jak pomóc przyjaciółce??

01.01.09, 14:13
dowiedziałam się,ża ta najbliższa mi osoba,moja przyjaciółka ma
bulimię i oczywiście w pełni zdaje sobie z tego sprawę.tylko, jak to
zwykle bywa nie umie sobie z tym poradzić.wiem,że moja w tym wina,że
nie wyciągałam poprawnych wniosków z jej zachowań,wiem... ale chcę,
ja musze jej pomóc. co wdług Was mogę zrobić?
    • ansi21 Re: jak pomóc przyjaciółce?? 01.01.09, 14:29
      Ile lat ma Twoja przyjaciółka? najlepiej by pomógł specjalista...
      • harihara Re: jak pomóc przyjaciółce?? 01.01.09, 14:46
        17lat. obie chodzimy do szkoły baletowej. nie ma większych szans na
        specjalistę,głównie ze względów finansowych. co zaś JA mogę
        zrobić,ja mylicie?
        • mala_ola Re: jak pomóc przyjaciółce?? 02.01.09, 03:29
          wisz co, mi moja przyjaciolka baaaardzo pomogla wlasnie w podobnej sytuacji.

          popytala wsrod znajomych i znalazla dla mnie namiary na terapie w fundacji!!!
          poniewaz problem finansow w ten sposob znika, pozostaje juz tylko chodzic i korzystac :)
          z tego co wiem wiekszosc fundacji zajmujacych sie dziecmi i mlodzieza (czyli do 24 lat) prowadzi terapie albo przynajmniej grupy zupelnie nieodplatnie.. mozesz popytac tez w Poradniach.. moze mozesz sama sie do nich zglosic nawet przez telefon - poprosic o rade jak mozesz pomoc.

          powodzenia
          • xmalamix Re: jak pomóc przyjaciółce?? 02.01.09, 09:23
            Nie wiesz może czy w okolicach Trójmiasta są tego typu fundacje? Kompletnie nie
            wiem jak zabrać się za wyszukanie tego typu organizacji...
            • mala_ola Re: jak pomóc przyjaciółce?? 02.01.09, 20:32
              próbowałąm szukać w internecie... ale rzeczywiście nie jest łatwo
              żeby znaleźć taką bezpłatną pomoc stowarzyszenia albo fundacji podpytałabym najlepiej - jeśli masz możliwość u psychologa szkolnego (jeśli taki istnieje). Jeśli nie, to może poumieszczaj na różnych forach pytania o taki rodzaj pomocy? wiesz, nawet osoby, które już uczęszczają na terapię mogą u swoich terapeutów popytać.. wystarczy odrobina dobrej woli!! a wiem z doświadczenia, że psychologowie często poza prywatną praktyką udzielają się w fundacjach właśnie...

              powodzenia!
            • ansi21 Re: jak pomóc przyjaciółce?? 04.01.09, 00:22
              xmalamix jak się coś dowiesz o terapiach z trójmiasta i sprobujesz to daj znać.
              Watpie zebym sie przemogla kiedys do pojscia na terapie ale moze...
              • mala_ola Re: jak pomóc przyjaciółce?? 04.01.09, 04:41
                znalazłam, z reszta na tym forum, takie adresy:

                TRÓJMIASTO

                Gdańskie Centrum Psychoterapii
                80-826 Gdańsk, Ogarna 57/59 lok.2
                pow.m. Gdańsk, woj.pomorskie
                58 301 76 82
                info@gcp.gdansk.pl
                środa 10-13; poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek na tele

                Studium Pomocy Psychologicznej i Psychoterapii
                Armi Krajowej 95 lpk 1a
                tel. 551 01 35


                Poradnia Młodzieżowego Ośrodka Terapeutycznego
                "MROWISKO"
                tel. 550 26 69
                Aleja Niepodległości 817A, Sopot
                www.mrowisko.org.pl/
                (tutaj czasami są organizowane grupy wsparcia dla osób z zaburzeniami
                odżywiania)
                • panna-lovegood Re: jak pomóc przyjaciółce?? 05.01.09, 01:33
                  Pytanie, czy ta dziewczyna rzeczywiście chce coś zmienić, czy przyjaciółka chce
                  ja "uleczyć".
                  Powiem tyle, że "zaciągnięcie" do specjalisty nic nie da, jeżeli dziewczyna nie
                  chce nic ze sobą zrobić. To ona może o siebie zawalczyć, ty o nią nie jesteś w
                  stanie.
                  Jeżeli przyjaźniłyście się wcześniej... to możecie przyjaźnić się dalej. To
                  bardzo ważne. Prawie bezcenne. Możesz spróbować wyciągnąć ją gdzieś z domu,
                  kiedy myślisz, że będzie siedzieć bezczynnie. Możecie gadać o pierdołach. Nie
                  pozwól, żeby bulimia zdominowała wszystko, rozgościła się na dobre w waszej
                  przyjaźni. To możesz zrobić. Nawet nie wiesz, jak mi pomogła prawdziwa,
                  nieprzesycona chorobą przyjaźń. Spróbuj traktować z większą wyrozumiałością, ale
                  normalnie.
                  I pamiętaj, że nie możesz zrobić nic, żeby ona wyzdrowiała. Ale możesz wierzyć,
                  że jest wystarczająco odważną i silną osobą, aby z tego wyjść. Taka wiara, nawet
                  nienazwana, niepowiedziana, też pomaga.
                  • mala_ola Re: jak pomóc przyjaciółce?? 05.01.09, 22:02
                    ale żeby nie było, że ja do zaciągania namawiam!!
                    sugeruję tylko, że jeżeli kiedykolwiek Twojej przyjaciółce przyjdzie do głowy jednak skorzystać z pomocy, to Ty już będziesz wiedziała co jej podpowiedzieć.
                    a może argument, że są miejsca, gdzie można pogadać z psychologiem i za to nie płacić ---> czyli nikogo nie prosić o pieniądze na terapię (czyli nikomu o tym nie mówić, nie tłumaczyć się) - ją przekona??

                    powodzenia!
                    • claratrueba Re: jak pomóc przyjaciółce?? 06.01.09, 12:56
                      Przede wszystkim bądź delikatna. Powiedz, że uważasz, że ma problem, podaj
                      kontakt fundacji i już. Jeśli ona nie będzie chciała się ratować, nie zmusisz
                      jej. Po prostu stracisz przyjaciółkę. Nie dopytuj "byłaś" "a dlaczego nie?"
                      terapia tylko wtedy może być skuteczna kiedy chce jej pacjent. Czasem dojrzewa
                      bardzo długo. Ale jakiekolwiek "na siłę" nie jest skuteczne nigdy.
                  • scarsss Re: jak pomóc przyjaciółce?? 09.01.09, 02:01
                    Dokladnie tak jak powiedziala panna-lovegood.Wszystko jest zelzne od
                    tego czy ona tego chce czy przyznaje sie do tego ze ma
                    problem...niestety ale na sile ingerujac w jej problem nic nie
                    zyskasz a wrecz morzesz pogorszyc.Wszystko tez zalezy od zazylosci
                    waszej przyjazni bo to wielkie slowo a niektorzy nazywaja tak
                    dwutygodniowa znajomosc...Ja moge powiedziec na swoim przypadku ze
                    jak juz dotknelam dna i stracilam calkowita kontrole nad swoim
                    zyciem...wpadlam do mojej przyjaciolki tak z nienacka-
                    impuls...zapytalam czy ma czas a pozniej sie rozkrecilo i
                    powiedzialam ze chce jej powiedziec cos bardzo waznego...sama tez
                    niczego nie podejrzewala a jedyne co widziala to spadek
                    wagi...powiedzialam jej w jakie gowno wpadlam a ona zapytala czy
                    chce z tego wyjsc czy zrobie wszystko...ja chcialam...to ona
                    zapisala mnie na wizyte u psychologa (narodowy fundusz zadne
                    prywaciarze...).Ty mozesz jej pomoc jak juz podejmie walke i np
                    bedzie szukala sposobu zeby sie uchronic przed atakiem to zapewnij
                    ja w przekonaniu ze np moze zadzwonic czy w dzien czy w nocy...albo
                    wychodzcie razem spedzajcie czas aby oderwac mysli...
Pełna wersja