jalil81
02.01.07, 10:24
Już miesiac...może dla was to śmiesznie mało ale dla mnie to milowy krok po 7
latach żygania dzień w dzień , z dwoma tygodniowymi przerwami (nie licze
narkotykowych przerw gdy przez 3 dni nie czułam głodu).Co pomogło?
1. AUTOSUGESTIA:od roku dzień w dzień stawałam przed lustrem i mówilam sobie:
jesteś piekna,zdrowa i możesz jeść ile chcesz i będziesz trawić to co jesz,
nie pomagało, nie pomagało... az zaczęło pomagać
2. FACET: myślał że dawno juz jestem wyleczona no i odkrył że to nieprawda,
powiedział mi, że boli go to co robie i że okłamuje go za kazym razem gdy
zygam (czyli dzień w dzień), powiedział mi że nie wie czy wytrzyma w takim
związku...kocham go wiec podziałało to na mnie jak kubeł zimnej wody
3. KARTKA: wielka olbrzymia paskudna kartka zawieszona na ścianie, na niej
kratka na kazdy dzień w której mam zaznaczać kropeczkami każde żyganie...i
wiecie co nie potrafie oszukać tej kartki....no i od kiedy wisi nie mogę
wyżygać, bo bede to musiała zaznaczyć na tej cholernej kartce!!!
4. TANIEC: ruch, ruch, ruch pomaga-na ciało i na główkę.
No i jest dobrze. Jeszcze nie wszystko, bo nadal kazdego dnia milion razy
przypominam sobie ile kalorii juz zjadłam i co zjadłam, ogladam każdy
wałeczek tłuszczu - to obsesja. Ale jem normalnie, nawet schudłam, taniec
modeluje mi ciało, a policzki juz nie sa chomikowate.
Można wyzdrowieć-wierzę w to.