowiłąm że będe wstawać
      rano góra 20-30 min przed praca i biegac. Będe miała świadomość, że moge
      biegać najwyżej te pół godzinki no bo póżniej do robotki trzeba wyjść:))
      Mam nadzieje, że to mnie uchroni od popadania w skrajność do której mam
      tendencje:)
      • nin4 Re: fitness, ćwiczycie? 10.10.06, 19:44
        O Boże, dormeuse jak ty to robisz?!?!?!
        Ja wiem, że wszelkie obsesje są szkodliwe, ale ćwiczenia!?!?!?! Wszystko bym
        dała żeby ćwiczyć przynajmniej godzine dziennie, ale tak strasznie mi się nie
        chce :( Rano jestem jeszcze dobrej myśli, biorę strój na aerobik do pracy, ale
        im bardziej zbliża się ta godzina, tym mniej mi się chce, cały zapała ze mnie
        opada. Wiem, że najważniejsze to zacząć i mam nadziję że może w tym tygodniu mi
        się uda.
        • dormeuse_infante Re: fitness, ćwiczycie? 11.10.06, 11:00
          Ale dla mnie godzina dziennie to bardzo dużo. Jeżeli chodzi o
          moje obsesje z ćwiczeniami to teraz już raczej nie mam tak
          że ćwicze godzinami, kiedyś tak było. Teraz obsesje dotyczą
          bardziej tego przymusu cwiczenia a nie czasu przez jaki
          to robie, np. mam postanowienie że codziennie robie 100 brzuszków
          albo np biegam i jak tego nie zrobie to jestem chora, nie usne, będe
          rozbita, zdenerwowana itp.
          A tym, że ciężko Ci się zmobilizować to się nie martw-grom ludzi ma
          z tym problemy, większość naszego społeczeństwa nie uprawia sportu itp.
          Ja miałam od poniedziałku zacząć biegać- jest środa a jeszcze nie zaczęłam:((((
        • asica666 Re: fitness, ćwiczycie? 28.12.06, 00:06
          No baaaaaaa.....tez pytanie...:) szkoda tylko ze z czasem to nie przynosi
          efektów...zwłaszcza jak sie zre dalej..3 lata 2h dziennie na fitnessie plus 2x
          w tyg basen ewentualnie bieganie...teraz jestem instruktorka fitness...zarobki
          przeznaczam na szopke pt. "terapia"...
          a tak z innej beczki to zapraszam krakowianki do mnie na zajęcia..obiecuje że
          spełnie wasze oczekiwania...(mój dziadek był w ...Wermacht'cie...:)----
          zartowałam...zartowanie to moje drugie imię, ale wszystko powyzsze to szczera
          prawda..pozdrawiam...buzka laseczki..!!grunt to optymizm:*
    • tancerka181 Re: fitness, ćwiczycie? 10.10.06, 19:47
      Mam zupelnie to samo. Gdy byla chuda moglam cwiczyc do upadlego, chodzic na
      silownie itp, ale z moim terazniejszym grubym dupskiem nie che mi sie nigdzie
      wychodzic.
      • misiaxl Re: fitness, ćwiczycie? 10.10.06, 21:19
        Ja chodzę na aerobik dwa razy w tygodniu i czsami na basen.Dzisiaj strasznie
        się wkurzyłam na rodzeństwo bo kiedy poszłam do apteki zamknęli mieszkanie na
        klucz i nie mogłam przez to pójść na aerobik.Tak się na nich wkurzyłam że z tej
        złości na nich poszłam i kupiłam sobie 20 dag ptasiego mleczka i pożarłam
        je.Czuję się okropnie.Przez tydzień się głodziłąm a dzisiaj nie wytrzymałam i
        się najadłam.Mam wyrzuty sumienia że to zrobiłam.Nienawidzę siebie.Czy ktoś też
        tak ma jak ja?
        • tancerka181 Re: fitness, ćwiczycie? 13.10.06, 17:56
          Heh normalka pociesze Cie ze ja dzis z nerwow zjadlam cala biala czekolade....
          • syli85 sport/fitnes to swoista Filozofia zycia- polecam 13.10.06, 19:58
            czesc wszystkim,ja zaczelam cwiczyc tak 3 m-ce przed wakacjami iteraz od
            wrzesnia,i niestety tez mnie to troche nie pokoi ze chodze do klubu fitnes,i
            robie wszystko by byc tam codziennie, nawet wstaje o 5.30 by pojechac tam przed
            zajeciami....mam nadzieje ze to nic groznego :) ale uwielbiam to czuje sie po
            wysilku cudownie i uwelbiam pattzec jak moje cialo sie zmienia, staje sie
            jedrne, az milo na sienbie patrzec, zreszta sport to tez pewnego rodzaju
            filozofia zycia...zmienia sie wszystko, sposob zywienia , dbania o swoje cialo,
            cala ta filozofia gdy ja wdrazam w zycie pomaga mi w bulimi czesto wtedy
            przestaje wymiotowac , wracam na prosta, sa same plusy takiego stylu zycia,
            wtedy kocham wszystko, wszystkicj i przedewszystkikm siebie ;)
            a to wazne, DLATEGO GORACO POLECAM AKTYWNOSC FIZYCZNA !!!!
            • malutkabb Re: sport/fitnes to swoista Filozofia zycia- pole 13.10.06, 22:19
              mi rowniez basen i silownia bardzo pomaga w tym, aby sie nie objadac. uczucie
              zmeczenia po jest najlepsze. bardzo dobry sposob zeby zapomniec o bulimii.
              polecam z calego serca:)

              bulimiinie.blox.pl/html
    • weeroonis007 Re: fitness, ćwiczycie? 14.10.06, 17:39
      Ja ćwiczę godzinę dziennie(ok 700brzuszków, podnoszenie bioder, skakanie na
      skakance itd)co również bardzo pomaga mi przy bulimii, ponieważ nie mam za bużo
      czasu po szkole, a czas w którym mogę sobie zjeść poświęcam na ćwiczenia. Kiedy
      jeszcze nie miałam bulimii, raz stanęłam przed lustrem i postanowiłam sobie, że
      tak dłużej nie może być!! Pomyślałam, że skoro będę szczuplejsza, będę
      szczęśliwsza, więc zaczęłąm ćwiczyć. Miałam motywacje, a jak widziałm wyniki,
      motywacja rosła. Tylko nie wszystko na siłę, żeby widzieć skutki naszych potów
      trzeba czasu!! Naprawdę warto!!!!
    • dormeuse_infante Re: fitness, ćwiczycie? 16.10.06, 10:24
      Zaczęłam wkońcu biegać - rano przed pracą - fakt, że muszę wstać po szóstej
      ale czuje się rewelacyjnie - POLECAM:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • kassiuniek Re: fitness, ćwiczycie? 17.10.06, 16:57
        no tak tutaj tez przyznam racje , zwłaszcza areobik poprawia nastroj i znacznie
        ozywia ciało .Czujjjeee sie wtedy rewelacyjnie !!!!, biegac tez beiegam . Tylko
        u mnie jest sprawa ze systematycznoscia , a teraz doszło paskudne przeziebienie
        , zatoki i zamiast wychodzic na areobik siegam po kolejna chusteczke (zbicie ;/
    • nenulka21 Pomozcie!! prosze 22.10.06, 01:12
      dziewuszki pomozecie mi??? ja tak bardzo chcialabym cwiczyc ale powiedzcie jak
      zebrac sie na motywacje :( mam duzy problem przytylam bardzo po pigulkach ide w
      czwartek do lekarza zeby wykluczyc czy hormony sa w bałaganie czyw porzadku i
      wtedy zobaczymy ale pomozcie waze 70 kg a pol roku temu wazylam 55...te
      pierniczon pigulki ;/ buska pozdrawiam pomozcie
Pełna wersja