Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie lecz

07.03.07, 16:15
Witam,mam na imie Martyna,od 4 lat choruje na bulimie,po 3 latach doszla
depresja i nerwica,spowodowana roznymi wydarzeniami,ale glownie tym ze brak
mi bylo juz sil do walki z choroba.Nie bede pisac o skutkach ubocznych bo
kazdy je zna.Poznalam 10 miesiecy temu wspanialego chlopaka,kocham
go.Stwierdzilam ze tak dalej nie mozna zyc ,powiedzialam o wszytskim mojej
mamie,ktora tearz wspiera mnei w walce z choroba.Najpierw byla wizyta u
psychiatry,ktory przpeisal mi leki pomagajace panowac nad wilczym glodem,leko
uuspokajajace i antydepresyjne,wie ze to chemia i niezdrowe,ale udaje
sie,prawda ze sa chwile zalamania,ale udaje sie,juz nie mysle ciagle o
jedzeniu,zaczelam cieszyc sie miloscia,szkola,przyjaznia,wszytskim.Zaluje ze
nie zrobilam tego wszytskiego,nie wiedzialam ze sa leki ktore tak moga
pomoc.Wiadomo ze leki to nie wszytsko bo potrzebny jest tez psycholog,ktory
musi zapoznac sie z ososba,wykonac badania psychologiczne,testy ososbowsi,aby
sprawdzic czy dana ososba ni udaje choroby i jakie sa podloza
choroby.Leczenie psychiatryczne tzn. farmakologiczne + psychoterapia
(psycholog) daja ogromne szansy na wyleczenie,choc wiadomo ze trzeba bardzo
chciec i wierzyc ze sie uda ,i robic to dla siebie nie da kogos
(mamy,rodziny,chlopaka).Moja prosba:NIE ZGADZAJACIE SIE NA TA CHOROBE,NIE
PODDAWAJCIE SIE,MACIE JESZCZE SZANSE!!!!
    • lekkomyslna Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 10.03.07, 17:30
      ..tego mi trzeba..mobilizacji!
      w postaci milosci..
      ..ale przeciez mnei nikt nawet nie chce polubic
      ..a co dopiero pokochac, dotknac takie"cos"
      • karuzella1 Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 11.03.07, 01:30
        Oj... mylisz sie Skarbie:)
        Rozejrzyj sie wkolo, msz na pewno wielu bliskich Ci osob ktore Cie kochaja...
        I kazda z nas jest piekna, na swoj sposob, nie ma idealow...
        i zobaczysz ze wkrotce Cie ktos pokocha, tylko ty sama musisz sie pokochac...
        Uwierz mi.. :)
        • lekkomyslna Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 13.03.07, 18:49
          ..najpierw musialabym nabrac szacunku do samej siebie
          bo jezeli sami sie nie szanujey nie spodziewajmy sie szacunku od innych..
          ale jak zaczac sie szanowac skoro nikt cie nie szanuje? oO
          ..wlasnie o to chodzi ze nie ma nikogo
          • karuzella1 Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 13.03.07, 20:09
            Jezeli te osoby nie szanuja Ciebie, to je poblogoslaw i odetnij wszystkie
            kontaky jak sie tylo da!! nie ma sensu utzymywac kontaktu z osobami, ktore
            doprowadzaja Cie do choroby... jezeli sie nie da, olej ich...i badz
            szczesliwa... przebacz sobie i zacznij wszystko od poczatku... ja tak zrobilam i
            jest super, buduje sama siebie od nowa...hehe.. i nawet te osoby ktore mnie
            nieszanoway, pomiataly mna, teraz maja do mnie szacunek,bo ja jestem wyjatkowa i
            nikt mnie nie bedzie ponizal, a poza tym kazdy jest rowny, Jezus kazdego kocha,
            tylko trzeba otworzyc dla Niego swoje serce, On jest Ciagle przy Tobie i chce Ci
            pomoc, tylko my musimy Mu na to pozwolic!
            buzki... i blogoslowienstwo...
            • agatorka Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 14.03.07, 18:47
              karuzella, bardzo mi sie podoba mi się z jaką otwartością piszesz o Bogu i jego
              miłosci, zgadzam się z Tobą.
              Lecz trzeba wielkiej odwagi, zeby otworzyć się na Boga w tej chorobie - mnie ona
              od Niego odsunęła (miałam tak duże poczucie winy, że wolałam sie zakopać zywcem
              w ziemi; zapomniałam o Jego bezwarunkowej miłości) i tego najbardzioej żałuję
              bulimii. Teraz na nowo szukam swojego miejsca w świecie i wiem, że musze
              dopuścic Boga spowrotem do mojego życia, zeby je odnaleźc. Nie jest to łatwe,
              ale powoooli to robię.
              Nie sądzę , żeby wiara mogła wyleczyć magicznie bulimię, ale na pewno moze pomóc
              odbudowąć stracony sens życia i bezpieczeństwo.
              • agatorka Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 14.03.07, 19:57
                o jedną misię za dużo :P
    • dominik2523 Re: Do dziewczyn,które nie radza sobie a boja sie 14.03.07, 15:31
      doskonale cie rozumiem do mnie wiele rzeczy dotarło zbyt póżno.zycie jest zbyt
      piekne by zamartwiac sie takimi głupotami jak waga ,jedzenie.mozna robic
      mnostwo ciekawszych rzeczy.mnie rowniez trudno jest czasem uwiezryc w pewne
      rzeczy ,ale wiem ze w koncu wygram
Pełna wersja