Bardzo proszę o rade...

21.02.08, 15:50
Cześć, nie wiem sama od czego tu zacząć,przeczytałam tu bardzo wiele
wypowiedzi i problemów...jednak żaden nie oddaje chyba do końca
mojej sytuacji i nie mogę znaleść w nich jakiegoś wyjaśnienia czy
pomocy dla siebie...Mam 21 lat od zawsze miałam nadwagę,teraz
też...Mój wzrost to 165cm a waga 75kg i tak już od chyba roku nie
moge nic zmienić, od jakiegoś tygodnia po tłustym lub słodkim
posiłku ide odrazu do toalety i wymiotuje jak najwiecej sie tego
da,jest to dla mnie bardzo nie przyjemne,ale już sie przyzwyczaiłam
trochę,wiem że to głupie co robie,ale nie mam już sił;( wszystkiego
jestem świadoma...tak mi sie przynajmniej zdaje, od jakiś dwóch lat
mam depresje emocjonalne,napady smutku i płaczu jak teraz...czuje że
pojscie do terapełty nic nie da, poza tym wiem co jest moim
problemem, nie moge odnaleść siebie, jestem od 3 lat na studiach w
obcym mieście,czuje sie samotna, miałam też poważne problemy w swoim
związku...czasem czuje sie taka beznadziejna przy moim chłopaku...w
sumie to chyba głownie dlatego chce tak schudnąć,żeby mu pokazać że
nie jestem beznadziejna...że potrafie coś osiągnąć,wiem że to
głupie,że skoro mnie nie akceptuje powinnam poszukać kogoś
innego,ale to nie tak...jestem z nim od 3 lat i on akceptował to jak
wyglądam,tyle że mnie to już męczy bo teraz sama widze jaka jestem
gruba i że on chciałby bym była szczuplejsza...nie naciska,nie
zmusza...ale tak jest w psychice już mojej;(że chce to zmienić,nie
potrafie sie powstrzymać od jedzenia...dużo mysle o tym co zjem jak
dojade do domu,a jak zjem zadużo to chce to zwrócić z myślą, że znów
przegięłam z ilością...czy to może być poczatek drogi do tej
strasznej choroby o której tu piszecie;(nie wiem już co robić,jest
mi ciężko,wiem że powinnam zmienić swoje zycie...faceta może i
też,ale nie potrafie;(kocham go,nie wiem co sie ze mną dzieje,co
robić,nie pojde do lekarza...czy poprzez moje kontrolowane wymioty
moge schudnąć?Czy od bulimi sie tyje??Czuje sie bardzo zagubiona i
boje sie że ta choroba zacznie mnie wsiąkać ;((
    • urselka Re: Bardzo proszę o rade... 21.02.08, 22:33
      tak. Od bulimii sie tyje.

      Bo sie objadasz a wymiotujesz tylko czesc.
      Ja bardzo tylam w czasie bulimii.

      Jestes ogromny krok do przodu bo znasz juz jedna przyczyne swojej
      choroby (bycmoze jest ich znacznie wiecej...)
      Skoro znasz przyczyne Twojej depresji (bulimia jest w sumie jej
      objawem) to musisz ja rozwiazac...

      czujesz sie samotna, wiec pozwol sobie pomoc i otworz sie na ludzi.

      Wyjscie z tego bagna nie jest trudne teoretycznie:
      1)trzeba pokonac swoj najwiekszy strach
      2)trzeba pokochac siebie

      to TYLKO 2 punkty

      to "tylko" jest w cudzyslowie, bo w praktyce to bardzo bardzo
      trudne...ale mozliwe.

      Ja po 3 latach katownia sie wyszlam z tego.
      Dzis mija 6 zupelnie zdrowych miesiecy... :)

      jesli masz jakies pytania.
      Chcialabys cos jeszcze wiedziec, pisz:
      ula_wlm@wp.pl
    • mado-2 Re: Bardzo proszę o rade... 22.02.08, 17:58
      niestety jesteś na złej drodze , skończ z tym póki nie jest za
      późno . Jeśli masz zamiar schudnąć to bula jest najgorszym sposobem -
      zresztą co ja piszę ?! przy buli jeszcze przytyjesz . Ja schudłam 34
      kg przez normalną dietę 1000 kcal . Niestery po osiągnięciu
      docelowej wagi 55 kg zaczęłam żreć i przytyłam 2 kg - wpadłam w
      panikę a że nie mogłam pohamować apetytu zaczęłam wymiotować i brać
      przeczyszczacze - teraz jestem chora już 2 lata i moja waga ciągle
      się waha o 5 kg . Najgorsze gó.. jakie może być. Na szczęście
      złapałam pracę i nie mam jak tego robić bo później popołudniu
      przychodzi mój chłop a więć jestem czysta już 12 dni, chociaż w
      weekend biorę przeczyszczacze i się objadam - moja waga teraz stoi w
      miejscu i o wiele lepiej się czuję:) Tobie radzę ograniczyć jedzenie
      i nie łudzić się ,że jak zwymiotujesz to nie przytyjesz ZAWSZE jakaś
      część tego jedzenia wysokokalorycznego pozostaje. No chyba ,że byś
      już później nic nie jadła to może ... ale nie polecam bulimia to
      droga do nadwagi i niszczenia siebie psychicznie i fizycznie. w
      każdym razie powodzenia życzę.
      • gonaa Re: Bardzo proszę o rade... 23.02.08, 23:13
        Dziękuję bardo za każdą słuszną radę, Wasze słowa są bardzo dla mnie
        cenne...postaram sie skończyć z tym zanim na dobre zaprzyjaznie sie
        z buli...tak naprawde czytając Wasze zmagania to wcale nie chce jej
        znać...nie chce przez nią przechodzić i tak siebie niszczyć...
        Powiedziałam swojemu chłopakowi o wszystkim...przyjąl to na
        spokojnie,chce pomóc jak tylko sie da...to już dla mnie bardzo
        wiele...czuje że mam siły do działania,postanowiłam cos zmienić w
        swoim zyciu, zaczęłam dziś od włosów...ściełam je na krótko...czuje
        sie świeża,odważna,chce iść do przodu, trzymam za Was kochane mocno
        kciuki aby i Wam udało sie od tego jakoś uciec...
        • urselka Re: Bardzo proszę o rade... 24.02.08, 19:59
          :)
          gratuluje chlopakowi madrej decyzji.
          Oby w niej wytrwal...
          Moj przeszedl ze mna przez pieklo...koszmarny rok...
          Ale dzis mozemy swietowac polrocznice mojego zdrowego jedzenia!
          :)

          Istnieja madrzy mezczyzni...
          Oby i Twoj do nich nalezal-wiele Ci moze pomoc.

          Tak czy owak, pamietaj, ze nigdy nie jestes z tym sama.
          Masz chocby nas.
          :)

          Powodzenia i wytrwalosci!
Pełna wersja