jestem taka chuda

25.11.06, 18:43
Jestem taka chuda. nienawidzę siebie za to. nie chce tak wygladać, ale gdy
widzę ociekajace tluszczem kurczaki, tłuste mięso, masło, to mam ochote
uciec. Zaczelam jest slodycze przytylam 2 kg w kilka dni ale potem poszlam do
szloly i poszlo dopiero 0.5 kg w gore. tak bardzo chce wazyc 5 kg wiecej a
nie umiem... co robic? jestem zagubiona
    • 0lunia Re: jestem taka chuda 25.11.06, 18:54
      Pamiętaj, że powrót do prawidłowej wagi pozwoli Ci szczęśliwie żyć. Wszystkim
      wydaje się, że to fajna sytuacja "chcę przytyć", a wcale tak nie jest. Musisz
      bardzo chcieć i nie chodzi o to żebyś jadła od razu to czego się boisz! Na
      wszystko przyjdzie czas. Życzę Ci dobrego apetytu, bo teraz możemy jeść! Jestem
      w podobnej sytuacji :)
      • misiek121319 Re: jestem taka chuda 25.11.06, 21:02
        dzieki slonce. za Ciebie tez trzymam kciuki. kolejny kilogram do przodu to
        kolejny promyk slonca:)
    • sarita87 Re: jestem taka chuda 26.11.06, 16:16
      tez miałam taki problem tak bardzo chciał prztyć a jak tylko zwiekszałam
      jedznie to miałam poczucie winy , najleszpe jest tyć powli ale cały czas żeby
      waga szła w góre. Mi to pomoło.
      powodzenia
      • misiek121319 Re: jestem taka chuda 09.12.06, 19:18
        a co zaczelas prowadzac do jedzenia?
        Moj jadlospis jest taki mniej wiecej:
        rano bułka z serem i pomidorem, jajko
        w szkole kawa z mlekiem, jablko, jogurt owocowy, sok do picia
        na obiad: zupa na miesie z makaronem lub kasza albo kawalek miesa ziemniaki
        surowka
        podwieczorek: owoce, platki np. chocapic,rodzynki pozniej jogurt, kilka
        kawalkow czekolady
        kolacja: 2 lub 3 kawalki cheleba z serem , ketchupem albo kielbasa
        przed snem kisiel budyn albo jogurt...
        co wprowadzic jeszcze?
    • cerezanita Re: jestem taka chuda 10.12.06, 09:04
      1. Jeśli Ci to nie odpowiada - nie jedz mięsa, albo jedz tylko chude, duszone. I
      niewiele, w małych porcjach, to nie będziesz patrzyła na nie z obrzydzeniem.
      2. Czy uprawiasz jakiś sport? Regularne bieganie albo pływanie spowoduje
      przyrost masy mięśniowej, a Ty nie chcesz przecież przytyć = mieć więcej
      tłuszczu, tylko przybrać masy = lepiej mieć mięśnie :-). Ponieważ będziesz
      trenować, będziesz więcej jeść, będziesz silniejsza i będziesz lepiej wyglądać.
      Powodzenia!
    • aguita5 Re: jestem taka chuda 13.12.06, 17:53
      Mysle, ze dla CIebie jest jescze za wczesnie na ociekajace tluszczem kurczaki.
      Moimz daniem, jedz tylko to na co masz ochote, albo zjedz tylko od kogos
      kawaleczek tego kurczaka, a nie zaraz cala porcje. Musisz pomalu przyzwyczajac
      sie do jedzenia wszystkiego. Twoj organizm nie jest do tego przyzwyczajony i
      pewnie wcale nie wyszloby mu to na dobre. Jak ja jadlam tluste kurczaki to
      czesto mi szkodzily. Nie niecierpliw sie, bedzie dobrze, bo skoro nienawidzisz
      sie za chudosc to znaczy ze juz nie ma dla Ciebie odwrotu z drogi ku
      normalnosci!
    • wj_2000 Re: jestem taka chuda 16.12.06, 20:12
      misiek121319 napisała:

      > Jestem taka chuda. nienawidzę siebie za to. nie chce tak wygladać, ale gdy
      > widzę ociekajace tluszczem kurczaki

      Kurczak na rożnie, to może i ocieka sosem (niekoniecznie tłuszczem), ale po
      odcięciu przedniej ćwiartki i zdjęciu skóry zostaje pyszne białe - jedno z
      najchudszych możliwych - mięsko. Poproś by Ci ktoś wyłuskał, poza Twoim
      widokiem, ową sterylnie nietłustą składową kurczaka. Może to Ci pomoże?

      A inne mięsa? Takie filety dorsza, który swój zapas energii magazynuje w
      wątrobie, mają ZEROWĄ zawartość tłuszczu.
      • oliviera Re: jestem taka chuda 20.12.06, 22:51
        >ową sterylnie nietłustą składową kurczaka.


        taaa........
        jezyk bardzo chory......
        • 0lunia Re: jestem taka chuda 08.04.07, 23:06
          ja też jestem tak beznadziejna i słaba. Nienawidzę swoich wystających kości...
          Nie umiem jednym ruchem zerwać ze zwracaniem uwagi na swoje jedzenie, a kiedy
          już mam takie nastawienie, emocje przy posiłku biorą górę.
          Czasem niektóre potrawy wręcz mnie odstraszają mimo że jem je wcześniej. Chociaż
          i tak większość rzeczy jadam.
Pełna wersja