motylem.byc
10.05.07, 20:51
Poczatek mojego szczescia to wlasnie ona- ana. Szczyt moich marzen,szczupla
sylwetka,plaski brzuszek i...ta bloga lekkosc:) Zupelnie jak
motyl,lekki,smukly i piekny...
Niestety czas ten szybko minal...obecnie mam bulimie.Juz tak fajnie i
kolorowo nie jest.Czeste napady,bole brzucha i ogolna niechec do
wszystkiego.Zaczynam sie alienowac od wszystich,chce byc sama,cale moje
otoczenie mnie denerwuje,nikt mnie nie rozumie ,kazdy chce czegos ode
mnie...A ja poprostu nie mam sily.Ciagle licze dni,ile udalo mi sie wytrzymac
bez napadu.Radosc zycia odzyskuje w dniach glodowki,jestem szczesliwa!Moge i
chce wszystko zrobic...
Chce znowu any...nie wiem jak do nie dotrzec...
Nie mam silnej woli,napady przejmuja nade mna gore...
Chce byc czysta,czysta...lekka.......
wolam "pomocy" do Ciebie...