Uzaleznienie od tabletek....??

17.02.07, 19:43
Ja wiem,ze seronil i neurotop podobno nie uzalezniaja ale dlaczego po 3
miesiacach stosowania 50mg czuje sie tak jakbym nic nie brala i znowu ataki
glodu,chociaz nie wymiotuje.I te straszne doliny psychiczne...kurde dawno sie
juz tak nie czulam.Dzis bylam pierwszych urodzinach dzidziusia mojego
brata.Jego tesc leczy sie w szpitalu psychiatrycznym,uzalezniony juz jest od
relanium,z drugiej strony ciotka chora na nerwice,od lat jedzie na srodkach
uspokajajacych a pomiedzy nimi ja.Bulimiczka.Z ogromna wysypka...jak sie
okazuje na tle nerwowym.Ciotka mowi,ze ona jak ma ataki nerwicy to czesto
ojawiaja sie jej takie plamy na ciele.Ale one u mnie utrzymuja sie juz 2
tygodnie.Ale z drugiej strony moze byc to
prawda.sesja,egzaminy,stresy,lekarze,co rusz nowe choroby...czy ja kiedys z
tego wyjde??Moja lekarka mowi,ze z bulimii sie wyrasta ale kiedy??Jak pomysle
sobie,ze moje dziecko moze kiedys robic to co ja...to zastanawiam sie czy w
ogole powinnam miec dzieci ;/
    • m_o_n_i_k Re: Uzaleznienie od tabletek....?? 18.02.07, 11:44
      Mam dokładnie to samo:(
      Też biorę seronil od jakiś trzech miesięcy (a tak apropo jest to dokładnie to co
      fluoksetyna, tyle, że droższe)i zauważyłam, że nic mi to nie daje. Na początku
      nie musialam jeść nic, nie odczuwałam głodu ani fizycznego ani psychicznego, a
      teraz od jakiś dwóch tygodni nic tylko jem,przeczyszczam się, żygam i znowu jem
      albo głoduję.
      Błędne koło. Dostałam jeszcze jeden lek, który miał mi pomóc, ale nic to nie
      daje, więc lepiej chyba nie będę ich brać.

      Jak Twoja lekarka może mowić, że z bulimii się wyrasta??? Czyli, że jeśli
      kobieta 25-30 lat zachoruje, to znaczy że tez musi wyrosnąć?
      • olenka_szczecin Re: Uzaleznienie od tabletek....?? 18.02.07, 12:56
        Ja nie wiem o co jej chodzilo z tym wyrastaniem ;/ moze o to,ze samo
        przejdzie ;/ no i rzyganie przechodzi,przeszlo a glowa jak byla zawalona
        bzdurami tak jest nadal.
        • asiamala1 Re: Uzaleznienie od tabletek....?? 21.02.07, 17:35
          mam dokładnie tak samo. na poczatku myślałam, że jestem wybawiona od bulimi, ale
          od jakiegos czasu wszystko wróciło, znowu wymiotuje, choć nie tak często.
          podobno psychoterapia ma pomóc, czy wam pomaga?
          ja na psychoterapii tylko mam mówić, pani psycholog co jakiś czas powtarza moje
          słowa. -czy na tym ma to polegać?!!!!!!!!!!
          mi wogóle nie pomaga
          boję sie że nic mi nie pomoże
          • m_o_n_i_k Re: Uzaleznienie od tabletek....?? 22.02.07, 12:18
            ech, jakbym sama to napisała...
            też seronil, wydawało się , ze pomaga, ale wszystko wraca. A ponadto wkurzyłam
            się, jak okazało sie , ze to dokładnie to samo co fluoksetyna, tyle, że ta druga
            jest tańsza.

            Jeśli chodzi o terapię, to u jednego terapeuty potrafiłam cały czas siedzieć i
            nic nie mówić. On tez nic nie mówił, chyba, że chciał zakończyc wizyte. Masakra.
            Teraz chodzę do psychiatry i jestem bardzo zadowolona.
            Rozmawiamy tak poprostu, bez żadnego problemu moglam sie przed nim otworzyć.
            śmiejemy się, zartujemy ale potrafimy poruszać tez bolesne tematy. Robi to w
            taki sposób, że wydaje mi się że to już nie problem.
            Trochę to chaotycznie napisałam, ale generalnie chodziło mi o to, że terapia
            napewno nie powinna wyglądac , tak jak to opisałaś.
    • olla8031 Re: Uzaleznienie od tabletek....?? 25.02.07, 22:27
      No cóż, bulimia na pewno nie jest dziedziczna. Co do jakichkolwiek zaburzeń
      psychicznych w rodzinie to też bym nie tragizowała. Moja mama, ciotka, kuzynka i
      ja leczyłyśmy się w psychiatryku(co prawda każda na co innego), ale nie sądzę
      żeby to miało przesądzić o tym ,że moje " hipotetyczne potomstwo" będzie miało
      problemy ze zdrowiem psychicznym.Jednego jestem pewna- wyjdziesz z tego jak
      będziesz tego chciała w 100%
Pełna wersja