babyme 22.10.07, 10:55 ja dzis zaczynam, jestem po sniadaniu (laskawie pozwolilam mu zostac w brzuszku) i zmotywowana do walki (zobaczymy). Przyalczycie sie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
martina-srebrna Re: kto ze mna zaczyna? 22.10.07, 14:33 ja nawet jestem już po obiadku... ale zaraz biegnie po tabletki przeczyszczające, bo już wyrzuty sumienia mnie dopadają:/ nie potrafię... Odpowiedz Link Zgłoś
babyme Re: kto ze mna zaczyna? 22.10.07, 16:18 to moze od jutra? bo ja tez jednak od jutra dopiero moge... dzis juz przegralam :( Odpowiedz Link Zgłoś
martina-srebrna Re: kto ze mna zaczyna? 22.10.07, 16:30 Też tak sobie mówię.. od jutra, od jutra. To jest żałosne:/ czasami sobie myślę, że już potrafię normalnie jeść, ale i tak dopadają mnie ogromnie wyrzuty sumienia, które kończe w kiblu... a potem kilka dni nic nie jem. Tak bardzo boję się przytyć... Rozumiem Cię, w końcu wygramy! Odpowiedz Link Zgłoś
goniaa8 Re: kto ze mna zaczyna? 22.10.07, 17:48 i tak bedziecie sobie wmawiac codziennie ze KIEDYS wam sie uda..jak wam choroba naprawde zacznie pszeszkadzac to umowicie sie na wizyte do lekarza..ja zaczelam chyba setki razy zaczynalam"od jutra"..az pewnego ranka zadzwonilam do przychodni studenckiej i sie umowilam z internista bo uslyszalam ze to on musi dac skierowanie do psychologa..pewnie ze mi bylo wstyd powiedziec ze mam bulimie 5 rok..ze nie, nie probowalam wczesniej szukac pomocy lekarskiej..nie robilam badan,ale nie zostalam wysmiana tylo od razu dostalam skierowanie,a dodatkowo skierowanie na morfologie,poziom zelaza..jutro mam pierwsza wizyte. Moze wroce wkurzona,zniechecona..ale nie ludze sie juz ze samo przejdzie,owszem silna wola jst bardzo potrzebna ale chyba w tym wszystkim chodzi o cos wiecej..boimy sie,wmawiamy sobie ze niemamy kasy na psychologow..ale mozna sie leczyc bezplatnie..chce sprobowac,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martina-srebrna Re: kto ze mna zaczyna? 22.10.07, 18:27 Chciałabym, żeby mi się kiedyś udało... chodzę do psychologa, a badana robiłam tydzień temu. Czasami ciężko jest się zebrać w sobie i powiedzieć: NIE CHCĘ TAK DŁUŻEJ ŻYĆ, a potem działać, żeby tak nie żyć... Sama muszę chcieć, a psycholog tylko może mi w tym pomóc. Z tym, że ja chyba nie potrafię już jeść i żyć normalnie. Brakuje mi wiary w samą siebie. Odpowiedz Link Zgłoś