babyme 23.02.08, 20:13 ja tak! ...podejście nr 100056. ale moze rzeczywiscie warto... kto sie przylacza? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
batulka Re: zaczynamy od jutra? 24.02.08, 11:46 Zaczynamy! Ja zaczynam tak conajmniej od 3 lat, ale zawsze warto próbowac, trzeba wierzyć ze tym razem sie uda. jestem z Toba babyme :) Odpowiedz Link Zgłoś
migoma Re: zaczynamy od jutra? 24.02.08, 14:43 ale co zaczynamy do jutra,a właściwie od dzisiaj??? zaczynamy, czy może raczej z czymś kończymy?? Odpowiedz Link Zgłoś
babyme Re: zaczynamy od jutra? 24.02.08, 22:05 zaczynamy zdrowienie, ale ja od jutro bo dzis sie nie udalo :( Odpowiedz Link Zgłoś
pieknaksiezniczka Re: zaczynamy od jutra? 25.02.08, 12:44 To ja tez, od dzisiaj moze.. bo "od jutra" jest pechowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
migoma Re: zaczynamy od jutra? 25.02.08, 20:11 ja sprobuję od jutra, bo dzisiaj się nie udało, a było tak blisko... może jutro będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
agi19 Re: zaczynamy od jutra? 25.02.08, 20:14 to ja tez zaczynam, ale jeśc, tylko co się je? kolejno na śniadanie, drugie, obiad, podwiecz., kolację, co by nie schudnąc juz, ale nie utyc? ja mam już dośc choróbska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
urselka Re: zaczynamy od jutra? 25.02.08, 22:58 jedz malo ale czesto. Co? To zalezy w jakim stanie jestes. Najlepiej rzeczy lekkostrawne. Duzo warzyw, owocow... Na poczatku pewnie kilka kilo przytyjesz, ale to dlatego, ze organizm zacznie magazynowac wszystko co jesz. (zrobi tak, bo skoro glodzilas go dluzszy czas, to bedzie sie "bal", ze zaraz znow ograniczysz substancje odzywcze, wiec zmagazynuje ile potrafi...) ale po kilku miesiacach wszystko wroci do normy. naprawde. Ja na poczatku zdrowienia jadlam malutko (choc wiecej niz wczesniej) cos kolo polowy "normalnej" porcji 3-4 razy dziennie (dla mnie to bylo mnostwo) i przytylam 5 kilo! Ale potem waga sama spadla. A jadlam wiecej. Tzn. normalnie. Nie objadajac sie, ale i nie glodzac. :) aha, no i bardzo bardzo duzo pij. (waga tez wzrosnie o okolo 2 kilo, ale to BARDZO DOBRZE. Ten wzrost musisz zrozumiec...organizm jej (wody) bardzo potrzebuje...) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
delfinek-to-ja Re: zaczynamy od jutra? 26.02.08, 08:01 Dziewczyny naprawdę warto zacząć walczyć o własne zdrowie i życie!! Urselka ma rację trzeba dużo pić i jeść owoce i warzywa Niestety nie będę Was okłamywać Będzie bolało Przynajmniej mnie bardzo bolał zołądek Ale z każdym dniem jest coraz lepiej Mogę już jeść wszystkie warzywa i owoce a nawet na czekoladke się skusze ;) Dużo też pije zwłaszcza herbaty i wody a teraz zaczynam powoli sobie kubusie wprowadzać do napoi. Minusem jest to że przytyłam 4 kg ;( ale staram się omijać lustro i wagę ;) Mój narzeczony bardzo mnie wspiera Powtarza że dla niego nie ma żadnej różnicy czy waże 46 czy 50 Dziewczyny Naprawdę warto Można z tym wygrać Trzymam kciuki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babyme Re: zaczynamy od jutra? 26.02.08, 09:22 mi tez sie wczoraj nie udalo, tez bylam blisko, ale niestety. od dzis ponawiam probe. ale stopniowo... najgorszy jest strach przed przytyciem,ale slusznie piszecie ze to normalne, ze kazda przytyla choc troche, wiec moze czas to zaakceptowac! Odpowiedz Link Zgłoś
urselka Re: zaczynamy od jutra? 26.02.08, 11:28 ja chorowalam na bulimie, wiec to co schudlam, to wszesniej majac anoreksje. Przytylam na poczatku 5 kilo, ale potem "samoistnie" schudlam 3 i teraz utrzymuje wrecz idealna wage. Wszyscy mowia: jak pieknie wygladasz! a ja? Zaczynam w to wierzyc, a nie wmawiac sobie: gowno wiedza, bylam ladniejsza kiedys... Nie bylam. Dzis mam piekna, gladka cere. Nie mialam takiej od 10 roku zycia! :D Po 6 miesiacach zdrowego jedzenia wszystko wrocilo do normy. "SAMO" Ja osobiscie wiele miesiecy nie moglam ruszyc slodyczy i grapfruitow (jak to sie pisze?!) Bulimia mi to uniemozliwila. Po tym zbyt trudno bylo powstrzymywac sie od wymiotow... Rzeczy gorzkie (tonik) i bardzo slodkie (batoniki, czekoladki, ciastka i ciasta) wybyly z mojej diety na dluuugo... Ale powoli do nich wracam. :) a bole brzucha mialam koszmarne, ale warto bylo przez to przejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
agi19 Re: zaczynamy od jutra? 26.02.08, 16:35 jem więcej, przestałąm się forsowac i nie zganiam całej Warszawy pieszo każdego dnia i chudnę jem duuuuuuuuużo warzyw- gotuję garnek zupy i jem na kilka porcji (opakowanie ż.fasolki, 30dkg groszku, 0.5kg marchwi i koncentrat pomidorowy) a na śniadanie i kolację na prawdę duże porcje owsianki nic więcej nie przechodzi mi przez głowę, co kupię, to podrzucam mamie,psu, królikowi, bo ogarnia mnie:panika, żal, niepokój, znacie tą historię z tych płatków też mam wyrzuty, bo je uwielbiam i mogłabym jeśc i jeśc, no powiedzmy, ma się ograniczenia, ale już z rozsądku jem, co mogę zaczęłam się bac swojego stanu, wystających kości, choc ciągle mam poczucie, że mnie dużo 3mam za Was kciuki, za siebie też i NAJSERDECZNIEJ pozdrawiam piszcie jak Wam idzie, może w osobnym wątku: sukcesy, walka, itp? Odpowiedz Link Zgłoś
migoma Re: zaczynamy od jutra? 27.02.08, 21:12 Muszę się Wam pochwalić, bo strasznie się cieszę. Może ktoś uzna to za głupie, ale ja nieposiadam się z radości... dzisiaj jest pierwszy dzień, od niepamiętam ilu, w którym nie wymiotowałam. Nie obrzerałam się, chociaż ja nie mam wilczych napadów głodu, ja potrafię nie jeść przez cały dzień, a wieczorem wsunąć obiadek lub np. kanapkę i wtedy zaczynają się "wyrzuty sumienia" , które kończą się tradycyjnie w toalecie, a dzisiaj nie było podjadania, czyli nie było wyrzutów sumienia, a co za tym idzie nie było zbędnych wizyt w toalecie!!! Nie spodziewałąm się, że to sprawi mi taką radość. Chyba zaczynam wierzyć, że mi się uda :) Odpowiedz Link Zgłoś
urselka Re: zaczynamy od jutra? 28.02.08, 10:14 :) to swietnie. I wcale nie jest glupie. To malutkie sukcesy tworza droge do zwyciestwa z ED... wlasnie te malutkie. W zdrowieniu nie ma zadnych spektakularnych sukcesow! Ale wlasnie takie "malutkie" dni sprawiaja, ze po kilku miesiacach "malutkich" dni jestesmy...zdrowsze. Przestajemy obsesyjnie myslec o jedzeniu, karac sie za wszystko, obwiniac...i zaczynamy CZUC SIE PIEKNE... Bo czy ktoras z chorych Nas uwaza sie za piekna...? Odpowiedz Link Zgłoś
1nadia22 Re: zaczynamy od jutra? 28.02.08, 13:51 to może i ja? codziennie tak sobie mówię... od jutra, a dzisiaj jeszcze ostatni raz... tak na pożegnanie... jutro już będzie inaczej... taaa kurcze ja też nie chcę od jutra tylko od teraz!!! pstryk*** Odpowiedz Link Zgłoś
migoma Re: zaczynamy od jutra? 01.03.08, 17:29 właśnie mija 4 dzień, wierzę, że dzisiaj też obędzie sie bez wizyty w toalecie... naprawdę czuję się dużo lepeiej mimo, że to przecież tylko kilka dni:) Możlewe, ze to dlatego, że nie wymiotuję i nie tyje. Wiem, że to obsesja stawać codziennie na wadze, ale właśnie to stawanie i to co na niej widzę, czyli z każdym dniem odrobinka mniej mnie, daje mi siłę i motywację na cały dzień, no i podnosi poczucie własnej wartosci, ale jej to chyba nie powinno się przekładać na kilogramy. Wierzę, że mi się uda i w to , że Wam też się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
goniaa8 Re: zaczynamy od jutra? 02.03.08, 11:54 a aj juz nie wierze ani sobie ani wam..wiara ze od jutra sie uda..to naiwne..puki nierozwoiazemy swoich problemow one same nie znikna.podstawa so relacje w rodzinie,z bliksimi.zreszta kazda znas ma swoj wlasny punk widzenia Odpowiedz Link Zgłoś
migoma Re: zaczynamy od jutra? 02.03.08, 21:33 Niezgadzam się z Tobą, że to naiwne. Ja powiedziałam sobie koniec i już piaty dzień jestem bez wymiotów i bez wyrzutów sumienia. Problemy w rodzinie?? mam najwspanialszego męża na świecie i kochającego maleńkiego synka i to oni dają mi siłę i wsparcie. Może to właśnie dzięki nim kolejny dzień jestem zadowolona kładąc się spać i wiem, że mi się udało. Z każdym kolejnym dniem jestem silniejsza i bardziej wierzę w siebie:) I wierzę, naprawdę wierzę, że uda nam się wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
kala5 Re: zaczynamy od jutra? 06.03.08, 19:06 trzymam kciuki i mam nadzieję że wytrzymasz bo pamiętaj że warto. nawet jeśli się potkniesz dziś czy jutro to wstawaj i idź dalej. bo jesteś teraz jak małe dziecko które uczy się chodzić, z czasem nabiera wprawy i jest coraz lepiej. a wszystko wymaga czasu. ja po 2 latach nowego życia myślę że jest już dobrze, ale jeśli jeszcze kiedyś mi się przydaży "upadek" to stwierdzę że człowiek jest tylko człowiekiem i może popełnić czasem błąd. ale będę zawsze pamiętać to co przeżyłam i szanować to co teraz mam ( spokój ). pewnie nigdy nie stwierdzę że jestem w pełni zdrowa ale może to mi pozwoli nie wymgać od siebie zbyt wiele i wytrwać. pozdrawiam!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś