kaczka360
07.02.07, 21:20
Witam serdecznie. Jak pewnie większość z was mam zaburzenia odżywiania. Moje
stadium bulimii jest bardzo zaawansowane. Objadam się i wymiotuję kilka razy
dziennie. Zwykle jem bez przerwy przez ok 2 godziny w związku z czym zużywam
dużo produktów spożywczych. Nie zarabiam a potrafię przejeść 100zł dziennie.
Skąd biorę pieniądze? Hmm... nieważne. Kiedyś będę się za to smażyć w piekle.
Często ze łzami w oczach posuwam się do czynów karygodnych. Wszystko po to
aby zdobyć jedzenie. Chciałabym wiedzieć jak inne bulimiczki radzą sobie z
finansowaniem ataków obżarstwa. Kiedyś uwielbiałam drogie ciuchy i kosmetyki,
a teraz chodzę w starych łachach i maluję sie byle czym aby mieć jak
najwięcej kasy na jedzenie. Nic nie jest w stanie mnie zmotywować do walki z
chorobą. Kiedy przychodzi kryzys funkcjonuję jak maszyna :-(