girri
07.05.07, 17:51
Witam, nie cierpie na bulimie, ale mam powazny problem z srodkami
przeczyszczajacymi i czytajac Wasze wypowiedzi pomyslalam, ze moze mi
poradzicie. Zaczne od tego, ze mam 36 lat, dwojke dzieci, 170 cm i waze okolo
66- 68 kg. Od zawsze walczylam z waga, czasem wazylam kolo 70-72 kg, ale to
juz dosc dawno temu. Niestety od dziecinstwa mialam problemy z wyproznieniem
(troche chyba dziedziczne, moja Mama tez miala). Niestety z brania srodkow od
czasu do czasu doszlam przez ostatnie lata do brania non-stop. Biore rozne
rzeczy na przemian, bo traca skutecznosc. Ostatnia przerwe mialam 4 lata
temu, w pierwszej ciazy, wystraszyla mnie lekarka ze dziecko bedzie
niedozywione i zeby w ogole chodzic do WC jadlam kiwi, ale musialam jesc 5-6
dziennie!! Znienawidzilam je do konca zycia. W drugiej ciazy bralam srodek z
apteki, mieszanke parafiny z czyms przeczyszczajacym. Zaczynam byc przerazona
tym, ze bez pomocy juz w ogole nie chodze do WC. kilka miesiecy temu
sprobowalam przerwac branie srodkow preczyszczajacych, ale po 4 dniach , z
ciaglym wzdeciem i bolem brzucha sie poddalam. Nie wiem co z tym zrobic? Na
dodatek mieszkam za granica, lekarz ogolny kazal mi "pic duzo wody i jesc
chleb pelnoziarnisty", ja juz to robie i nic nie pomaga!! Nie wiem czy
powinnam przerwac radykalnie i wytrzymac do skutku i w koncu cos sie ruszy?
Czy jakos odstawiac stopniowo? Z gory dziekuje za rady.