kassiuniek
03.01.07, 14:30
Ostanio nie wiem co sie ze mna dzieje ...wlacze z bulimia idzie mi całkiem
niezle , mam wspaniałego chlopka , przy ktorym o wszystkim zapominam ...
burza problemow rodzinnych troche ustała ... Ustała "najcieższa ofensywa" ,z
ktora wlasciwie radziłam sobie sama ... kosztowało mnie to wiele sił ... moze
i przez to tez powazniej mysle , nie na etapie 17 natolatki...Nie wiem jak
jestem silna , jak jestem slaba..
Niestety zauwazyłam pena przykra sprawe ..zostalam sama ,nie mam osoby ktora
by mnie wysluchała i cos poradziła ...moja przyjaciłka stała sie jaks dziwna
..a kiedy cos jej mowie to tak jakby mnie nie sluchała...ona tez ma swoje
problemy rozumiem to ale jest mi przykro ze zostałam sama ...ze nie moge
porozmawiac powaznie z nikim ...bo tez jestem nie ufna..(chlopakiowi nie
jestem gotowa powiedziec wszystkiego ) Jezlei ktos tu by czuł sie na siłach i
chciał pogadac albo znalezc kogos do pogadania to niech zglosi sie pod ten nr
3568303 Dzieki z gory !!