ente777
14.02.07, 18:29
Piszę, chociaż nie miałam raczej klasycznej bulimii, za to jako nastolatka
byłam bardzo gruba ( waga dochodziła do 90 liko przy 158cm wzrostu). Dziewięć
lat temu zaczęłam walkę z nadwagą i zrzuciłam 30 kilo. Teraz ważę 58 i dobrze
mi z tym, ale niestety od jakichś dwóch lat biorę środki przeczyszczające, bo
mam słaby metabolizm i by pozostać przy tej wadze, musiałam bardzo ograniczać
jedzenie. Początkowo cieszyłam się, że mogę jeść więcej, porzucilam więc
wyrobione paroletnią pracą dobre nawyki i poszłam na "łatwiznę". Z czasem
musiałam brać coraz więcej tabletek, aż zaczęłam dochodzić nawet do 30
dziennie. Mówię tu głównie o tabletkach z senesem, konkretnie
preparacie "Senefol". Jego działanie jest bardzo podobne do herbatek z
senesem. Nie zdawałam sobie sprawy, że mogę sobie tym wyrządzić dużą krzywdę.
Naiwnie myślałam, że ziola są bezpieczne. A parę tygodni temu przeczytałam
gdzieś o fatalnych skutkach przyjmowania senesu. Zupełnie mnie to dobilo. Od
tamtej pory nie tknęłam Senefolu, wcale zresztą nie przytyłam , czuję się
ogólnie nieźle, nie boli mnie zołądek, regularnie się wypróżniam, ale ciągle
chce mi się pić. Jeśli nie piję bardzo często, to zasycha mi w ustach do tego
stopnia, że nie mogę czasem mówić. Zrobilam morfologię, mocznik i kreatyninę
w surowicy, poziom glukozy. Wyniki są w normie, a ja się zastanawiam, czy to
kiedyś mi przejdzie? Bardzo proszę o odpowiedź na pytanie: czy mogłam sobie
Senefolem uszkodzić nerki i wątrobę? Albo spowodować inne, nieodwracalne
uszkodzenia narządów wewnętrznych? A może to po prostu skutek zachwianej
równowagi wodno-elektrolitowej. Ale czy możliwe, że takie zaburzenia
utrzymują się na długo po odstawieniu leków? O uszkodzenie żolądka i jelit
nie obawiam się tak bardzo, śluzówka potrafi się zregenerować, zresztą nie
mam żadnych dolegliwości. Ale o nerki strasznie się obawiam. Gdzieś kiedyś
czytałam, ze preparaty z senesem wchłaniają się dopiero w jelicie, więc nie
przechodzą przez wątrobę-czy to prawda? Czy ktoś doznał poważnego uszkodzenia
narządów z powodu nadużywania środków przeczyszczających? Jeśli tak, to
bardzo proszę, niech się odezwie! Jest tu co prawda na tym forum jeden temat
o senesie, ale niewiele można się tam dowiedzieć. A jeśli przypadkowo zajrzy
tu jakiś lekarz, to również bardzo byłabym wdzięczna za fachową opinię.
Dodam, że w życiu nie zamierzam wracać do tych środków, ale tak się boję, że
coś już na zawsze będzie nie tak... Bardzo proszę o odpowiedzi, cokolwiek
ktoś wie coś na temat senesu.