wieeelki brzuch!

24.04.08, 19:56
Cześć dziewczyny!
Kilka miesięcy temu miałam "epizod" anorektyczny. Piszę tak dlatego,że na całe
szczęście nie trwało to zbyt długo. Najpierw chudnięcie: z 53 do 46kg. Kiedy,
dzięki chłopakowi przerażonemu moim wyglądem, wreszcie oprzytomniałam, trudno
mi było jeść normalnie. Miałam więc przez pewien czas napady jedzenia
przedziwnie zestawionego i to w sporych ilościach.

Nie będę opisywała szczegółów, bo już jest po wszystkim. Przytyłam 10 kg i
pogodziłam się z tym. Martwi mnie jedno: ogromny brzuch, którego nie mogę się
pozbyć: ani lekkim jedzonkiem w małych porcjach, ani ćwiczeniami. Kurcze,
strasznie ciężko się wciąga taaaki brzuchol! Czy to normalne?
Możecie mi coś poradzić?
Jakiego jedzenia powinnam unikać? Czy to da się "zwalczyć"?
    • marta_175 Re: wieeelki brzuch! 26.04.08, 11:52
      masakra!!! sporo przytyłas!!! musisz koniecznie cos z tym zdobic wez
      jedz jakies warzywa i owoce!! to podstawa , i jezeli bedziesz
      codziennie robic z 20 brzuszków to spokojnie, uzyskasz to co
      chcesz... polecam basen.. podzas pływania najwiecej kalorii spalamy
      i oczywiscie kształtuje sie nasza sylwetka....unikaj słodyczy.. ale
      to chyba wiesz;-) takze 3mam kciuki;-))
      • little_emma Re: wieeelki brzuch! 26.04.08, 13:01
        Myślę, że nie napiszę nic odkrywczego, ale może jednak to w czymś pomoże.
        Przede wszystkim cieszę się, że udało Ci sie w jakimś stopniu pokonać chorobę. Daje to dużą nadzieję innym. Gratuluję:)
        Co do pozbycia sie brzucha - jedzenie małych ilości pożywienia kilka razy dziennie (zamiast raz czy dwa razy ale dużo), dużo warzyw i owoców (na szczęście idzie taka pora roku, że nie powinno być z tym problemu:)), picie dużych ilości (najlepiej niegazowanej wody mineralnej), dużo ruchu na świeżym powietrzu (tutaj na szczęście pogoda również nam sprzyja). To chyba jedne z podstawowych zasad.
        Chciałabym Cię tylko uczulić na to, abyś z powrotem nie wpadła w chorobę. Bo może zacząć sie od niewinnej utraty kilku kilogramów na brzuchu, a skończyć się kolejnym "epizodem" anorektycznym.
        Może stań przed lustrem i naprawdę krytycznym okiem stwierdź czy na ten brzuch rzeczywiście jest wystający? Może żadne odchudzanie nie jest Ci potrzebne?
        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę powodzenia:)
        Emma
        • biedrodronka Re: wieeelki brzuch! 26.04.08, 16:43
          Dzięki dziewczyny,
          Boję się właśnie tego, że mogłabym znowu w "to" wpaść, taka już jestem: ze
          skrajności w skrajność.
          Najgorsze w "tym" jak dla mnie było spustoszenie psychiczne, to ciągłe myślenie
          o żarciu i nieżarciu, człowiek jest wtedy ograniczony do tak przyziemnych
          tematów, że może znienawidzić samego siebie ...
          Straszna choroba.

          A co do brzucha: czy któraś z osób zdrowiejących też tak miała? Czy jest jakaś
          zasada łączenia pokarmów, tak, żeby nie rozsadzały żołądka/ jelit/wątroby (nie
          wiem co mi się tam w środku powiększyło)?

          Możliwe, że sama sobie trochę wkręcam, ale inni niestety też to zauważyli. W
          zasadzie całe ciało mam dość szczupłe, dalej ubieram S ' ale ten brzuch wygląda
          jak w 5 miesiącu ciąży (chyba,nie znam się na ciążach:). Te 10kg to w dużym
          stopniu brzuch.
          Nie chcę więcej marudzić, gimnastykuję się codziennie, zobaczymy, czy pomoże.
          • angua0 Re: wieeelki brzuch! 01.05.08, 23:37
            słuchaj a ten brzuch jest cały czas taki "duży" ?
            bo myślę ze masz wzdęcia,
            tak to jest ze nawet mała ilość pokarmu powoduje znaczne wzdęcia
            i osoba myśli ze jest gruba i przejedzona a to choroba po prostu
            idź z tym do lekarza i nie szukaj "domowych" sposobów na pozbycie sie kłopotu, w
            stylu jedz to a tamtego nie jedz
            jeść można wszytko ... ważny jest umiar
            po prostu brzuch który można zrucić dieta i ćwiczeniami jest miękki
            brzuch wzdęty jest twardy i wystający właśnie jak piłka, jak u głodnych dzieci
            ja sama mam ten problem, np zakładam spódniczkę, a za chwile po jedzeniu nie
            jestem w stanie jej zapiąć i tez chodzę i jojczę ze jestem gruba ale dobrze wiem
            ze przyczyna leży w tym co sobie zaserwowałam rozregulowując swój organizm
            a każdym razie ten brzuch to nie kwestia nadwagi tylko choroby
            chudnięcie i cwiczenia nic tu nie pomogą to się leczy
            • galaaa1 Re: wieeelki brzuch! 04.05.08, 07:31
              dokladnie - to sie leczy.
              to stan chorobowy (wzdecia) i cwiczenia tu nie pomoga.

              lekarz dobry moze pomoc.

            • biedrodronka Re: wieeelki brzuch! 05.05.08, 17:16
              Jest dokładnie tak:
              "tak to jest ze nawet mała ilość pokarmu powoduje znaczne wzdęcia, brzuch wzdęty
              jest twardy i wystający właśnie jak piłka, jak u głodnych dzieci"
              Mój brzuch jest taki cały czas, nieważne co i ile zjem.
              A czy Ty byłaś z tym u lekarza? Jeśli tak,to czy mogłabyś się podzielić jego
              uwagami?
              • galaaa1 Re: wieeelki brzuch! 08.05.08, 08:32
                Biedronka, mysle, ze czyjes doswiadczenia z lekarzami Tobie na nic
                sie zdadza... powinnas odwiedzic lekarza, sama, a nie szukac pomocy
                tu na forum. powodzenia
Pełna wersja