boję się że wróci..

25.08.08, 21:57
Nie wymiotowałam od 3 lat,pomogła mi terapia,mąż,mama.Zaszłam w ciążę,potem
drugą,było cudownie.I tu zaczynają się schody.Jestem 3 mies po porodzie,karmię
piersią,przytyłam 10 kg i nienawidzę swojego ciała.Rano silne samozaparcie i
dieta a wieczorem ataki głodu..nie wymiotuję jednak,nie stosuję
tabletek,herbatek.Niby nie ma bulimi,ale ja czuję że znów ogarnia mnie obsesja
własnego wygląd,czuję że jestem słaba,nie umiem wygrać ze swoim
głodem.Walczę,bo mam maleńkie dzieci i niechcę że by moje życie kręcio się
wokół jedzenia,ale jest mi cięzko.Boję się że bede zawsze taka gruba,znów nie
lubię siebie..
    • all-fredka Re: boję się że wróci.. 26.08.08, 00:00
      Nie daj się, masz dla kogo walczyć, nie pozwól by jakieś dodatkowe kg przysłoniły Twoją radość i okradły ze szczęścia. Poradzisz sobie, trzymam kciuki
      • solangelika Re: boję się że wróci.. 26.08.08, 10:52
        Ciągle to sobie powtarzam:nie warto znów pakować się w to bagno,zwłąszcza że tak
        fajnie jest po drugiej,normalnej stronie!Ale moja obsesja schudniecia jest
        wielka,apetyt jeszcze większy.Wogóle czasem się nie poznaję,myśle tylko o
        jedzeniu.Jedno jest pewne,nie wróce do wymiotowania,ciężko mi i chciałam o tym
        komuś powiedzieć.Patrze w lustro,widzę grubą dziewczynę,ale zaciskam zęby i
        staram się tym nie przejmować.
        • all-fredka Re: boję się że wróci.. 26.08.08, 19:25
          Te kilogramy potrafią zabijać i dołować. A ja już wiem, że moje szczęście i radość nie zależą od tego ile ważę. Ważyłam różnie, od 54 do 73 (173 cm wzrostu) i zobaczyłam, że moje szczęście nie było zależne od tego ile ważę- na szczęście i na nieszczęście. Źle jest zafiksować się na punkcie swojej wagi, zamiast szukać przyczyny, dlaczego nie lubię siebie?? Dlaczego jestem nieszczęśliwa?? Dlaczego myślę tylko o sobie i swoich kilogramach?? Takie tam mam przemyślenia
    • agatorka Re: boję się że wróci.. 26.08.08, 12:45
      Napisałam Ci maila na priva

      pozdrawiam
      Agata
      • agatii23 Re: boję się że wróci.. 26.08.08, 23:49
        Wytrzymaj! pamiętaj, że jeśli raz zaczniesz, będzie Ci tylko trudniej...ja kilka
        dni temu nie moglam sie powstrzymac i pomimo tego ze pol roku mialam spokoju,
        znowu sie wszystko zaczęlo...
        Ehhh obledne kolo, ktore tak mi ciezko zatrzymac...caly czas mysle o jedzeniu i
        juz mam w glowie plan jak to sie tego potem pozbędę, no i caly czas czuje ze
        musze sie izolowac. caly czas powtarzam sobie ze to jest ten ostatni raz
        ale...jakos nigdy nie jest:( niech to bedzie przestroga...nie pozwol sobie
        odebrac szczescia z dzidziusiem, tylko po to...wlasciwie juz nie wiem po co...to
        jest tak glupie a sensowne jednoczesnie...ehhh masakra po prostu;(
Pełna wersja