motorufka
22.05.07, 00:04
dawno mnie tu nie było.. cieszę się z tego.. ale jakoś nadal jestem z tym
forum związana wiec postanowilam zajrzec..
Pochwalic sie, ze poznalam kogos dzieki komu rzucilam to wszystko..
zostawilam Ane gdzies po drodze.. ale mimo to nie daje o sobie zapomniec..
eh.. jem juz prawie normalnie, sniadanko, obiadek , na kolacyjke owoc..
przytylam duzoo:\ ale cwicze i jakos staram sie tym nie przejmowac.. wiem, ze
Ana i tak we mnie siedzi.. wiecie jaka mam czasami ogromna ochote zaczac
diete.. ale wiem czym to sie skonczy.. wiem ze jakakolwiek dieta to bedzie
polegac na calkowitym zaprzestaniu jedzenia..
dlatego boje sie..
zapisalam sie do lekarza dietetyka - ide w czwartek.. moze on mnie ustawi
jakos na prosta droge..
kiedy zaczynalam jesc, czulam sie jak jakis nałogowiec.. po kazdym posilku
mialam straszne bolesci brzucha.. dopiero teraz jakos po 2 miesiacach sie
uspokoilo..
..ehh ale te mysli krazace wokół mnie.. aby wrocic do tego.. wciaz daja o
sobie znac.. :(
musialam napisac tu..bo wiem, ze to jest najodpowiedniejsze miejsce na takie
wyrazanie mysli ..