bulimia88
13.07.07, 01:28
chcialabym sie dowiedziec, co oznacza dla Was slowo ATAK bulimii? o to ze
napchacie sie byle czym do granic wytrzymalosci a pozniej wszystko zwrocicie
(ewentualnie zjecie tone przeczyszczaczy) ? czy zjecie mala kanapeczke albo
normalny obiad i zwymiotujecie, bo nie mozecie sie powstrzymac? czy po prostu
sie napchacie jedzeniem i bedziecie plakac, ze znowu za duzo zjadlyscie
obciazone wyrzutami sumienia? pytam, bo ja mialam, tzn wlasciwie do tej pory
choc sporadycznie to jednak miewam ten ostatni przypadek:( czytam wypowiedzi
dziewczyn i wiekszosc ma problem wlasnie ze zwracaniem. ze mna jest tak,
jakbym miala tylko ten pierwszy etap 'ataku' - czyli obzeranie sie, bo do
wymiotow nie moge sie zmusic (cale szczescie chyba, z tego co tu czytalam).