amelka201 28.12.06, 13:21 No własnie chcialam zapytać czy sa osoby ktore są odpowiedzialne za rodzinę? Gotują sprzataja i takie tam... Jak wasze stosunki z mężami?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iwek81 Re: Są wśród Was mężatki? 29.12.06, 09:46 Jestem mężatką już pięć lat i pomimo to dalej tkwie w tym bagnie, choć małżeństwo moje jest udane... Odpowiedz Link Zgłoś
amelka201 Re: Są wśród Was mężatki? 29.12.06, 10:49 Nie chce sie narzucać pytając, jestem ciekawa jak sobie radzisz,ukrywasz sie pzed meżem czy on o wszystkim wie? Moja bulimia zamykała mnie przed światem,ludźmi,niezdrowe nawyki jedzeniowe.Mnie małżeństwo wyleczyło, jem normalnie.Gotuje dla nas oboje,ja i on jemy to samo.Nauczyłam sie po prostu jeść normalnie.Nie chce niszczyć zycia i sobie i jemu,chce zeby było dobrze.A jak z dziećmi,jesteście juz rodzicami?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwek81 Re: Są wśród Was mężatki? 29.12.06, 11:41 Chce sprostować pewną sprawe. Z bulimią żyłam 7 lat. 1,5 roku nie wymiotuje. Umiałam z tego wyjść. Mimo, że miewałam dłuższe przerwy, to skonczyłam z tym raz na zawsze. Tylko niestety teraz są kompulsy...obsesyjne myśli o jedzeniu itp. Mąż wie, ale stał sie już bezradny. Jak narazie dzieci nie mamy. Kto wie może to byłoby rozwiązanie...ale nie jestem tego pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa mężatka i matka 01.01.07, 21:33 mąż wiedział o anoreksji bo wazyłam 30kg i nie dało sie tego ukryć... potem zachorowałam na bulimię bo uczyłam się jeść i poropsotu przeszłam z jednego bagienka w drugie:/ ale był okres,że miałam silne napady a mąż nie wiedział nic duzo piłam wtedy i non stop mówiłam,że idę siku:/ teraz już wie o wszystkim ale..hmm nie pyta o nic... Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa Re: mężatka i matka 01.01.07, 21:34 ps.jestem mama pieknej zdrowej córy i dzieki niej walczę i staram się żeby wyzdrowieć w końuc...i wierzę,że w końcu mi się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: mężatka i matka 01.01.07, 21:57 Ja wprawdzie nie mam jeszcze włąsnej rodziny ale nie mogłam się oprzeć żeby napisać że powinnaś walczyć o zdrowie nie dla Lenki choć Ona jest słodka ale dla siebie-przede wszystkim dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
amelka201 Re: mężatka i matka 04.01.07, 12:29 Ja zachorowałam 4 lata temu najpierw na anoreksje pozniej na bulimie.nie znalam wtedy mojego obecnego męża.Po roku terapii ze skutkiem mniej wiecej pozytywnym ( mniej wiecej bo napady mialam ale rzadsze) los postawił na mojej drodze Jacka.Wtedy poczułam ze naprawde warto wyzdrowieć, on stał się dla mnie oparciem.Wiedzialam ze bedzie mnie kochal grubą czy chuda.Mowil tlumaczyl i zapewnial.To był kolejny etap mojej terapii.Teraz jestesmy szcześliwym małżeństwem, do tego jestem w ciąży.Początek powiem nie był łatwy,zdarzalo mi sie wymiotowac,nienawidzilam siebie za to 1000 razy bardziej niz wczesniej kiedy to robiłam.Zaczełam tyć, ubrania zrobiły sie za małe.Świat odwrócił sie do gory nogami.Były chwile zwątpienia.Teraz jestem w 7 miesiacu.Od dłuzszego czasu jem normalnie,nie wymiotuje,nie mam obsesyjnych myśli.Sam ten odruch stał sie dla mnie obcy.Nie chce mi sie jesc na sama myśl o pchaniu w siebie tego zarcia a pozniej wymiotowaniu.Nie widze sensu.Czuje ze wyzdrowiala mi glowa.Mimo tego ze jestem gruba i oprocz dawnych sweterkow mieszcze sie tylko w ubrania ciążowe jest mi lepiej w tym "nowym" świecie.Wiadomo najtrudniejszy pierwszy krok.Początki były okropne,praktycznie wszystkiego trzeba sie nauczyc, poznać, zobaczyc jak dziala ,wybrać najodpowiedniejsza opcje i wprowadzic w życie.Myśli ktore czesto krąza i wmawiaja podswiadomie ze i tak Ci sie nie uda, jaki to ma sens czy po co w ogole cos robić.To jest najgorsze.Ale im wiecej razy pokona sie dana słabośc tym my stajemy sie silniejsi.Dziekuje mojemu mężowi za cierpliwość i miłość oczywiście.Ciesze sie również że bede miala syna, mam nadzieje ze nie bedzie miał zadnych podobnych problemów. Życzę wszystkim powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś