Jak pomoc bulimikowi?

14.12.08, 12:19
Moj brat(24l.) cierpi na bulimie, nie chce isc do lekarza. szukam wlasnie
sprawdzonych placowek w Krakowie i sproboje go namowic by chociaz na probe
porozmawial z kims kompetentnym.
probowalismy sobie sami z tym poradzic ale ja widze ze jest coraz gorzej.
zastanawiam sie jak ja na codzien moge mu pomoc...
prosze o rady...
    • blueberry87 Re: Jak pomoc bulimikowi? 14.12.08, 13:29
      Nie wysyłaj go nigdzie na siłe. To on jest chory i to jego decyzja.
      Zmuszając go do wizyty tylko zaszkodzisz. Jesli naprawde chcesz
      pomoc bratu to zostaw go w spokoju i poczekaj az sam bedzie chcial
      isc na wizyte. Aczkolwiek tak prywatnie to odradzam jakichkolwiek
      psychiatrów, psychologów i tak dalej, bo mi oni zaszkodzili tak ze
      szkoda gadać :(((
      • alc-man Re: Jak pomoc bulimikowi? 14.12.08, 15:25
        On szukal juz pomocy u lekarzy ale w sumie do zadnego spotkanie doszlo, ja
        bardziej mysle o tym zeby mu podsunac jakis adres.
        nie wiem czy dobrzeby bylo, bym mu przygotowywala jedzenie lub jadla z nim, czy
        moze bardziej nie zostawiala go samego.
        jeszcze inny aspekt jest taki, ze uprawia sport i czuje sie wiecznie glodny i
        jak to rozroznic prawdziwy glod od wkrecania sie
        • blueberry87 Re: Jak pomoc bulimikowi? 14.12.08, 16:18
          Jeśli mogę się wypowiedzieć, to możesz z nim jadać, jeśli on chce,
          ale nie rób mu jedzenia. Chyba, że on sam Cię poprosi o
          przygotowanie mu czegoś, wtedy to inna sprawa. Niech on sam decyduje
          co chce, ile chce, jak i kiedy zjeść. Jeśli będziesz mu coś
          narzucać, to tylko pogorszysz. Pamiętaj, nic na siłę.
          Co do tego wiecznego głodu, to niestety jest tak, że składa się na
          niego kilka czynników:
          1. Dopóki się wymiotuje i jest zachwiana równowaga elektrolitów (a
          jest zachwiana zawsze, tylko jedni to przechodzą gorzej, drudzy
          lepiej) to żołądek będzie głupiał i domagał się ogromnych ilości
          jedzenia.
          2. Jeśli ktoś ćwiczy ponad siły, to apetyt rośnie znacznie (wiem z
          doświadczenia, bo jesli moge sobie na to pozwolić, to dziennie
          jezdze na rowerze nawet 50 km)
          3. To tylko spekulacja, ale możliwe że Twój brat próbuje się
          głodzić, albo planuje głodówke; wtedy jego mózg i organizm odbierają
          każdy posiłek jako ostatni w życiu i pojawia się napad: to jest
          właśnie syndrom tzw. odpowiedzi głodowej. Być może Ty widzisz tylko
          jak sie objada, ale byc moze on za kazdym razem obiecuje sobie ze
          sie nie przeje, ze zje tylko troche, a wychodzi odwrotnie.
          Porozmawiaj z nim o tym, ludzie czasem sobie nie uswiadamiają że
          zachodzi u nich takie zjawisko. Ze mna tak było :(
          Nie mam dobrych wieści. Długo mu zajmie zanim nauczy sie rozrózniać
          prawdziwy głod od napadu. Ja nie czuję głodu wcale. NIGDY. Naprawde.
          Ale jak zaczne jesc, to sie okazuje ze jestem tak głodna że mogę
          pochłonąć pół spiżarki. Dlatego musze sobie sama narzucac o jakich
          porach jesc, co i ile. Ale to niezawsze wychodzi.
          Mam nadzieje ze Cie nie zanudzilam.
          Pozdrawiam
    • 0asiia Re: Jak pomoc bulimikowi? 01.01.09, 16:07
      ze mną nawiązała kiedyś kontakt dziewczyna chorująca na bulimię, parę miesięcy pisałyśmy maile zanim się zgłosiła do psychologa i myślę, że to jest dobra metoda do rozpoczęcia leczenia, małymi krokami, najpierw rozmowa z kimś z rodziny albo kimś obcym, wyobrażanie sobie pierwszej wizyty u psychologa i wkońcu przełamanie strachu :)
      pozdrawiam i życze Wam powodzenia :)

Pełna wersja