kazia44
25.07.07, 01:51
sama już nie daję sobię rady. nigdy wcześniej nie pisałam na takim forum ale
wiem, że bez czyjegoś wsparcia nie poradzę sobię. wymiotuję regularnie od
6miesięcy i nie mam już sily. codziennie wieczorem kiedy kładę się spać to
postanawiam sobie, ze od następnego dnia będę już jadała normalnie, ale
następuje ów kolejny dzień i historia się powtarza, tzn. rano mogę nic nie
jeść, ale później jak już coś zjem to nie mogę przestać. automatycznie
prześwietlam w głowie, co jeszcze znajduje się w domu do jedzenia i to
palaszuję. przeraża mnie to bo zachowuję się wtedy jak opetana, o niczym
innym nie jestem w stanie myśleć. najgorzej jak usiądę przed telewizorem to
już koniec, a niestety muszę oglądać tvn24 bo jest to związane z moim
kierunkiem studiów. jeszcze jakoś sobie radzę jak mam zajęty dzień, to wtedy
po prostu nie myślę o jedzeniu, ale teraz mam wakacje i całe dnie wolne (a
nie da się zapełnić każdego), więc po głowie chodzi mi tylko jedzenie i
jedzenie a potem oczywiście wyrzuty sumienia, dwa palce i same wiecie co
dalej. nie jestem w stanie powiedzieć o tym komukolwiek z mojego otoczenia,
nie przełamię się, nie potrfię. czuje do siebie niesamowite obrzydzenie. tak
sobie pomyślałam, że jak może napiszę to i ktoś z was chociaż się odezwie i
będzie mnie jakoś kontrolował, kazał codziennie się spowiadać z tego co i w
jakich ilościach zjadłam, a także( i chyba przede wszystkim) opieprzył jak
zawalę, to może wtedy jakoś się zmobilizuje. już poczytalam o sposobach jakie
dziewczyny dawały, żeby zaspokoić pragnienie jedzenia ale ja wcale nie
przestaje jeść gdy mam pełny żołądek, ja jem dopóki jedzenie się nie skończy
albo nie pójde to toalety. więc proszę o jakiegoś kopniaka, bo bez kontroli
nie dam rady, chociaż jutro ponownie spróbuję... :/