0lunia
06.03.07, 17:41
Mam mieszane uczucia... niby dobrze, że jem, bo mi smakuje, bo mam przytyć,
ale nie umiem się opanować, nie umiem nie zjeść jak kiedyś. Dziś moją
słabością są ciasteczka, daktyle i chipsy bananowe, co przechodzę przez
mieszkanie jem je. Kiedyś umiałam sobie zaplanować, że nie jem i tyle. Dziwnie
mi z tym. Mam wyrzuty, ale ciągle mam ochotę "ruszać buzią"
Co robić?